Zamiast dla bezdomnych i potrzebujących, pieniądze trafiały do pracowników. Prokuratura u Brata Alberta
19:32 07-12-2018 | Autor: redakcja
Bractwo Miłosierdzia im. św. Brata Alberta, które mieści się przy ul. Zielonej w Lublinie, zostało powołane do niesienia pomocy osobom bezdomnym i potrzebującym. Od lat zapewnia im wyżywienie i noclegi, jak też prowadzi ośrodek wsparcia. Utrzymuje się głównie z datków i zbiórek. Kilka dni temu bractwem zainteresowała się prokuratura. Chodziło dokładnie o finanse, gdzie stwierdzono liczne nieprawidłowości. Z konta zniknęło bowiem ponad 200 tys. złotych.
Zatrzymana została prezes bractwa Monika S. Śledczy zarzucili jej przywłaszczenie około 220 tys. zł. O okresie od 2017 do 2018 roku regularnie przelewała pieniądze z konta organizacji, na swoje prywatne konto. W ten sposób chciała spłacić swoje długi. Postępowanie wykazało, że o wszystkim wiedziały inne osoby. Co więcej, miały też w tym swój udział. Chodzi o Magdalenę W. pełniącą funkcję skarbnika, oraz Dominikę S., która w bractwie jest księgową.
Wszystkie trzy kobiety zostały przesłuchane i usłyszały zarzuty. Główna podejrzana Monika S. przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia. Księgowa i skarbniczka przyznały się do winy, jednak tylko częściowo. W ich przypadku, miały wyprowadzić z organizacji kwotę nie mniejszą niż 15 tys. złotych. Wobec prezes bractwa Moniki S. sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Dwie pozostałe kobiety mają dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Podejrzanym grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
(fot. BM im. św. Brata Alberta)
… smutne . dawno twierdziłem że te paniusie jakoś tam nie ” pasują ” do reszty , zbytnio kontrastowały . chciwość ?!
Wydziedziczyć do trzeciego pokolenia.
w 2017 ukradla 200tys a wczesniej?ma kase ,wiec dlugiej odsiadki nie dostanie bo przeciez pomagala bezdomnym …ale za czyje pieniadze ?raczej nie swoje.
Zapytaj tak samo o Złotego Melona. Przecież pomaga dzieciom, więc nawet posłów może obrażać. I już zapowiedział, że nie zrezygnuje z fajerwerków podczas kolejnego finału, ale przecież pomaga dzieciom. …ale za czyje pieniadze ?raczej nie swoje.
Powinna sucz kiblować x2 bo okradała darczyńców i potrzebujących. Z okazji zbliżających się świąt życzymy jej przynajmniej 5 latek w pudle a później po ,,zawaleniu” się jej światka dożywotnich obiadków na Zielonej.
Życzę wyroków z górnej półki.
siwo to widze
Wizerunkowy cios dla tej organizacji, bo kto normalny, oprócz tych przewalanych na wnuczka i policjanta, da im teraz pieniądze? A skoro to jest „bractwo”, to dlaczego u jego steru same kobiety. I do tego nieuczciwe?
Bo są ludzie i ludziska, k…..itd.
Bardzo smutne 🙁
Szkoda potrzebujących 🙁
Prezes Zarządu – Monika S.
Monika S. – Absolwentka Rachunkowości i finansów w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie. Wieloletnia działaczka w Parafii p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kłodnicy Dolnej. Z Bractwem Miłosierdzia im. św. Brata Alberta związana od 2011 roku. Ukończyła wiele kursów i szkoleń z zakresu funkcjonowania i zarządzania w organizacjach pozarządowych. Prezes Zarządu Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta w Lublinie od czerwca 2017r.
Skarbnik – Magdalena W.
Magdalena W. – Absolwentka Filozofii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oraz studiów podyplomowych: Europejski Fundusz Społeczny a edukacja w Wyższej Szkole Pedagogicznej TWP w Lublinie oraz Ekonomia Społeczna w Małopolskiej Szkole Administracji Publicznej UE w Krakowie. Z Bractwem związana od 2008 roku. Kierownik Klubu Integracji Społecznej SZANSA, Specjalista ds. przedsiębiorczości społecznej oraz Koordynator wolontariatu, happeningów, kwest, zbiórek i cyklicznych akcji Bractwa.
Niby wykształcone a głupie 🙂
Prywatne uczelnie 3 kategorii a ty to nazywasz „wykształceniem” ?
Najlepsze jest to, że w KRS obie panie jeszcze „wiszą” jako funkcyjne i każdy bez problemu może sobie to „S” i „W” rozszyfrować. Profile na Twarzoksiążce też jeszcze niepoblokowane ?
Wstyd będzie na całe wsie 😀
Panie Kubo, skończyłem WSPiA z całkiem niezłym wynikiem końcowym, i uważam się za człowieka wykształconego, niekoniecznie przez uczelnię trzeciej kategorii. I powiem Panu jedno: o ile wykształcenie można nabyć, o tyle inteligencję nie bardzo. I hołduję Panu, jeśli Pan ukończył uczelnię pierwszej kategorii, ale jednocześnie współczuję IQ na poziomie leminga
To, że Pan „skończył” uczelnię nie oznacza, że przestaje być ona trzeciej kategorii.
„hołduję Panu” – i wszystko w temacie wykształcenia. Chyba niedawno kończyłeś, skoro gadasz jak zza Buga. Po tej stronie granicy hołdujemy zwyczajom, a ludziom oddajemy hołd, jak już.
knagi
katoliczki pełną gębą, pewnie co niedziele w kościele…
… zapomniały tylko o siódmym przykazaniu.
żenada
Każda kradzież jest zła, ale ta jest wyjątkowo obrzydliwa, kiedy zabiera się najbardziej potrzebującym żeby sobie dogodzić. Wstyd!!!!!