05/06/2026
690 680 960

Zacny jubileusz zasłużonej placówki oświatowo-wychowawczej. 75-lecie Bursy Szkolnej Nr 1 w Lublinie

Od chwili, gdy już prawie przed ośmioma dziesięcioleciami podjęto decyzję o budowie bursy, jej mury opuściły tysiące młodych ludzi, którzy tutaj na pewien okres znaleźli nie tylko swój drugi dom, ale i życzliwą opiekę pedagogów, sprawujących tu swą wychowawczą misję.  

Kamień węgielny pod budowę Bursy Szkolnictwa Zawodowego Nr 1 (bo taką pierwotnie nazwę nosiła placówka) uroczyście wmurowany został 24 sierpnia 1948 r., pod hasłem „Budujemy bursę dla dzieci chłopskich”. Właśnie z inicjatywy środowisk wiejskich Lubelszczyzny, urzeczywistniających konieczność ogromnej solidarności społecznej, dzięki dobrowolnym składkom rolników pierwsi mieszkańcy zaczęli zasiedlać nowy obiekt przy ul. Róży Luksemburg 3 (później ul. Róży Luksemburg 7, a obecnie ul. Ks. Jerzego Popiełuszki 7) już w 1950 r.

Nazwa „bursa” pochodzi z języka łacińskiego i oznacza „sakiewkę”. Bursy zatem były internatami, z których korzystali niezamożni uczniowie, mając do dyspozycji hojność (sakiewki) dobroczyńców. A pierwsze tego typu obiekty powstały w Polsce w Krakowie przy Uniwersytecie Jagiellońskim.

Młodzież, która tu zamieszkiwała, uczyła się głównie w szkołach zawodowych i technikach Lublina. A w latach 1965-1971 obiekt ten pełnił jednocześnie funkcję Ośrodka Szkolenia Młodzieży Zagranicznej. Jeszcze w latach 50. gościła tu młodzież męska z Korei Północnej i Iraku, zaś później z Tunezji i Kuby, a nawet z ówczesnego Dahomeju. Po rocznym kursie języka polskiego chłopcy z tych krajów byli kierowani do różnych ośrodków uniwersyteckich na terenie Polski. W międzyczasie w mieście powstały dwie nieistniejące już dziś filie BSZ Nr 1 – przy ul. Grodzkiej oraz przy ul. Zana.

Dziś jest to Bursa Szkolna Nr 1. Przeszła ona nie tylko transformację organizacyjną, ale i architektoniczną – bardzo duże sale, w których zamieszkiwało dawniej po ok. 20 wychowanków (a w największej nawet prawie 50 osób), przekształcone zostały w o wiele bardziej kameralne, przeważnie 4 osobowe pokoje dla młodzieży uczącej się poza miejscem swego stałego zamieszkania w różnych szkołach na terenie Lublina. Z korzyścią dla funkcjonalności zmieniono bardzo dużo pomieszczeń socjalnych i biurowych. Obecnie bursa jest wciąż placówką oferującą młodzieży bezpieczne i przyjazne warunki pobytowe.

Na przestrzeni lat to właśnie dyrektorzy bursy oraz wychowawcy w niej zatrudnieni odgrywali kluczową rolę w funkcjonowaniu i rozwoju placówki, która dzięki ich ofiarności, zaangażowaniu, ale także wizji i właściwemu zarządzaniu mogła nieprzerwanie realizować swą misję wychowawczą. Od chwili powstania Bursy aż do roku 1989 jej dyrektorem pozostawał Mieczysław Bień. Potem na 2 lata funkcję tę powierzono Kazimierzowi Rodakowi, którego na kolejne 10 lat zastąpiła Anna Hasiak-Zientek. Przez następne  22 lata funkcję dyrektora piastowała Grażyna Piotrowska, zaś w 2023 r. przekazała to stanowisko Ewie Bab.

To właśnie dyrektor Ewa Bab była mistrzem jubileuszowej ceremonii, która odbyła się niedawno w siedzibie Bursy Szkolnej Nr 1 w Lublinie. Wśród zaproszonych gości na sali zasiedli przedstawiciele lubelskiego Kuratorium Oświaty, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego, Prezydenta Miasta Lublin, Rady Dzielnicy Wieniawa, Związku Piłsudczyków RP Okręg Ziemi Lubelskiej, innych zaprzyjaźnionych instytucji. Od wszystkich placówka otrzymała pamiątkowe dyplomy, listy gratulacyjne, odznaczenia. A niektórzy jej pracownicy uzyskali indywidualne nagrody.

