07/06/2026
690 680 960

Z dnia na dzień coraz trudniejsza sytuacja w lasach. Leśnicy obawiają się nawet najmniejszej iskry

Słoneczna aura z wysokimi temperaturami i brakiem opadów sprawiła, że w lasach naszego regionu występuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. W takich warunkach rzucenie niedopałka oznacza praktycznie pewny pożar.

W ostatnich dniach z godziny na godzinę rośnie zagrożenie pożarowe w lasach. Na Lubelszczyźnie, podobnie jak na terenie prawie całego kraju, zarządzono trzeci, najwyższy stopień zagrożenia. W niektórych miejscach sytuacja jest ekstremalnie poważna, gdyż wilgotność ściółki spadła do kilku procent, a tym samym nawet najmniejsza iskra potrafi doprowadzić do pożaru. Główny wpływ na taki stan rzeczy ma słoneczna aura z wysokimi temperaturami i brakiem opadów.

Leśnicy dwukrotnie każdego dnia, o godzinie 9.00 i 13.00, dokonują pomiaru wilgotności ściółki. W naszym regionie wynosi ona obecnie 8 proc. Dlatego też kategorycznie zabronione jest rozpalanie ognisk czy grilla na terenach leśnych. O ile to raczej dla każdego jest zrozumiałe, to jednak leśnicy najbardziej obawiają się nieodpowiedzialnych osób. W takich warunkach rzucenie w lesie niedopałka papierosa oznacza praktycznie pewny pożar. Równie niebezpieczne jest wjeżdżanie samochodem do lasu. Od rozgrzanych elementów ściółka może zacząć się palić.

Jeżeli przez kolejnych pięć dni wilgotność ściółki mierzona o godz. 9.00 będzie niższa od 10% Nadleśniczy może wprowadzić zakaz wstępu do lasu. Ma to na celu zapobieganie powstawaniu i rozprzestrzenianiu się pożarów. Jak nam przekazano, na dzień dzisiejszy zakaz wstępu na tereny leśne obowiązuje tylko w części powiatów radzyńskiego i łukowskiego, jednak związany jest z prowadzonymi tam zabiegami ochronnymi.

(fot. archiwum/zdjęcie ilustracyjne)

5 komentarzy

  1. Ocena: 0

    A w tych lasach jes jeszcze coś co się może spalić?

  2. Myślę ,że śmiało możma o to Tuska obwinić podpowiedź dla PISuarów i TVP , NIEWIELE TYCH LASÓW ZOSTAŁO SPRZEDALI WSZYSTKO

  3. Zadzwońcie do „braci”. Mają dużo wody.

  4. Ocena: 0

    Jak Bóg nie chce polewać tego narodowego dobra, to może by tak strażacy (jak dokończą lać na tą płonącą stodołę w Zabielu koło Radzynia Podlaskiego.

  5. …”obawiają się nawet najmniejszej iskry”. Pisiory tak samo.