04/06/2026
690 680 960

Zamość: Nowe ustalenia dotyczące tragicznego wypadku. Bulwersujący brak reakcji świadków

Analiza zabezpieczonego monitoringu ujawniła, że po potrąceniu 74-letniego mężczyzny na ul. Reja w Zamościu nikt nie udzielił mu pomocy, a sprawca oraz świadkowie oddalili się z miejsca, nie wzywając służb ratunkowych. Żadna osoba w tej sprawie nie zadzwoniła również na numer alarmowy 112!

W Zamościu na ulicy Reja doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia drogowego, w wyniku którego zmarł 74-letni pieszy. Jak wynika z ustaleń służb, został on potrącony przez kierującego hondą 36-letniego mężczyznę. Poszkodowany trafił do szpitala, gdzie mimo udzielonej pomocy zmarł. Kierowca odjechał z miejsca, a dopiero po pewnym czasie sam zgłosił się do komendy, informując, że potrącił człowieka.

Po przeanalizowaniu zgromadzonych materiałów dowodowych, w tym zapisów z monitoringów, śledczy potwierdzili, że pieszy znajdował się na wyznaczonym przejściu dla pieszych. Szczegółowa weryfikacja nagrań oraz dokumentacji pozwoliła na odtworzenie przebiegu zdarzenia. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zamościu. Tego samego dnia 36-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzut spowodowania zdarzenia drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

Nagrania z kamer zlokalizowanych w pobliżu miejsca zdarzenia ujawniły również niepokojący brak reakcji ze strony innych uczestników ruchu. Widać na nich pieszych, którzy przechodząc chodnikiem, dostrzegają leżącego na jezdni mężczyznę, jednak po krótkiej chwili odchodzą, nie podejmując żadnej interwencji. Na ujęciach widać także kierowców omijających leżącego na drodze i kontynuujących jazdę, bez zatrzymania i bez powiadomienia służb.

Żadna z osób znajdujących się w pobliżu nie udzieliła poszkodowanemu pomocy ani nie zadzwoniła pod numer alarmowy 112. Dopiero patrolujący okolice funkcjonariusze Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli leżącego na jezdni mężczyznę i podjęli działania kilka minut po zdarzeniu.

Służby przypominają, że świadek każdego zdarzenia drogowego ma obowiązek podjąć właściwą reakcję. W pierwszej kolejności należy zabezpieczyć miejsce zdarzenia, aby zapobiec kolejnym niebezpiecznym sytuacjom, a następnie bezzwłocznie powiadomić służby ratunkowe, dzwoniąc pod numer 112. W trakcie rozmowy operatorowi należy przekazać kluczowe informacje, takie jak lokalizacja, liczba osób poszkodowanych oraz widoczne obrażenia. Po zgłoszeniu trzeba w miarę możliwości udzielić pierwszej pomocy, o ile nie zagraża to bezpieczeństwu świadka. Obecność na miejscu do czasu przyjazdu służb i współpraca z ratownikami są niezbędne, aby działania były szybkie i skuteczne.

Brak reakcji świadków może znacząco wpłynąć na stan poszkodowanego. Każda minuta zwłoki obniża szanse na skuteczne ratowanie życia, dlatego odpowiedzialna postawa jest kluczowa. To od niej często zależy przebieg dalszych działań i możliwości udzielenia pomocy.

31 komentarzy

  1. Lublin112 chciałbym przeczytać artykuł uzupełniający do tego powyższego o tym, że świadkowie mają postawione zarzuty za nieudzielenie pomocy. Oby tak się stało. Pozdrawiam

    • Ocena: -6

      Piesi nie mają tablic – więc nie da się ich namierzyć. Tu kolejny powód, że może warto byśmy chodzili z numerem na placach.
      Ale świadkowie w samochodach tablice na autach może mieli.

    • Ocena: -8

      Dokładnie.
      Świadków pieszych za nie udzielenie pomocy do więzienia.
      Świadkom samochodzistom pouczenie. Ewentualnie broszurę.
      A dla sprawcy, i też osobie która nie udzieliła pomocy – karę w zawieszeniu.

      Czy tylko mi się wydaje, że w tym artykule wina ze sprawcy jest przenoszona na świadków? Pierwszym świadkiem i osobą która uciekła z miejsca wypadku, bez pomocy poszkodowanemu i pozostawiwszy go na ulicy jest kierujący.

    • Ocena: -11

      Okazuje się, że w kraju piratów drogowych każdy zachowuje się jak pirat drogowy. Co proponujesz? Pieszym też zabrać prawa jazdy, dokładnie jak tym którzy przejechali obok samochodami czy rowerami?

  2. Ocena: 28

    Spokojnie, na pewno wyjęli telefony i nagrali co było dalej. Takie społeczeństwo.

  3. kaskaderzy i cyrkowcy
    Ocena: 21

    Jakby leżał pies albo kuna to wszyscy rzuciliby się do reanimacji.

    • Ocena: 7

      Dokładnie, dziś coraz częściej bardziej ceni się zwierze niż człowieka.

  4. Ludzie to są siurdaki.. dokąd ten świat zmierza…

  5. Bulwersujące śmiecie…. Niech sami zdychają w samotności.

  6. Ocena: 13

    Mam nadzieję,że prokurator zechce i pieszych ukarać za brak reakcji. To co się dzieje z naszym społeczeństwem to jest szok. Każdy kiedyś był uśmiechnięty,mówił dziękuję,przepraszam. A teraz,każdy widzi tylko siebie i aby sobie dogodzić. Smutne,ale prawdziwe. I będzie niestety coraz gorzej

    • Ocena: -2

      Każdy udzielający pomocy zostałby tak samo rozjechany. A na forum, by napisano, że „dobrze” bo pomagający nie miał odblasków.

  7. Ocena: 12

    Ej, wy tam w Zamościu, po_ebało was?

  8. Ocena: 11

    Znieczulica to straszna ułomność.
    Strach przed wzywaniem na komendę, komisariat, wezwania i przesłuchiwanie świadka to tchórzostwo.
    Tłumaczenie, że każdy następny po mnie podejmie to ryzyko to egoizm.
    Nawyki odziedziczone, nabyte, wojenne, widząc egzekucję dokonywaną przez niemców czy ruskich odwracali głowy …

    • Ocena: 19

      Nawyki nawykami, ale takie jest państwo, gdzie świadek czy ofiara ma gorzej niż oskarżony.
      Chyba nigdy nie byłeś wzywany jako świadek przez parę lat na rozprawy, które z posiedzenia na posiedzenie są przenoszone. Tracisz czas, pieniądze a nie możesz odmówić, bo grozi Ci za to kara. W dodatku dane świadków nie są tak utajniane jak dane oskarżonych. Przecież to absurd.

      • Ocena: 14

        Byłem wzywany. Nic przyjemnego. Te ciągłe pretensje policjanta, że roboty mu „dorzuciłem”.

  9. Ocena: 6

    Tak w tej sprawie śmierdzi od samego początku, że chętnie poznałbym koneksje sprawcy z zajmującymi się wyjaśnieniem wypadku.

  10. wyobrazam sobie co będzie, jesli bedzie W

Dodaj komentarz