Zakomunikował na Facebooku, że „pora zabijać”. Następnego dnia pozbawił życia macochę, ciężko ranił jej syna
20:18 26-01-2020 | Autor: redakcja
Trwają policyjne i prokuratorskie czynności związane ze śmiercią 39-letniej kobiety i zranienia jej 18-letniego syna. Jak już informowaliśmy, w sobotę około godziny 20 policjanci otrzymali zgłoszenie interwencji w jednym z domów przy ul. Piastowskiej w Chełmie. Chodziło o awanturę pomiędzy domownikami i zaatakowanie nożem. Kiedy funkcjonariusze dojechali na miejsce, zastali dwie zakrwawione osoby. Kobieta nie wykazywała już funkcji życiowych, młody mężczyzna był ranny. Oboje mieli liczne rany zadane nożem.
Ratownicy medyczni udzielili pierwszej pomocy 18-latkowi i po jego zaopatrzeniu, przetransportowali go do szpitala w Chełmie. Od razu trafił on na stół operacyjny. Jak nas poinformowano, mężczyzna doznał ciężkich obrażeń ciała, jednak jego stan jest stabilny. Na razie lekarze nie chcą się wypowiadać co do jego stanu zdrowia. W domu znajdowały się jeszcze dwie osoby, były to dzieci, nie odniosły one żadnych obrażeń ciała.
Jak się okazało, zbrodnia rozegrała się w kręgu rodzinnym. Nożownik to 14-latek, który zaatakował swoją macochę i swojego przyrodniego brata. Jego ojca nie było wtedy w domu. Po wszystkim uciekł. Po pewnym czasie na policję zadzwonił mężczyzna, który w Chełmskim Domu Kultury zauważył zakrwawionego nastolatka. W jednej ręce trzymał on nóż, w drugiej zaś młotek. Ruszył za nim i na bieżąco informował dyżurnego, w którym kierunku się przemieszczają.
Policjanci od razu powiązali oba zdarzenia i po chwili 14-latek został zatrzymany. Nie stawiał oporu. Na widok funkcjonariuszy odrzucił niebezpieczne przedmioty i poddał się, kładąc się na chodniku. Ponieważ również miał na ciele rany, na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Nastolatek trafił do szpitala, gdzie jest pilnowany przez policjantów.
Podkomisarz Ewa Czyż z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie wyjaśnia, że do tej pory nie było pod tym adresem żadnych interwencji policji. Również okoliczni mieszkańcy mają dobre zdanie o rodzinie. Osoby, z którymi rozmawialiśmy wyjaśniały, że znają z widzenia zarówno rodziców, jak też dzieci. Jednak uważali ich za normalną, spokojną rodzinę. Wszyscy są w szoku, że po sąsiedzku doszło do zbrodni.
Ustaliliśmy również, że 14-latek wcześniej był leczony psychiatrycznie i znajdował się pod opieką lekarzy specjalistów. Co więcej wszystko wskazuje na to, że zaatakowanie macochy nie było przypadkowe. W piątek, a więc dobę przed popełnieniem zbrodni, sprawca napisał na swoim profilu na Facebooku „Pora zabijać ty sz…to pijacka”.
Od dłuższego czasu fascynował się również zabójstwami, w tym rodzinną zbrodnią w Rakowiskach koło Białej Podlaskiej. Na portalu społecznościowym zamieszczał informacje związane z bronią, czy też atakami zabójców m.in. zdjęcia z masakry w szkole w Denver w USA, gdzie z rąk dwóch nastoletnich szaleńców zginęło 13 osób, a ponad 20 zostało rannych. Uwielbiał też krwawe gry, gdzie wcielał się w role zabójców. Tym razem komputerową fikcję przeniósł do rzeczywistości.
(fot. lublin112.pl)
no i git
aha…leczyli go psychiatrycznie i czekali aż kogoś zabije ???
A co ma piernik do wiatraka. Nie każdy leczony psychiatrycznie człowiek ma skłonności do zabójstw.
