06/06/2026
690 680 960

Zabrał auto zostawione do naprawy i je rozbił. Był pijany

Nietrzeźwy 41-latek mając w organizmie prawie 1,5 promila z warsztatu samochodowego zabrał zostawionego tam do naprawy jeepa i wspólnie z kolegą wyruszył nim na przejażdżkę ulicami Zamościa. Na ul. Pszenicznej stracił panowanie nad autem i wjechał w ogrodzenie posesji. Wkrótce za swój wyczyn odpowie przed sądem.

W nocy z wtorku na środę, około godziny 2.30, dyżurny zamojskiej policji otrzymał zgłoszenie o kolizji drogowej na ulicy Pszenicznej w Zamościu. Zgłoszenie dotyczyło pojazdu marki Jeep, który wjechał w ogrodzenie posesji. Na miejsce natychmiast udał się patrol ruchu drogowego. Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce, zauważyli trzech mężczyzn w wieku 66, 41 i 40 lat, którzy przebywali obok wskazanego pojazdu.

Policjanci szybko ustalili, że za kierownicą samochodu siedział 41-latek, który podróżował z kolegą młodszym o rok. Mężczyźni jechali ulicą Łubinową. Kierujący nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Na skrzyżowaniu z ulicą Pszeniczną stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i uderzył w ogrodzenia dwóch posesji. Na szczęście, w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń, a poszkodowani nie potrzebowali pomocy medycznej.

Policjanci ustalili również, że jeep, którym poruszali się mężczyźni, należał do 51-letniego mieszkańca gminy Zamość. Funkcjonariusze dotarli do właściciela pojazdu, który wyjaśnił, że zostawił samochód w warsztacie, a nie wiedział, jak jego auto znalazło się na ulicy Pszenicznej.

Po przeprowadzeniu czynności, okazało się, że 41-latek był nietrzeźwy. Badanie wykazało, że w jego organizmie znajdowało się prawie 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, gdzie po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty. Odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz za zabór auta w celu krótkotrwałego użycia. W swoich wyjaśnieniach wskazywał różne powody przejażdżki samochodem, którego nie miał prawa użytkować, w tym rzekomą chęć umycia pojazdu.

Za przestępstwo zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat, a za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości – do 3 lat więzienia.

10 komentarzy

  1. Znowu prawie 1,5 promila. Czyli wynik taki, żeby nie trzeba było konfiskować.
    Podejrzana sprawa. Jak z wynikami egzaminów, w których nikt nie zdobywa punktów 28,29 przy np. progu zdawalności 30. Za to jest zdumiewająco dużo wyników o liczbie punktów 30, 31.

  2. No dobra ale nic nie ma w wiadomości o zamieszanym w sprawę 66-latku.

    • To był utajniony sygnalista.

      • Ocena: 1

        Nic nie ma o 66-latku, bo wielmozna redakcya po prostu kopiuje i wkleja to, co jej przysle milicja czy inny urzad. Niedawno byla wpadka z info z gdkkia i bledna lokaliyacja kolizji drogowej. Nie wymagaj za duzo.

  3. Zamość. Bliskie klimaty poszukiwanego Pana R

  4. Ocena: 1

    A jaki to warsztat użycza sobie samochody klientów?

  5. Nic nie jest wspomniane, czy to nie był pracownik tego warsztatu – wtedy można by tę przejażdżkę podciągnąć pod „jazdę diagnostyczną” 😛

  6. Nie mogli się czepić na tej Pszennoburaczanej jakiegoś burakowozu, tylko musieli rozwalić jeepa?