08/06/2026
690 680 960

Zakrwawiony obywatel Ukrainy na ulicy. Twierdził, że został pobity i napadnięty (zdjęcia)

Dwóch uczestników imprezy nie mogło dojść do porozumienia, więc w ruch poszły pięści. Jeden z mężczyzn, obywatel Ukrainy, z licznymi urazami trafił do szpitala. Twierdzi, że nie czuje do nikogo żalu.

W czwartek przed godziną 16 przechodzące ul. Raszyńską w Lublinie osoby natknęły się na zakrwawionego mężczyznę. Miał on liczne obrażenia głowy oraz nóg. Twierdził, że został pobity i napadnięty. O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe.

Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Jak się okazało, na pobliskiej posesji trwała zakrapiana alkoholem impreza, w której brało udział kilka osób z Ukrainy. W pewnym momencie między dwoma uczestnikami wywiązało się nieporozumienie.

Mężczyźni nie byli w stanie się dogadać, więc problem postanowili rozwiązać za pomocą pięści i drewnianych nóg od stołu. Wówczas obaj doznali obrażeń ciała. Jeden z nich został przetransportowany do szpitala. Drugi odmówił pomocy medycznej.

Ostatecznie uczestnicy awantury, kiedy nieco doszli do siebie uznali, iż nie mają do nikogo żadnych pretensji. Nie chcieli też wnosić oskarżeń wobec siebie.

(fot. lublin112)

37 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Na front a nie u nas zadymy robić

  2. Dobrze,że zapomnieli zabrać ze sobą siekiery albo kosy jak uciekali przed wojną.

  3. I to szanuję;) poróżnili się -bywa. Ale i zachować się umieli.

    • Ocena: 0

      W sumie tak, ale patrząc na zdjęcia na 65+ nie wyglądają ani na takich co 18 jeszcze nie mają. Więc niech walczą, ale o swoją ojczyznę.

  4. Na wojnę kozaków

    • Jaką wojnę? To taka sama ustawka ja ten kofit, globalne ocieplenie i inne gazy od krów i świń.

  5. Wracajcie do siebie.

  6. Ocena: 0

    W Ukrainie straszna wojna a obywatele tego kraju biją się między sobą w Lublinie i robią inne „ekscesy” prawie każdego dnia. Chyba trzeba już zakończyć tą „bezinteresowną pomoc”, która kosztowała Polaków już kilka miliardów złotych!

  7. pomagitie dejta
    Ocena: 0

    B*ydło zza Buga zaczyna swoje obyczaje wprowadzać. Czekać tylko jak pójdą w ruch siekiery i widły.

  8. Ocena: 0

    Taka wojna, że przerażeni uchodźcy u nas żyją na nasz koszt ale co kilka tygodni większość z nich jeździ do siebie. Tam sobie odwiedzi rodzinę i znajomych, zrobi jakiś interesik i znowu z przerażeniem do nas. To turyści zarobkowi. A jeszcze były szef NATO dziś bąknął, że niektóre kraje, na czele z Polską, zastanawiają się nad niezależnym od całości sojuszu wprowadzeniem wojska do tego wspaniałego kraju.

  9. Ocena: 0

    Co to za ukraińcy, którzy uciekli z kraju, w którym na większości terenów żyje się dość normalnie i żerują na polskich zasiłkach i pomocy. Nie dość, że zdradzili swoich, to jeszcze wprowadzają swoje wschodnie zwyczaje w PL. Dość, wracać do siebie, jeżeli nie jesteś matką z dziećmi.

  10. A tam wojna uniemożliwia nadal normalne (stosunkowo bezpieczne) życie? Krew się w człowieku gotuje, jak widzę młodych chłopaków i w pełni sprawnych mężczyzn, którzy zamiast ratować kraj i odbudowywać to, co zniszczone, żerują dnie i noce na polskiej pomocy. Nam nikt w ’39 roku nie pomóg – oni mają wszystko. Rozumiem, że dzieci i matki, nawet ojców, którzy przyjadą ich odwiedzić, rozumiem tych, którzy mieszkają tu od wielu lat, ale młodzi i zdrowi zgrywają bohaterów w PL, a za Bugiem już posrani w gacie? Cwaniaki korzystający z okazji do życia w Unii.