04/06/2026
690 680 960

Z puławskiego Bulwaru znów można podziwiać Wisłę. Zarośla zostały w końcu usunięte

Wisła z roku na rok stawała się coraz bardziej zarośnięta. Doszło do tego, że z bulwaru służącego do jej obserwacji, rzeki nie było już widać. W końcu ruszyło karczowanie zarośli.

Bulwar wzdłuż Wisły w Puławach jest jednym z najbardziej reprezentacyjnych obszarów miasta. Ścieżka prowadzi od nowego mostu aż do Mariny i stanowi miejsce spacerów zarówno mieszkańców, jak też atrakcję dla turystów. W ostatnich latach jednak niepowtarzalny krajobraz zarówno samej rzeki jak też pobrzeża zaczęły zasłaniać liczne zarośla. Z roku na rok ich przybywało i stawały się coraz większe.

Tu warto zaznaczyć, że urzędnicy nie mogli zlecić ich wycięcia. Wszystko dlatego, że teren ten, choć znajduje się w mieście, zarządzany jest przez Państwowe Gospodarstwo Wodne „Wody Polskie”. I to właśnie tam kierowano wnioski o zajęcie się tym problemem. Przez dłuższy czas jednak pozostawały one bez echa.

Jak wyjaśniał w ub. roku prezydent Puław Paweł Maj, Wisła stanowi serce miasta. Jednak niekontrolowany rozrost roślinności od lat powoduje zarastanie brzegów królowej polskich rzek, a także całkowicie zasłania widok na Wisłę, degradując przy tym walory krajobrazowe Bulwaru i Mariny. Po wysłanym w styczniu ub. roku wniosku o usunięcie zadrzewień, Wody Polskie zapowiedziały, że to niebawem uczynią. Nic takiego się jednak nie stało. Kolejne wnioski wraz obszerną dokumentację fotograficzną wysyłano w marcu, sierpniu i wrześniu.

Efekt nastąpił dopiero teraz. Wszystko dzięki znaczącemu zintensyfikowaniu działań zarówno przez urzędników, jak też uporowi jednego z mieszkańców, który znacząco ich w tym wspierał. W końcu miastu udało się osiągnąć porozumienie z zarządcą terenu. Prace porządkowe właśnie dobiegają końca.

fot. Prezydent Puław Paweł Maj

fot. Prezydent Puław Paweł Maj

4 komentarze

  1. Git na wolności
    Ocena: 0

    Fajna miejscówka na rypanie miejscowych szonów.

  2. Osoba komentująca J
    Ocena: -1

    To w końcu mamy chronić naturę czy ją dewastować jak w tym wypadku,bo ja już nie wiem o co chodzi.

Dodaj komentarz