No jakoś nie każdy…Ale są jednostki wybitne xd
Pytanie, dlaczego nikt ze znajomych siedzących na fb nie zgłosił tego niepokojącego wpisu?
Czy już nic nie robi wrażenia na młodych ludziach?
Co za chore pokolenie ,niedługo jak bedą iść sr…ć to bedą informowac na fejsbuku
Przecież już od dawna wiele osób tak robi.
więcej srajbóka
Ale prasa uwielbia pojechać po grach komputerowych xD
Najłatwiej na nie zrzucić winę. Nie na brak wychowania, niewłaściwe leczenie (lub jego brak) a na gry. Gdyby nie one, na pewno byłby zdrowy i nikogo by nie zabił.
Tymczasem w USA przeprowadzono badania, z których wynika, że gry obniżają agresję u ludzi (bo mogą się wyszaleć w świecie wirtualnym, a nie prawdziwym).
g…o prawda.Malolaty traktują gry jak rzeczywistości.. Odbierają osobiście namowe do zabijania.Rodzice są współwinni bo kupują takie gry dzieciom.
„gry jak rzeczywitosc…” hahaha
To w co grali przed drugą wojną światową?
Mordercze szachy?
biorąc pod uwagę ile osób obecnie gra w gry to idąc tym tropem strach w ogole z domu wyjść bo co drugi to seryjny morderca …
Jeśli ktoś traktuje grę jako rzeczywistość i odbiera to jako „namowę do zabijania”, to kwalifikuje się do leczenia. A rodzice najczęściej nie mają pojęcia o grach, dlatego też narracja, że to gry są wszystkiemu winne są im na rękę.
Po tonie wypowiedzi wnioskuje ze jest pani dorosła, być może ma swoje dzieci. Jeśli tak i jest pani dziecko odbiera grę jako rzeczywistość to proszę je zaprowadzić do psychiatry bo to bardzo poważny problem. I proszę przestać wkładać wszystkich młodych ludzi do jednego worka
Jak widać w dobie tego czasu rośnie nam patologiczna młodzież z upośledzeniem komputerowym.
i to pewnie był studencik *** na utrzymaniu rodzicuf nie potrafioncy sie utrzymac niesamodzielny grał w kłejka diablo jakies i masz prosze oto efekty gry dla studencikow
na pewno 14 – latek był studencikiem
Zdecydowanie lepiej jest przeczytać zanim się skomentuje. Zmniejsza to ryzyko zbłaźnienia się. Pozdrawiam
Panowie Policjanci bezstresowo i na luzie proszę podchodzić do owoców bezstresowego wychowania. Ustawodawcy jeszcze żyją.
bazyl ,idę o zaklad że jakby „wylaczyć „internet na miesiac ,poradnie i zaklady dla psychicznie chorych nie pomiesciłby „klientow ” z czego 90% stanowiła by „przyszlość narodu ” czyli młodzież
to zakładamy się i wyłączaj Internet
Idealnie go zgasiłeś 🙂
Jak by wyłączyć internet to sam bys sobie w życiu nie poradził. Brak dostępu do informacji, do płatności elektronicznych, giełda by zwariowała, dopiero wtedy wyszłaby patologia i to wcale nie z młodych, im akurat Internet do życia nie jest niezbędny tak jak dorosłym.
Pomijając już fakt, że straciłbyś możliwość pisania bezpodstawnych, niczym nie potwierdzonych komentarzy. Szach-mat.
Według mnie chłopiec mógł być odrzucony przez rodzinę, zakładam że jego matka biologiczna albo zginęła albo zmarła z innego powodu został sam z ojcem a ten był zafascynowany kobietą do tego małe dziecko na którym pewnie wieksza uwaga była zwracana a w głowie takiego 14 latka są potrzebni rodzice nie wiem wielka tragedia i staram się zrozumieć to wszystko… przykre,,, wyrazy współczucia.