05/06/2026
690 680 960

Wysokie zagrożenie pożarowe w wielu regionach Polski, w tym w woj. lubelskim

Instytut Badawczy Leśnictwa opublikował prognozę zagrożenia pożarowego lasów na dzień 2 maja 2025 roku. Wynika z niej, że znaczna część kraju objęta jest najwyższym – czerwonym – stopniem zagrożenia pożarowego. Oznacza to realne ryzyko wystąpienia pożarów w lasach, zwłaszcza wschodniej i częściowo centralnej Polsce.

Zgodnie z opublikowaną mapą, największe zagrożenie występuje m.in. na obszarze województw: podlaskiego, warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego, lubelskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego oraz częściowo łódzkiego, dolnośląskiego i opolskiego. Wszystkie te regiony zostały oznaczone kolorem czerwonym, co oznacza duże ryzyko pożaru – szczególnie w obszarach leśnych, wysuszonych łąkach i terenach rolnych.

Zagrożenie średnie (kolor żółty) obowiązuje głównie w części województw: wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, śląskiego, zachodniopomorskiego, pomorskiego, a także w wybranych obszarach województwa lubuskiego. Brak zagrożenia pożarowego występuje jedynie w wąskim pasie przybrzeżnym oraz niektórych rejonach górskich południowej Polski.

Instytut Badawczy Leśnictwa przypomina, że w warunkach dużego zagrożenia pożarowego absolutnie zabronione jest rozpalanie ognisk, palenie papierosów w lasach, a także używanie otwartego ognia w pobliżu terenów leśnych. Niewielka iskra może doprowadzić do pożaru obejmującego znaczne połacie lasów, co stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla przyrody, ale również dla ludzi.

Leśnicy oraz strażacy apelują o wzmożoną ostrożność i zgłaszanie wszelkich oznak dymu lub ognia za pośrednictwem numeru alarmowego 112. W wielu regionach wprowadzono zakaz wstępu do lasów, a służby prowadzą wzmożony monitoring terenów leśnych za pomocą kamer, dronów i patroli naziemnych.

Przyczyną obecnego stanu rzeczy są niekorzystne warunki pogodowe – wysoka temperatura, niska wilgotność powietrza oraz brak opadów. Eksperci nie wykluczają, że jeśli sytuacja się nie poprawi, kolejne dni mogą przynieść jeszcze bardziej rozległe obszary objęte najwyższym stopniem zagrożenia.

4 komentarze

  1. Ocena: -1

    Ja pierniczę co to jest, raptem kilka dni bez deszczu i już zagrożenie pożarowe DUŻE. Jeszcze ze 2 dni i będziemy mieli klęskę suszy, potem spadnie deszczyk i będziemy mieli alert rcb schowaj wszystko w piwnicy idzie tornado ratuj siebie i dobytek. Co ci prognostycy biorą i czemu tak DUŻO?

    • Ocena: 2

      Zagrożenie pożarowe lasu w Polsce jest określane według szczegółowej metodyki opracowanej przez Instytut Badawczy Leśnictwa. Opiera się ona głównie na pomiarach meteorologicznych oraz wilgotności materiałów palnych w lesie. Proces ten obejmuje kilka kluczowych etapów: Dane są zbierane trzy razy dziennie (rano, w południe i wieczorem) z około 150 punktów pomiarowych rozmieszczonych w całym kraju. Uwzględnia się m.in.: temperaturę powietrza, wilgotność względną powietrza, prędkość i kierunek wiatru, nasłonecznienie, ilość opadów. Jednym z głównych wskaźników jest wilgotność tzw. ściółki leśnej – czyli warstwy suchych liści, igieł, traw i drobnych gałązek. Pomiar odbywa się za pomocą: metody wagowej – porównywanie masy próbek ściółki przed i po wysuszeniu, wilgotnościomierzy elektronicznych – szybkie i bezpośrednie odczyty. O jaki prognostyków chodzi w komentarzu???

      • Ocena: 0

        Dzięki Redakcjo za tak szybką odpowiedź, choć wcale nieoczekiwaną. Komentarz był raczej humorystyczny i nawiązujący do tego, że w ostatnich latach nerwowość w ostrzeżeniach meteo znacznie przybrała na sile. Nie wiem z jakiego powodu tak się dzieje, ale takie jest moje spostrzeżenie. Widzę ciągłe nerwowe SMSy alert RCB o katastrofach nawet przed niewielkim deszczykiem, ostrzeżenie o pożarach w lasach choć jeszcze kilka dni temu padał deszcz a ze 2 tygodnie temu leżał śnieg. Nasilenie tego typu informacji się ciągle zwiększa, a ludzie przestają już na nie zwracać uwagę. Z alertu RCB to już się w ogóle śmieją. Jeszcze raz dziękuję za tak szeroką i merytoryczną odpowiedź, czuję się wyróżniona, choć sens komentarza zupełnie jej nie wymagał.