Zadzwonił na telefon alarmowy z informacją, że wpadł do studni
15:04 23-12-2019 | Autor: redakcja
Wczoraj przed godziną 5 rano dyżurny świdnickiej komendy odebrał zgłoszenie, że na terenie gminy Piaski mężczyzna wpadł do studni.
Jak się okazało na miejscu, w dawnej studni na głębokości około 10 metrów znajdował się mężczyzna. Nie potrafił wyjaśnić dlaczego oraz jak znalazł się w pułapce. Konieczna była interwencja strażaków, którzy za pomocą drabiny wydobyli go na powierzchnię.
Na szczęście 56-latkowi nic groźnego się nie stało. W studni nie było wody. Mężczyzna miał bisko 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Po opatrzeniu niewielkiej rany głowy przez ratowników medycznych mężczyzna został przez policjantów odwieziony do domu.
(fot. Policja Świdnik)
Śledzik lubi pływać! Takie są uroki tradycji,
alkoportował się do studni i niestety zabrakło już mocy na alkoport spowrotem na powierzchnię…
Pewnie skitrał coś w tej studni dawno temu a teraz chciał to odzyskać 😉
No no ,sygnał komórkowy 10 m pod ziemią .Widziałem ze technologia poszła na przód ,ale żeby az tak ?
napił się chłop to go suszyło potem
Ale miał farta ???? 10metry , brak wody i chłop cały , no ten zasięg u jakiego to opetatora mają taką moc sygnały???
Pewnie w Play.
Ja też bez telefonu nigdzie się nie ruszam. A już szczególnie jak planuję gdzieś wpaść. Na przykład do studni.
Sygnał 5G i to jest to ? może i rylce będą miały w Bogdance lepszy zasięg…
Jakim cudem tam nie było wody ?? mam dwie stare studnie ale tam wody dużo jest mimo suszy….
Miało głupie podwójnej szczęście. Raz że był pijany! Dlatego tylko leb troche rozbity. Dwa że miał telefon przy sobie! Amen.
Sklep na Woli Piaseckiej cos mi się wydaje!