05/06/2026
690 680 960

Wywrócone żaglówki na Zalewie Kraśnickim. Ośmioro dzieci wpadło do wody, wszyscy cali dzięki kamizelkom

Znane są okoliczności wczorajszego, groźnego zdarzenia na zbiorniku wodnym w Kraśniku. Po nagłym szkwale na Zalewie Kraśnickim wywróciły się dwie żaglówki z dziećmi na pokładzie. Dziewięć osób wpadło do wody, jednak dzięki szybkiemu działaniu oraz obowiązkowemu wyposażeniu w kamizelki ratunkowe zdarzenie zakończyło się szczęśliwie.

W poniedziałek, 14 lipca, tuż po godzinie 17.00, do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kraśniku wpłynęło alarmujące zgłoszenie. Według informacji przekazanych przez świadka, na skutek nagłego podmuchu wiatru tzw. szkwału na Zalewie Kraśnickim wywróciły się dwie żaglówki. W wyniku zdarzenia do wody wpadło dziewięć osób, w tym aż ośmioro nieletnich.

Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Do działań zadysponowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Kraśnika, jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z okolicznych miejscowości, dwie łodzie ratownicze oraz Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie.

Na szczęście, jeszcze przed przybyciem ratowników, wszyscy członkowie załogi samodzielnie wydostali się z wody i dotarli bezpiecznie na brzeg. Jak informują służby, żadna z osób nie doznała obrażeń i nie było potrzeby udzielania pomocy medycznej. Kluczowe znaczenie miało to, że wszyscy uczestnicy żeglugi mieli na sobie kamizelki ratunkowe, które skutecznie zabezpieczyły ich przed utonięciem.

Strażacy zakończyli swoje działania na odholowaniu wywróconych żaglówek do brzegu. Jako przyczynę incydentu wskazano nagły i silny podmuch wiatru, który zaskoczył żeglujących młodych uczestników.

Strażacy i ratownicy apelują do wszystkich korzystających z letniego wypoczynku nad wodą o zachowanie szczególnej ostrożności. Wystarczy chwila nieuwagi lub zmiana warunków pogodowych, by doszło do groźnej sytuacji. Na wodzie bezpieczeństwo musi być zawsze priorytetem.

Zalew Kraśnicki cieszy się dużym zainteresowaniem wśród miłośników sportów wodnych i rodzin spędzających urlop w regionie. Poniedziałkowe zdarzenie pokazuje, jak ważne są podstawowe środki ostrożności – takie jak obowiązkowe kamizelki ratunkowe czy bieżąca obserwacja warunków atmosferycznych.

Dzięki rozwadze organizatorów rejsu oraz odpowiedniemu przygotowaniu, nie doszło do tragedii. Odpowiedzialność i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa – to najważniejsze elementy każdej aktywności nad wodą.

5 komentarzy

  1. Jakby się utopili, też by byli cali, tylko utopieni i nieżywi. Co innego wpaść pod kombajn…

  2. Ocena: 0

    I co na to naczelni kraśniccy żeglarze bajarze?

  3. Jasny Gwint !!!
    Ocena: 0

    …wszyscy cali dzięki kamizelko ? Dzięki Bogu, że je mieli na sobie, a nie w wypożyczalni.

  4. Ocena: -1

    Oczywiście nie można było przewidzieć, że nadciąga burza? Ktoś kto ma patent żeglarski powinien znać się na prognozowaniu niebezpieczny zjawisk.

Dodaj komentarz