06/06/2026
690 680 960

Zablokowana ul. Nadbystrzycka po wypadku na przejściu dla pieszych (zdjęcia)

Duże utrudnienia w ruchu na ul. Nadbystrzyckiej. Na przejściu dla pieszych na wysokości Lubelskiego Klubu Jeździeckiego doszło do potrącenia.

Do wypadku doszło w czwartek około godziny 7 na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. Na przejściu dla pieszych, na wysokości Lubelskiego Klubu Jeździeckiego doszło do potrącenia pieszej przez pojazd osobowy. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący peugeotem mężczyzna jechał prawym pasem w kierunku centrum. Na oznakowanym przejściu dla pieszych potrącił młodą kobietę, która przechodziła przez jezdnię ze strony lewej na prawą względem kierunku jazdy pojazdu. Jak wyjaśniali świadkowie, kierowca zignorował fakt, iż na lewym pasie zatrzymywały się pojazdy aby przepuścić pieszą.

Poszkodowana 17-latka została przetransportowana do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

Ulica Nadbystrzycka w kierunku centrum jest całkowicie zablokowana. Omijajcie ten rejon miasta. Utrudnienia w ruchu mogą potrwać do godziny 9.

W związku z wypadkiem linie nr: 8, 15, 19, 39, 40, 44, 157 i 161 w
kierunku centrum jeżdżą objazdem przez ul. Filaretów – Zana.

(fot. nadesłane Tomasz, lublin112.pl0)

59 komentarzy

  1. Mozna objechac przez osiedle.

  2. Ocena: 0

    Na tym przejściu kilka lat temu jakiś gówniarz zabił moją znajomą. Kobieta grubo po osiemdziesiątce, ledwo chodząca. Werdykt: wtargnięcie na PdP.

    • Takich werdyktów za rządów PO było multum . Babcia 80-cio letnia nagle wtargnęła ? Gdy ona była na przejściu , to ten gościo pewnie dopiero startował z ronda . Sorry , taki mieliśmy klimat w którym nadzwyczajna kasta miała swoje państwo w państwie .

      • A co to 80 latka nie może wtargnąć? polecam przejechać się na Krańcową(wysokość targu) i zobaczyć co tacy starsi potrafią wyczyniać na przejściu z sygnalizacją pchając się na czerwonym pod auta.

        • Krańcowa to nie Nadbystrzycka . Ale i tak dziękuję że nie poleciłeś mi przejażdżki jakąś ul. w innym mieście , co zaoszczędzi mi czasu .

  3. Parokrotnie przestrzegałem, że ktoś tam prędzej czy później zginie.
    Kiedy ktoś weźmie się za rajdowców, którym na wielo-pasowych drogach wydaje się, że jadą ekspresówką?

    • Ocena: 0

      Ty chyba przestrzegałeś przed tym PdP bliżej centrum przed skrzyżowaniem z Romantyczną. Niewiele brakowało, a ten delikwent z tym swoim hamowaniem by tam dojechał.

      • Jakim hamowaniem?
        Albo wcale nie hamował, albo jechał trzycyfrowo (albo blisko trzycyfrowej) prędkości. Ponad 50 metrów lekko pod górkę? Z obowiązujących tam 50km/h hamuje się w takich warunkach 15 metrów, wliczając w to czas reakcji. Z map Google wynika, że od linii zatrzymania przy przejściu do miejsca zatrzymania bandyty jest nawet jakieś 60 metrów.

        Kierowca powinien trafić wprost z miejsca wypadku na 3 miesiące do aresztu. To nie był „wypadek”, to było usiłowanie zabójstwa.

        • Kuba przesadziłeś z tą drogą hamowania. Wg mnie nie zahamujesz poniżej 12m i czas reakcji nawet na poziomie 0,5s (kto tyle ma to gratuluję i chylę czoła) to kolejne blisko 7m, co łącznie daje minimum 19m. Przy czym 12m samego hamowania to naprawdę trzeba mieć super hamulce a i czas reakcji raczej blisko 1s (co daje 14m).

