Zamówił kurs z Lublina do Świdnika. Zdewastował samochód, ponieważ kierowca „nie dostrzegł piękna ulicy” przy której mieszka
14:16 28-12-2020 | Autor: redakcja
W nocy z soboty na niedzielę jeden z kierowców Bolt otrzymał kurs z rejonu Zalewu Zemborzyckiego do Świdnika. Pasażerem był mężczyzna, który znajdował się pod wpływem alkoholu. O ile cała trasa licząca ponad 18 km i trwająca 25 minut przebiegała spokojnie, tak wszystko zmieniło się kiedy wjechali na ulicę, przy której mieszka pasażer.
Jak wyjaśniał nam kierowca, mężczyzna zarzucił mu, że „nie dostrzega piękna tej ulicy”. Pasażer zaczął być agresywny, a po chwili zwoją złość wyładował na pojeździe, którym podróżował. W mercedesie m.in. wybił szybę oraz urwał lusterko. Kierowca powiadomił o wszystkim policję.
W międzyczasie z domu wyszedł ojciec agresywnego pasażera, który starał się załagodzić sytuację. Zaproponował kierowcy odszkodowanie za poczynione zniszczenia w pojeździe. Z uwagi, że kwota była satysfakcjonująca, mężczyźni doszli do porozumienia.
– O godzinie 00:50 otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące nietrzeźwego i agresywnego pasażera, który wybił szybę w pojeździe. Kiedy funkcjonariusze dojechali na miejsce potwierdzili zdarzenie, jednak zniszczenie mienia jest ścigane na wniosek osoby pokrzywdzonej. Mężczyzna poinformował, że doszedł już do porozumienia ze sprawcą i zapłaci on za dokonane zniszczenia – wyjaśniała nam asp. Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.
Kiedy wydawało się, że sprawa jest już załatwiona, niebawem nastąpił jej ciąg dalszy. Jak tłumaczy kierowca Bolta, kiedy oczekiwał przed domem na obiecane pieniądze za poczynione szkody, pasażer zaczął grozić mu, że go znajdzie i zniszczy. Niebawem zaś mężczyzna wybiegł z mieszkania i w samej bieliźnie miał biegać przy rondzie z helikopterem. Na miejscu ponownie pojawili się policjanci.
– Po blisko godzinie policjanci po raz kolejny interweniowali w tej okolicy. Było to dokładnie na al. Lotników Polskich. Chodziło o osobę, która znajdując się w stanie nietrzeźwości w spodenkach porusza się po ulicy. Funkcjonariusze na miejscu zastali tego samego mężczyznę, którego dotyczyła poprzednia interwencja – dodaje asp. Elwira Domaradzka.
Mężczyzną zaopiekował się jego ojciec. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, pasażerem jest pracownik jednej z wyższych uczelni. Władze szkoły wyższej zostały już poinformowane o świątecznych wyczynach profesora.
(fot. nadesłane)
Vivat profesores!
Nie ma się co naśmiewać. Pewnie pan profesor był naćpany i stąd taki odjazd. Jak dojdzie do siebie, to przeprosi za swoje zachowanie, wypłaci odszkodowanie kierowcy bolta, dostanie jakąs naganę od uczelni i tyle. Każdy ma prawo się naćpać.
Jaka uczelnia tacy profesorowie. Bida uczelnia to i bida profesorowie.
Ale trzeba przyznać, że profesor awanturuje się po profesorsku. Oburzył się na to, że nie docenia się piękna ulicy i nie zaatakował samego taksówkarza, ale jego samochód. Widać szlachetną naturę profesora. I nie latał po ulicy na golasa jak wielu pijaków, ale w bokserkach, zachowując klasę. Mam nadzieję, że jak profesor wytrzeźwieje, to dogada się z taksówkarzem, a uczelnia nie będzie zbyt surowa wobec swojego wykładowcy. Są święta, więc można się porządnie nachlać.
A tak z ciekawości: jakiej uczelni przedstawiciel tak docenia swoją ulicę???
Pan Profesor pewnie z Wydziału Artystycznego XD
Pan profesor powinien sypnąć kasą, by taksówkarz za dużo nie gadał i bagatelizować całe zdarzenie. Jeśli nie zrobili mu testu na obecność narkotyków, to niech mówi, że po wódzie dostał małpiego rozumu albo że w czasie wolnym ma prawo chlać, ile chce i może latać w samych gaciach po ulicy. Przecież z gołą fujarą profesor nie biegał.
Jeśli liczba mnoga – „profesores” to „vivant” (niech żyją), a nie „vivat” (niech żyje)… Widać, że łacinę znasz jedynie podwórkową…
Zaraz mario napisze, że pewnie po szczepionce.
To kto oczekiwał na pieniądze? Pasażer, który zaczął grozić?
LSW
Lubię Swoją Wieś
Gość zaparkował pewnie na skos i zepsuł piękno ulicy 😀 szkoda, że w Lublinie krzywo parkują.
To było koło helikoptera to pasażer musiał być mocno skołowany i była pora na odlot lu już po . W związku z tym ze mamy pandemie pasażer został uziemiony przez służby poprzez kwarantanne przymusowa…Możliwe że jego port ( uczelnia czy coś takiego) podejmie kroki w związku z jego zbyt intensywnym sposobem dezynfekcji ….
KUL?
dobrze, że mu nie zwrócił zagrychy
Fajnych mają profedorów te Lubelskie uczelnie…Tylko studiować ..!!
Wszyscy nadmiernie pijący i cpajacy robią z siebie durniów i jeszcze potrafią sie z tego smiać. Naprawdę nie jest to śmieszne, ale jak juz ktoś się zdbłaźnił to udaja że nic sie nie stało, najgorsze jest to że nie wyciągają wniosków i chleją dalej nie wiedząc jak bardzo sa żałośni.
A ja lubię takiego wesołego profesorka. Nie jest jakimś jajogłowym nudziarzem, ktory ględzi o swoich badaniach i o tym, jak wazne jest kształcenie młodzieży. Facet ma na to wszystko wy……ane. XD
profesor od 7 boleści
Czernek – wywal go