Z podatku cukrowego NFZ sfinansuje leczenie otyłości
16:09 17-02-2021 | Autor: redakcja
– Wkrótce rozpocznie się realizacja programu KOS-BAR, czyli kompleksowej opieki bariatrycznej – poinformował cytowany przez Prawo.pl minister zdrowia Adam Niedzielski podczas XV Forum Organizacji Pacjentów odbywającego się z okazji Światowego Dnia Chorego.
Chodzi o leczenie otyłości dla osób z wysokim BMI (wskaźnik masy ciała, z ang. Body Mass Index) Jak podaje Prawo.pl, szef resortu zdrowia zaznaczył, że na KOS-BAR będzie się składał nie tylko sam zabieg, ale także rehabilitacja przed i po nim. NFZ przygotowuje już rozwiązania finansowe.
NFZ prognozuje, że wydatki na leczenie chorób związanych z otyłością wyniosą w 2025 r. o 0,3-1 mld zł więcej niż w 2017 roku, a liczba dorosłych z otyłością wzrośnie. Problem ten dotyczyć będzie 6,1-11,4 mln osób, czyli otyłych będzie 26 proc. kobiet i 30 proc. mężczyzn.
Jak pokazuje najnowsza aktualizacja Światowego Indeksu Bezpieczeństwa Żywnościowego, opracowanego przez Economist Intelligence Unit (EIU) na zlecenie firmy DuPont – 25,2 proc. populacji Polski jest otyła, jest to o 2,9 proc. więcej niż średnia w Europie. Według raportu NFZ „Cukier, otyłość – konsekwencje” aż trzech na pięciu dorosłych Polaków ma nadwagę, a co czwarty jest otyły. Jak wskazują międzynarodowe badania – wskutek przymusowej izolacji podczas pandemii każdy przytył średnio o 2 kilogramy.
W ramach modelu KOS-BAR, opracowanego przez ekspertów klinicznych oraz Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego realizowane będą:
– kompleksowe świadczenia dla pacjenta z otyłością olbrzymią u jednego świadczeniodawcy, wraz z premiowaniem jakości leczenia;
– plan leczenia jako optymalny element zarządzania chorobą;
– Ogólnopolski Rejestr Operacji Bariatrycznych.
Zdaniem specjalistów efektywny i kompleksowy model opieki nad chorymi może istotnie poprawić sytuację chorych, a także zmniejszyć koszty ponoszone przez państwo, pacjentów oraz ich rodziny.
(fot. lublin112.pl, Źródło informacji: PAP)
Też będą leczyć przez telefon ??
Kto w to wierzy?
Pójdzie na słomiane inwestycje Sasina, na radyjko Ojca Muchomorka, na pensje „asystentek” Glapcia w NBP, na kolegów od maseczek i tych od respiratorów.
Jakieś „ochłapy” zostaną… te się przekaże w świetle jupiterów.
lepiej uwazaj, od takiego wywrotowego myslenia mati ma wprowadzic podatek…. tylko ciii, ja sie juz gryze w jezyk 😉
oby nie było tak jak z funduszem solidarnościowym
Dla czego walczą tylko z otyłością a nie z chudliwością ????
W sumie racja. Powinni każdego klienta kupującego Colę, mierzyć i ważyć. Po tych pomiarach cena będzie porównywana do BMI. Osoby z wysokim BMI płacą więcej, a wygłodzeni z mniej niż 16 BMI dostają napój darmo.
Chudym będą dawać cukier 😉
i zapanuje równowaga w społeczeństwie…. piso-dobrobyt ….jeszcze im podziekujecie
Śmieszny jest ten rząd i jego chore pomysły. Wszędzie się spotyka sie spasione grube baby. Księży….. Ohyda. Ale nie jest to na pewno spowodowane piciem napojów słodzonych!!!! Oni porostu zra bez opamiętania,potem rodzą chore dzieci i kółko się zamyka. Nie uprawiają żadnych sportów,zdrowego trybu życia.
To dokładnie to samo jakby że sprzedaży alkoholu leczyli alkoholików ….chore
Propaganda jak w prl. Wszyscy wiemy że jest tylko jedna choroba.
czy wiecie ile przytuli rząd na podatku cukrowym, (5 gr za garam cukru)
1 tonowa paleta cukru sprzedana producentowi napoi to 500 000 tak pół miliona złotych
naczepa 24 tony to 120 000 000zl (sto dwadzieścia milionów zł) tylko rządzić i dzielić,
ale spokojnie to my za to wszystko zapłacimy -zrzutka na ochronę żoliborza
dalej głosujcie na PIS
Od 1 stycznia 2021 roku producenci słodzonych napojów będą musieli uiszczać tzw. opłatę cukrową. Składać się ona będzie z dwóch części: stałej i zmiennej. Pierwsza wyniesie 0,50 zł na litr w przypadku, gdy zawartość substancji słodzącej nie przekracza 5 g na 100 ml napoju. Druga to 0,05 zł za każdy gram cukru lub słodzika powyżej tej granicy. Z pierwszej opłaty zwolnione będą napoje z zawartością soków owocowych i warzywnych powyżej 20 proc. Dodatkowo za napoje energetyzujące, zawierające na przykład kofeinę czy taurynę, producenci płacić będą dodatkowe 10 gr za litr. Opłacie nie będą podlegać izotoniki.
Nikt w to nie wierzy prócz PISuarów tak usłyszeli wTVP i od tej chwili tak już myślą ,żałosne
Nie pasuje won do Niemiec.
Ty lepiej wracaj żydzie do siebie.
Ja Polakiem ty lewakiem
Na przekór pełowskie cymbały nie powinny kupować słodzonych napoi.