Zakończono poszukiwania 37-latki z Włodawy. W rejonie rzeki Włodawka odnaleziono ciało kobiety
15:28 11-01-2026 | Autor: redakcja
Informację o zaginięciu przekazała policji matka kobiety. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 37-latka we wtorek, 6 stycznia 2026 roku, około godziny 22:00 wysiadła z samochodu, którym podróżowała ze swoim mężem. Do zdarzenia doszło pomiędzy miejscowościami Włodawa i Okuninka, na wysokości stawów rybnych zlokalizowanych w pobliżu rzeki Włodawka. Kobieta oddaliła się wówczas w nieznanym kierunku.
Od chwili zgłoszenia zaginięcia prowadzone były intensywne działania poszukiwawcze. W akcję zaangażowani byli policjanci z Włodawy, a także funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej, druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych oraz zespoły Poleskich Psów Ratowniczych. Przeszukiwano rozległy, trudny teren obejmujący pola, zadrzewienia i okolice cieków wodnych. Łącznie sprawdzono obszar o powierzchni około 250 hektarów.
Podczas działań wykorzystywano specjalistyczny sprzęt, w tym drony z kamerami, quady oraz skuter śnieżny, co pozwalało na sprawniejsze przeszukiwanie trudno dostępnych miejsc. Mimo niesprzyjających warunków terenowych poszukiwania były kontynuowane każdego dnia.
Przełom nastąpił w niedzielę około południa. W rejonie dopływu Tarasienki do rzeki Włodawka odnaleziono ciało kobiety. Informację tę potwierdziła podinspektor Bożena Szymańska. Obecnie na miejscu zdarzenia prowadzone są czynności procesowe, mające na celu wyjaśnienie dokładnych okoliczności śmierci 37-latki. Dalsze decyzje w sprawie będą podejmowane po zakończeniu pracy służb i uzyskaniu wyników niezbędnych badań.
Nie wiem, ale to brzmi przecież skrajnie podejrzanie. Małżeństwo jedzie razem późnym wieczorem przez niezamieszkały teren, nagle żona postanawia wysiąść w pobliżu zbiorników wodnych i… znika, zaś po kilku dniach zostają znalezione jej zwłoki. Mimo wszystko, niezależnie od relacji, co za mąż zostawia żonę samą w takim miejscu?
pokłócili się i kazała się wysadzić?
Jak to w wielu takich przypadkach bywa mąż moze wiedziec więcej niz sie wydaje. Poczekamy na rozwój wydarzeń.
No fakt, tak go miala dosc, ze zeby zrobic mu na zlosc poszla w krzaki w -15st. I zrobila
mysl pajacu zanim cos napiszesz
Wygląda na misterny wspaniały plan pozbycia się żony. Plan który się wyda.
Bardzo przykra informacja.
Mam nadzieję że śledczy nie zamkną od razu dochodzenia przecież tu nic nie pasuje ponieważ nie zostawia się kogokolwiek na mrozie bez kurtki itp. nawet po kłótni jeśli już to rzuca się rzeczy z samochodu… No ale cóż wierzę w Policję.
🙁
Coś mi się zdaję że miała dość męża
…lub odwrotnie.
PODOBNO WYSIADŁA Z SAMOCHODU MĘŻA BEZ KURTKI I TELEFONU MĄŻ ODJECHAŁ PO CZYM MIAŁ WRÓCIĆ PO NIĄ A ŻONY JUŻ NIE BYŁO ZAGINIĘCIE ZGŁOSIŁ MĄŻ DOPIERO NAD RANEM TRZEBA TO WYJAŚNIĆ
Podobno to ty mało wiesz i wyłącz capslocka – a jak nie potrafisz kup drugą klawiaturę. Zaginięcie zgłosiła matka, tak informuje brat 37-latki.
Spoko mąż