Zaalarmowała policję, że została zgwałcona, a jej chłopak zamordowany. Teraz musi zapłacić za przyjazd funkcjonariuszy
19:51 29-07-2022 | Autor: redakcja
W czwartek około godziny 23 policja została zaalarmowana o zbrodni, do jakiej miało dojść w jednym z bloków przy Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Po chwili pod budynek zaczęły podjeżdżać liczne radiowozy. Funkcjonariusze mieli bowiem świadomość, że w takiej sytuacji liczy się każda sekunda.
Z relacji zgłaszającej wynikało, iż ona została zgwałcona, zaś jej partner zamordowany. Podała też dane sprawcy. Kiedy jednak funkcjonariusze udali się do mieszkania, w którym wszystko miało się wydarzyć, nie zastali tam żadnych zwłok, jak też śladów przestępstwa. Rzekoma ofiara morderstwa była cała i zdrowa. Również kobieta nie nosiła żadnych obrażeń wskazujących, iż padła ofiarą przestępstwa na tle seksualnym.
Wtedy kobieta przyznała, że rzeczywiście nic takiego nie miało miejsca. Nie potrafiła jednak wytłumaczyć, dlaczego powiadomiła o wszystkim policję. Znajdowała się pod znacznym wpływem alkoholu. Jak nam wyjaśnia kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, kobieta została ukarana mandatem karnym w kwocie 500 złotych za nieuzasadnione wezwanie policji.

(fot. nadesłane)
Mandat ok, ale jeszcze odwyk bym zalecił.
500zł ? śmieszna kara, powinni z nowego taryfikatora przynajmniej 5000 dowalić
Za jazdę po piwku na rowerze 2500 zł, nie ustąpienie pieszemu 1500, a za zwidy 500, państwo z kartonu.
nieustąpienie
serio? 500zł za przyjazd tabunów policji? a chociaż na paliwo do tych kilku radiowozów wystarczyło?
i cyk 500+ już wpadło komuś do kieszeni
dobrze, że nie tobie.
Chwila chwila…podała też dane sprawcy więc sprawa nie powinna się zakończyć…takie oskarżenia tez powinny być ścigane z urzedu i zagrożone surowa kara…przynajmniej taką jaką grozi za wymyślone oskarżenie niby sprawcy.
Dać takiej po głupim, zapijaczonym pysku, to mało
500zł? Śmiech na sali. Samochodem przepis jakiś złamiesz i dostaniesz 1000zł. A za taką akcję 500? Nawet im się za paliwo nie zwróci. A w tym czasie ktoś inny może potrzebować pomocy prawdziwej.
Ja bym dał 5000zl, paliwo kosztuje i praca funkcjonariuszy
z naszych podatków a pozatym w innym miejscu mogą być potrzebni….
Dać można i większą kwotę, problem w tym ile (i czy w ogóle) taka agentka towarzyska* może zapłacić.
* – słowo zastępcze, określające wykonywany zawód
I tak niestety wygląda wiele zgłaszanych przypadków gwałtu. Tutaj na szczęście policja od razu zweryfikowała stan faktyczny. A gdyby tak powiedziała to za 3 dni albo za rok? Wtedy posądzony facet miałby przechlapane.
Czego ona się nawąchała?
Serka Olomunckiego. Ale ty nie próbuj- to ciężki towar jest…
Ave!