  4. Ocena: 0

    Czas postawić fotoradar 🙂

  5. Ekspert (Szwagier co ma aŁdi)
    Ocena: 0

    Winny jest pieszy (14-letnie dziecko), które zmusiło kierowcę do omijania bezpośrednio na przejściu dla pieszych.

    • szwagier szwagra co ma fiota
      Ocena: 0

      A tak prosiłem – zwolnij , nie pędż jak idiota , wypuść autobus z zatoki i tak zaraz zjedzie ci z drogi w drugą zatokę . Ale moje prośby na nic się zdały i zwolnił jak dziewuszynce buty z nóg pospadały .

  6. 39 na Zadębie jeździ jak chce i zabiera ludzi z przystanku górki II, którzy myślą że dojadą na Lipniak

    • … kierowca siłą ich wciąga czy schował nr linii żeby zdezorientować pasażerów…?

  7. Ciekawe, czy Pan Emil – Łowca Fotoradarów jest z siebie dumny?
    Wszakże uchronił kolejnego ciemiężonego przez system kierowcę przed mandatem.

  8. Kierowca i pieszy
    Ocena: 0

    Większość komentujących już wydała wyrok nie mając bladego pojęcia co się stało. A może dzieciątko w słuchaweczkacj na główce wpatrzone w smartfonika bez rozglądania się weszło pod samochód? Takie bywają skutki bezgranicznej wiary w pierwszeństwo prsz brak instynktu samozachowawczego.

    • Ocena: 0

      Z opisu wynika, że piesza schodziła z PdP, a na pasie obok stały inne pojazdy. Co prawda piesza niby mogła patrzeć się w prawo i kontrolować skrajny pas na obecność zbliżającego się idioty, ale PoRD gwarantuje jej w takiej sytuacji bezpieczeństwo, wszakże przez PdP omijać nie wolno.

      • „kierowca i pieszy” jesteś trochę ograniczony umysłowo więc spróbuję ci uświadomić że po przejściu mogą chodzić głusi, niewidomi i inni niepełnosprawni w tym też umysłowo… dlatego ty jako kierowca przechodzący badania na sprawność umysłową i fizyczną, zdający egzamin ze znajomości przepisów ma uważać za nich…! Jeśli tego nadal nie rozumiesz tzn że nie spełniasz warunku zdrowia umysłowego i powinieneś oddać prawo jazdy zanim komuś zrobisz krzywde…

        • Ocena: 0

          Część kierowców uważa pieszego na PdP jako zło konieczne, element niepotrzebnie rozpraszający ich uwagę. Droga „hamowania” auta, fakt że zrobił to jadąc lekko pod górkę (jak mniemam), rejestracja zamiejscowa (poprawcie mnie, jeśli trzecią literą nie jest P) czyni z kierowcy potencjalnego czynnego członka frakcji kierowców – przeciwników bezwzględnego pierwszeństwa pieszego na PDP. Ci sami zresztą zrzeszają kierowców ciężarówek noszących plakietki z napisem „duży może więcej”. Tych jednak już jest zdecydowanie mniej na drogach…

        • przepisowo, ale czy bezpiecznie?
          Ocena: 0

          gekon zanim kogoś uświadomisz zacznij od siebie. O ile fakt ze winny zdarzenia jest winny kierowca, tu się zgadzam, i to nie podlega dyskusji.
          Ale dalsza cześć….Piszesz że: na przejsciu ” mogą chodzić głusi, niewidomi i inni niepełnosprawni w tym też umysłowo”. Niestety to działa w drugą stronę po ulicach mogą jezdzić …tacy sami, i do tego pijani(ostatnia akcja-ilu zatrzymali?). Piszesz o badaniach, masz swiadomośc ze są robione przed egzaminem, i potem nikt tego weryfikuje? Myślisz że wszyscy sa wiecznie zdrowi, i w pełni sprawni?
          Kolejna sprawa to pijani, czy pod wpływem innych srodków? Oczywiście napiszesz że nie powinni jezdzić( bo nie powinni), ale czy nie jeżdżą ?
          Egzamin? Są tacy co zdawali ponad 40-ci lat temu…Zdajesz sobie sprawę jak on wyglądał, i w jakich był przeprowadzony warunkach?
          Oczywiście to kierowca, nikt inny powinnien zadbac o bezpieczeństwo pieszych na przejsciu, ale pieszy tez powinnien zachować zasade ograniczonego zaufania.
          Pomijam juz fakt że nawet forumowy Franio zauważył że przejscia na jezdniach wielopasmowych sa szczególnie niebezpieczne, a zachodnich krajach ich taka lokalizacja zabroniona.
          Dziewczynie zycze zdrowia, mam nadzieję że nie ma powaznych obrażen.

