Wypadek szybowca. Pilot zdecydował się na awaryjne lądowanie, maszyna rozbiła się o drzewa (zdjęcia)
20:57 15-07-2022 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek po godzinie 16 w miejscowości Rapy Dylańskie w gminie Biłgoraj. Rozbił się tam szybowiec. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak nam przekazano, ze wstępnych ustaleń wynika, iż pilot szybowca „Junior” latając nad okolicą, z powodu braku prądów wznoszących, był zmuszony awaryjnie lądować. Z uwagi, iż znajdował się nad dużym kompleksem leśnym, wybrał teren położonej wśród lasów biłgorajskich miejscowości, a dokładnie jedno z pól.
Udało mu się wylądować, jednak nie był w stanie zatrzymać maszyny, na skutek czego uderzyła ona w drzewo. Na szczęście mężczyzna wyszedł o własnych siłach z kabiny, co więcej, samodzielnie wezwał też pomoc. Nie doznał poważniejszych obrażeń ciała.
Obecnie dokładne okoliczności zdarzenia ustalają policjanci oraz przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.






(fot. KP PSP Biłgoraj)
Gratuluję panu pilotowi umiejętności omijania (kabiną) przydrożnych drzew.
A nie mógł lądować w kółko? Może by nie popsuł samolotu.
Na dobieg metodą „cyrkla” też chyba nie było miejsca.
antonio by twierdził że powinien drzewo ściąć…. wybuch był ? strzały było słychać ?
Ile mandatu dostał?
Latające u mnie małe 4-6 osobowe samoloty fabrycznie są wyposażane w centralny układ ratunkowy.
Jeśli więc wystarczy to, żeby ważący 1,2-1,6 tony samolot osadzić bezpiecznie na matce Ziemi,
to i z dużo lżejszymi szybowcami da radę.
Problem w tym, że kosztuje prawie tyle samo co sam szybowiec.
Ale głupoty gadasz o jakimś systemie.
System ratunkowy zawsze pilot szybowca ma na plecach. W tym przypadku wszystko było sprawne i pilot nawet nie musiał go używać. Po przez warunki pogodowe (utrata noszenia) zmuszony był posadzić szybowiec na ziemi. To zupełnie naturale. Problem jest jednak taki że ta sytuacja zastała go nad środkiem dużego lasu i nie miał szans na wybór lepszego miejsca. Samo lądowanie prawdopodobnie było raczej poprawne. Lądował na małej polanie i nie starczyło mu miejsca żeby na ziemi wyhamować po przyziemnieniu.
Wrona II brawo kolego .
czyli gown…o nie pilot
polski pilot to i na drzwiach od stodoły poleci
Jak widać niektórzy nie opanowali lądowania tymi ”drzwiami”.
P.S.
Takie drzwi od stodoły, drzewiej nazywały się: wrota.
To tak jak Miasto Inspiracji dawniej: Lublin 😆
Może się mylę, ale myślę, że na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać.
Myślę tu o wspomnianym wcześniej Centralnym Systemie Ratunkowym (pewnie ma on jakaś specjalną nazwę, ale nie znam).
Bo jeśli taki system potrafi bezpiecznie posadzić na ziemi samolot ważący 1,5-2 tony, to i szybowcowi ważącemu 400-600 kg
z pewnością dałby radę.
A że kosztuje ok. 20 tys. „zielonych”…
Widoczny numer rejestracyjny.RODO !
To dane osobowe?