05/06/2026
690 680 960

Zamiast w lisa, strzelił w głowę innego myśliwego. Do więzienia nie trafi, ma też zapłacić grzywnę

Zapadł wyrok w sprawie śmiertelnego postrzelenia myśliwego podczas polowania. Eugeniusz O. został uznany za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci. Sąd skazał go na karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz grzywnę 4000 zł i zwrot kosztów w łącznej wysokości około 5,8 tys. zł.

Do tragedii doszło w listopadzie 2021 roku w lasach w okolicach Rokitna w powiecie bialskim. Było sobotnie południe. Grupa 12 myśliwych wypatrywała zwierzyny, bo właśnie rozpoczęło się tzw. ostatnie pędzenie. W bliskiej odległości stali obok siebie Eugeniusz Sz., mieszkaniec gminy Nadarzyn koło Warszawy oraz 64-letni Wojciech O. z Łosic. W pewnej chwili młodszy z mężczyzn zobaczył lisa i sięgnął po trzymaną na ramieniu broń. Jak później utrzymywał, doszło do niekontrolowanego wystrzału. Kula trafiła w głowę jego kolegę. Ranny w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. Ale mimo wysiłków lekarzy po dwóch dniach zmarł.

Prokuratura oskarżyła Eugeniusza O. o to, że „nie zachowując ostrożności wymaganej w danej sytuacji, będąc świadomym istniejącego zagrożenia i mogąc je przewidzieć, nieumyślnie postrzelił Wojciecha O., powodując u niego pęknięcie kości pokrywy czaszki (…), rozległego krwiaka podtwardówkowego po stronie lewej, krwiaka podpajęczynówkowego po stornie prawej, zranień mózgu w obrębie potylicznej prawej które to obrażenia spowodowały jego śmierć, 15 listopada 2021 roku”.

Za nieumyślne spowodowanie śmierci najwyższa kara wynosi 5 lat więzienia.

Nie mam słów, jak mi z tym źle

Proces mężczyzny przed Sądem Rejonowym w Białej Podlaskiej ruszył w marcu tego roku. Myśliwy nie przyznawał się do winy.

– W trakcie polowania rozmawiałem z Wojtkiem, staliśmy obok siebie. Nigdy dotąd się na to nie zgadzałem, bo to przeszkadza – relacjonowało proces Słowo Podlasia. – Rozmawialiśmy, nawet dowcip mu odpowiedziałem. Odwróciłem się i zobaczyłem lisa biegnącego w naszą stronę. Sięgnąłem po broń, którą miałem na ramieniu i nastąpił wystrzał. Nie wymachiwałem bronią, zachowywałem się bezpiecznie. Lufa była skierowana w niebo, gdy wisiała na ramieniu.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT NA WSPÓŁPRACUJĄCYM Z NAMI PORTALU JAWNY LUBLIN.

Autor: Krzysztof Wiejak

39 komentarzy

  1. zero zdziwienia
    Ocena: 0

    Zwykle mysliwi sie tlumacza, ze pomylili czlowieka z dzikiem, a nie z lisem. I wiadomo, ze krzywda im sie nie stanie, bo inni mysliwi beda bronic swoich kolegow i usprawiedliwiac ich zabojstwa.

    • Ocena: 0

      Pomylił go z lisem, bo kolega był rudy.

      • Dobrześ to wykombinował. Możesz bronić myśliwych przed sądami, choć i bez adwokatów dostają śmiesznie niskie wyroki. Ale tutaj sad byl surowy, bo 4000 grzywny za zabicie mysliwego to duzo. Ja dalbym za to mandat 50 zł.

  2. Ocena: 0

    Lufa skierowana w niebo, a gość dostaje w głowę.

    Co to za pierdzielenie głupot przez starego dzbana?

    • Ocena: 0

      Mysliwi zawsze robia sobie jaja przed sądem i tłumaczą się, że wzieli człowieka za dzika albo za lisa albo że broń sama im wystrzelila. Normalna gadka mysliwych przed sadem

  3. Tyle dobrego, ze nie zastrzelil przypadkowej osoby. A mysliwych i klusownikow mi nie szkoda – niech sie zabijaja.

  4. za niska ta grzywna
    Ocena: 0

    W sumie skoro mysliwi uczestnicza w polowaniach, to biora na siebie ryzyko bycia upolowanym przez kolegow. To pewnie dlatego za zabicie mysliwego podczas polowania nie idzie sie siedziec, a placi sie cztery tysiace grzywny. Swoja droga niska ta grzywna. Za zabicie mysliwego powinno byc z 10 tysiecy grzywny.

  5. Ocena: 0

    Trochę niska ta kara. Nie tak dawno myśliwego, który urządzał sobie polowania na żubry, skazali na miesiąc aresztu. Inna sprawa, że tamten myśliwy świadomie zabijał żubry i wycinał z nich mięso, a ten myśliwy chyba przypadkiem zabił drugiego myśliwego.

  6. Ocena: 0

    łaził po pijaku na czterech to i co sieknął fuzji szagier

  7. Gdyby przypadkiem zastrzelił jakiegoś grzybiarza albo rowerzystę to byłoby okropne. Ale skoro ofiarą polowania padł myśliwy, to 4000 złotych grzywny to sprawiedliwy wyrok.

    • Ja bym obniżył tę grzywnę do 200 zł, bo cztery tysiące grzywny za zabicie myśliwego to sporo.

  8. Ocena: 0

    Dopóki myśliwi wybijają się nawzajem, to jest super. Gorzej jakby np. postrzelił czyjegoś psa.

  9. Dla mnie myśliwi to sadyści
    Niech się wybijają na wzajem

  10. „Odwróciłem się i zobaczyłem lisa biegnącego w naszą stronę.” No tak – biegnacy lis to jest powód, by jak najszybciej sięgać po broń. To straszne czerpać przyjemność z zabijania. Mysliwych i klusownikow nie pozdrawiam.