Gromadnie przybyli też dawni wychowankowie placówki, nawet ci z pierwszych lat jej funkcjonowania, jak również zatrudnieni w niej kiedyś i obecnie pracownicy. Był także obecny najstarszy z żyjących dawnych wykonawców BSZ Nr 1 – Edward Pogdórny, dziś już sędziwy lublinianin. Organizatorzy przygotowali nie tylko część oficjalną i oprawę artystyczną imprezy, ale także okolicznościowe wystawy oraz królewski wręcz poczęstunek dla wszystkich gości. Rozmowom, wspomnieniom nie było końca.

– W bursie spędziłem najwspanialsze pierwsze 19 lat mojego życia – wspomina jeden z uczestników spotkania Leszek Mikrut. – Tutaj mieszkałem wraz z rodzicami w ich niewielkim służbowym mieszkaniu pod numerem 14. Tata był wychowawcą w Bursie, zaś mama nauczycielką w pobliskiej szkole. I choć nie mieliśmy w prowizorycznym mieszkaniu ani toalety, ani ciepłej wody, a warunki bytowe były z dzisiejszego punku widzenia… siermiężne, to jednak na zawsze pozostaną one w kolorowych barwach w mojej pamięci. Okres „bursiany” to czas mojego dzieciństwa, wczesnej młodości – tu miałem koleżanki i kolegów, tu zawiązywały się nasze pierwsze przyjaźnie. Dziś odwiedziłem te mury po raz pierwszy po dokładnie 48 latach od dnia, w którym wyprowadziliśmy się stąd z rodzicami. Ale też dzisiaj zobaczyłem na kilku historycznych już zdjęciach na okolicznych wystawach podobiznę mojego taty, odwiedziłem dawne pomieszczenia, które pamiętam z wielką dokładnością, byłem nawet pod nr 14, tam, gdzie mieszkałem… Zmieniło się tu wszędzie ogromnie dużo. Na lepsze oczywiście! Największym zaś przeżyciem była dla mnie rozmowy z tymi, którzy kiedyś byli wychowankami mojego taty. Oni mnie pamiętają jeszcze jako chłopca biegającego w krótkich spodenkach. Ale też miałem okazję rozmawiać z koleżanką, z którą przez cały okres mojego zamieszkiwania w bursie sąsiadowaliśmy piętrami – jej podłoga była moim sufitem. Jestem ogromnie wdzięczny Pani Dyrektor Ewie Bab za zaproszenie na jubileuszową uroczystość i za możliwość temporalnej wycieczki do lat mojego dzieciństwa.

Dziś Bursa Szkolna Nr 1 znana jest z corocznych wydarzeń, które na stałe wpisały się w kalendarz kulturalny. W ciągu minionych lat były to m. in.: Interdyscyplinarny Turniej Sportowy, Wojewódzki Konkurs Origami „Świat z kartki papieru”, Wojewódzki Konkurs Plastyczny „Czytanie – polecam”. W placówce prężnie działała Galeria „Mniej Więcej” oraz Teatr Profilaktyczny PAT. Do dziś kultywowana jest tradycja Noworocznych Turniejów Szachowych dla burs i internatów Lublina, jak również Wojewódzkich Mistrzostw Strzeleckich z broni pneumatycznej dla uczniów szkół podstawowych, ponadpodstawowych oraz wychowanków burs i internatów.  Społeczność bursy wypracowała też nową inicjatywę – Konkurs Wokalno-Muzyczny „Wolność i Patriotyzm”, rozwija umiejętności samorządowe młodzieży, włączając się w realizację Konkursu „Rozwój partycypacji uczniowskiej w Lublinie: Szkolne Budżety Obywatelskie”

– Naszym atutem są zaangażowani wychowawcy i pracownicy, którzy każdego dnia tworzą atmosferę sprzyjająca nauce, integracji i rozwojowi osobistemu – czytamy w broszurze wydanej z okazji jubileuszu. – W bursie działa 6 grup wychowawczych, a każda z nich to mała społeczność z własnym rytmem i charakterem. Sprawia to, że zachowując własną indywidualność, wychowankowie tworzą harmonijną społeczność. Od 75 lat jesteśmy miejscem, gdzie młodzi ludzie z różnych stron regionu odnajdują drugi dom. Dbamy o ich rozwój, wspieramy w codziennych wyzwaniach i towarzyszymy im w drodze do dorosłości. Bursa to nie tylko budynek – to relacje, wspomnienia i historia, która wciąż się pisze.

Życzymy Bursie Szkolnej Nr 1 wielu sukcesów i kolejnych w takim stopniu, albo jeszcze bardziej, udanych jubileuszy.

Tekst Leszek Mikrut

2 komentarze

  1. GRATULACJE DLA WSZYSTKICH PRACOWNIKÓW I DLA PANI DYREKTOR BARDZO FAJNA KOBITKA SZANUJĄCA LUDZI

  2. Ocena: 0

    Można wspomnieć że w dawnym obiekcie szkół technicznych obok zagościła ekipa spod znaku tęczy? Czy nie można?
    Takie czasy…

Dodaj komentarz