Zamiast promu łódka. Tak wygląda jubileuszowy sezon na przeprawie Kazimierz–Janowiec
21:55 10-06-2026 | Autor: redakcja
Mija właśnie 30 lat od uruchomienia regularnej przeprawy promowej między Kazimierzem Dolnym a Janowcem. Od trzech dekad prom jest nie tylko środkiem transportu przez Wisłę, ale także jednym z symboli turystycznego regionu. Co roku, w sezonie letnim, tysiące turystów korzystają z możliwości przeprawy między dwoma popularnymi miejscowościami położonymi po przeciwnych stronach rzeki.
Sezon promowy zazwyczaj rozpoczyna się już w kwietniu i trwa do listopada. Od 1996 roku przeprawę obsługuje samorządowa spółka Prom, należąca do gminy Janowiec. Jej zadaniem jest prowadzenie sezonowej przeprawy przez Wisłę, która od lat stanowi ważny element lokalnej infrastruktury turystycznej.
Dla Janowca prom ma szczególne znaczenie. To właśnie dzięki niemu wielu odwiedzających Kazimierz Dolny decyduje się również na wizytę po drugiej stronie Wisły. Mianowicie ponad 70 procent pasażerów przeprawia się z Kazimierza do Janowca. Przekłada się to bezpośrednio na ruch w restauracjach, hotelach, muzeach i innych placówkach związanych z obsługą turystów.
Tegoroczny sezon okazał się jednak wyjątkowy. Jeszcze przed weekendem majowym operator przeprawy poinformował, że prom nie zostanie uruchomiony. Powodem był krytycznie niski poziom wody w Wiśle.
„Informujemy, że ze względu na krytycznie niski poziom wody oraz będącego tego następstwa przeprawa zostaje wstrzymana do odwołania” – przekazano w komunikacie.
Niski stan Wisły nie tylko uniemożliwił uruchomienie przeprawy na majówkę, ale także postawił pod znakiem zapytania funkcjonowanie promu w kolejnych tygodniach, a nawet miesiącach. Jak wskazują osoby związane z obsługą przeprawy, poziom rzeki jest obecnie zbyt niski o około 1,5 metra, by prom mógł bezpiecznie kursować.
Problem pogłębia fakt, że Wisła na tym odcinku nie jest uregulowana. Rzeka stale nanosi piasek, przez co jej koryto szybko się wypłyca. W rejonie przeprawy tworzy się rozległa łacha, czyli piaszczysta mielizna, która uniemożliwia ruch promu.
Branża turystyczna już teraz odczuwa skutki braku przeprawy. Przedsiębiorcy wskazują na mniejszy ruch turystyczny i niższe obroty, choć sezon dopiero się rozpoczyna. Dla wielu gości prom był bowiem nie tylko praktycznym środkiem transportu, ale również jedną z atrakcji pobytu nad Wisłą.
Potrzeba okazała się jednak matką wynalazku. W ostatnim czasie pojawiła się alternatywa dla tradycyjnej przeprawy promowej. W weekendy pieszych i rowerzystów między Kazimierzem Dolnym a Janowcem przewozi niewielka łódź. Kursy odbywają się w godzinach od 10 do 18.
Inicjatywę podjął jeden z lokalnych przedsiębiorców, który prowadzi działalność w pełni legalnie i wystawia pasażerom faktury za usługę. Choć łódź nie jest w stanie zastąpić promu pod względem przepustowości, pozwala utrzymać połączenie między obiema miejscowościami i częściowo zaspokaja potrzeby turystów.
Czy prom wróci jeszcze w tym sezonie? Wszystko zależy od poziomu wody w Wiśle. Na razie mieszkańcy, przedsiębiorcy i turyści z niepokojem obserwują sytuację na rzece, licząc na poprawę warunków i powrót jednej z najbardziej charakterystycznych atrakcji regionu.
oszczędność jak za PISu na Wille plus zbieramy