      • „PoRD gwarantuje jej w takiej sytuacji bezpieczeństwo” Chyba trochę Cię poniosło. Kilka linijek tekstu nie chroni przed rozpędzonym autem.

        • Ocena: 0

          Czy auto toczyło się samo czy też było kierowane przez osobę posiadającą „uprawnienia”…

          • Mario, po co są montowane w każdych autach airbagi, itp? Przecież wiekszość kierujących ma”uprawnienia”?

    • W tekście jest informacja, że inni kierowcy zatrzymali się aby przepuścić pieszą. Znaki tak wyraźnie, że aż grzeją. Mogła przechodzić nawet w widerku na głowie, trzeba się było zatrzymać.

    • Tak jest. Dziecko potraciło samo siebie, ale wcześniej wybiegło zza żywopłotu, więc kierowca nie miał szans zauważyć zbliżającego się do przejścia dziecka.
      W dodatku widząc wbiegające na przejście dziecko (na wszelki wypadek) zwiększył prędkość, żeby ostrzec dziecko przed niebezpieczeństwem potrącenia.

    • Nawet jeżeli dziecko „weszło pod samochód”, to jakie usprawiedliwienie dla zachowania kierowcy ma niby z tego wynikać?
      Obowiązkiem kierowcy (widzącego pieszego przy PdP, tym bardziej dziecko przy PdP) jest dojeżdżanie do PdP z taką prędkością, żeby nie narażać pieszego na niebezpieczeństwo potrącenia.
      Jeżeli kierowca nie jest w stanie ocenić, czy „pieszy wejdzie pod samochód”, czy pieszy nie „wejdzie pod samochód” niech się na wszelki wypadek zatrzyma (albo przynajmniej mocno zwolni), a nie liczy na to, że może pieszy nie wejdzie. Tym bardziej jeżeli widzi, że pieszy idzie wpatrzony w smartphonika.

  9. Zauważyliście drodzy forumowicze, że 3 z rzędu ofiara groźnego potrącenia (Poligonowa, Filaretów, Nadbystrzycka) to:
    -nastoletnia dziewczyna
    -że wypadek wydarzył się na drodze dwujezdniowej.
    -że wypadek jest skutkiem omijania na przejściu dla pieszych
    -wypadek wydarzył się w dzień
    -wypadek wydarzył się względnie w dobrych warunkach atmosferycznych
    -przejście oznakowane tak, że z kosmosu widać, żadnych żywopłotów/przeszkód w pobliżu przejścia także nie ma

    Nie może tu być mowy o wtargnięciu. Nie można zwalić na to, że ciemno. Wyjątkowo ślisko jak na zimę również nie jest. Nie wydaje się, żeby nastolatka idąca do szkoły była pijana
    Więc jak tu teraz usprawiedliwić te zbrodnię drogową dokonaną przez pogromcę pieszych?

    • i tym razem się z Tobą zgodzę. Opisana sytuacja wskazuje na ewidentną winę kierowcy. Sadząc po tym gdzie się auto zatrzymało to nie jechał z dozwoloną prędkością i zapewne zauważył, że kogoś trafił dopiero jak usłyszał uderzenie. To przejście jest wyraźnie oznakowane, widoczne z daleka – jakim trzeba być palantem by go nie widzieć i odpowiednio zareagować, zwłaszcza gdy widać, że inny kierowca się zatrzymał?

  10. Wina kierowcy oczywista, szkoda ze niektórzy nie umieja czytać, jak byk jest napisane ze inni kierowcy sie zatrzymali a przechodzaca konczyla przechodzic…