04/06/2026
690 680 960

Zamiast składować w piwnicy lub wyrzucać do śmieci, warto zanieść do sklepu. W zamian rozdawane będą wrzosy

Jedna malutka bateria może skazić 1 m3 gleby i zatruć 400 litrów wody. Dlatego należy pamiętać, aby elektroodpadów nie wyrzucać do śmieci. W tym tygodniu będzie można pozbyć się zużytych tego typu przedmiotów i otrzymać w zamian wrzosy.

Elektroodpady, czyli zużyte lub uszkodzone urządzenia elektryczne i elektroniczne, sprzęt oświetleniowy a także zużyte baterie i akumulatory nie mogą być wyrzucane do śmieci. Powodem jest to, iż często zawierają one niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska substancje. Chodzi m.in. o ołów, kadm, chrom, brom, rtęć czy freon. Tego typu przedmioty można oddawać do punktów zbiórki elektroodpadów lub do PSZOK-u.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, iż jedna mała bateria guzikowa może skazić 1 m3 gleby i zatruć 400 litrów wody. Pomimo tego wciąż nie brakuje przypadków wyrzucania elektroodpadów do kontenerów ze zwykłymi odpadami domowymi. A to warto podkreślić, że grożą za to wysokie kary pieniężne. W takiej sytuacji mandat może wynieść nawet 5 tys. złotych.

Według szacunków ONZ, na całym świecie każdego roku powstaje około 50 milionów ton elektrośmieci. To ogromna ilość, która nieustanne rośnie w związku z szybkim rozwojem technologii i coraz krótszymi cyklami życia urządzeń elektronicznych. Prognozy wskazują, że do 2030 roku liczba ta może zwiększyć się do 74 milionów ton. Przykładowo, komputery i laptopy, zbudowane z tworzyw sztucznych i metali, mogą zalegać w środowisku przez 1 do 1,5 miliona lat, pozostawiając trwały ślad.

Aby podnieść świadomość ekologiczną społeczeństwa w tym zakresie, co pewien czas organizowane są akcje zbierania elektroodpadów. Jedną z nich przeprowadzi w tym tygodniu sieć sklepów Castorama. Od czwartku do soboty 19–21 września za przyniesiony zużyty sprzęt elektryczny lub elektroniczny rozdawane będą wrzosy.

– Odpowiedzialność ekologiczna staje się coraz ważniejsza, a Castorama – rozumiejąc, że zmiany zaczynają się od małych, codziennych wyborów – od lat stawia na praktyczne działania, które edukują i uświadamiają, jak każdy z nas może włączyć się w ochronę środowiska. Jesienna edycja „Kwiaty za elektrograty” to nie tylko okazja, aby pozbyć się zalegającego w domach sprzętu elektrycznego, elektronicznego, baterii czy telefonów komórkowych, ale przede wszystkim możliwość mądrego i przyjaznego dla planety zutylizowania niebezpiecznych odpadów – wskazuje Kinga Sowik, Dyrektorka ds. Odpowiedzialnego Biznesu.

Liczba wrzosów do odebrania zależy od rodzaju przyniesionych elektroodpadów, a każdy uczestnik może odebrać do 10 sztuk roślin. Akcja odbywa się we wszystkich sklepach Castorama w całej Polsce do wyczerpania zapasów roślin.

Przedstawiciele sieci przypominają jednocześnie, iż w Castoramie można również oddawać sprzęt elektryczny i elektroniczny podczas zakupów. W każdym z marketów znajdują się przeznaczone do tego specjalne pojemniki. Do tej pory klienci wrzucili do nich 4 000 ton odpadów.

9 komentarzy

  1. Każdy sklep powinien organizować takie akcje a klienci sami przyjdą na zakupy. Sklep bliżej nas, pszok jest przeważnie na granicach miasta

    • tak tylko, że...
      Ocena: 0

      „Demon” niby jest dużo racji w tym co napisałeś, ale…
      Raczej trudno wymagać aby małe sklepiki spożywcze organizowały takie akcje.
      A ktoś wiele lat temu wymyślił, że większe sklepy i galerie maja być właśnie na granicach miasta.
      Miasto się rozbudowało i niektóre są teraz w pobliżu większych osiedli.
      Ale mieszkańcy zarówno Śródmieścia jak i wielu innych dzielnic do PSZOK-u jak i do dużych galerii mają nadal daleko.
      Tak zwana „babcia emerytka” pomimo bezpłatnej dla niej komunikacji, zużytą baterię do pilota od telewizora wrzuci do dowolnego pojemnika na odpady.
      I obawiam się, że podobnie będzie z planowanym systemem kaucyjnym.
      Bo nawet dla dotychczasowych „zbieraczy”, zgnieciona puszka nie będzie przedstawiała żadnej wartości.
      Zauważyłem, że od dawna nie zabierają butelek wartych co najmniej 50 groszy za sztukę bo… jest problem aby gdziekolwiek je oddać i pobrać kaucję.

  2. Ocena: 0

    Po co komu wrzos. Pieniądze za kg baterii a rynek pokarze ile złomu ludzzie mają na stanie.

  3. Ocena: 0

    Mówta co chceta, ale jakoś się akumulatory zużyte nie walają po lasach, jak na skupie płacą.

  4. Ja nie jestem frajerem . Za akumulatory i baterie należą mi się pieniądze. I to konkretne pieniądze a nie jakieś chwasty w doniczkach . Tylko kasiorka , jasne ?