Wypadek na jednym z rond w Lublinie. Rozbite auto na minuty, dwie osoby w szpitalu (zdjęcia)
09:46 08-08-2019 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 8:55 na rondzie im. Cybulskiego w Lublinie. Na skrzyżowaniu ul. Turystycznej, Mełgiewskiej i Grafa zderzyły się dwa pojazdy – osobowy i ciężarowy.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Jak wstępnie ustalono kobieta kierująca toyotą jechała od strony ul. Mełgiewskiej i wykonywała manewr skrętu w lewo w stronę ul. Grafa. Z kolei mężczyzna kierujący ciężarowym volvo poruszał się od strony ul. Turystycznej. Na skrzyżowaniu doszło do zderzenia obu pojazdów.
W zdarzeniu poszkodowane zostały dwie osoby, kobietę i małe dziecko z toyoty przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Wiadomo już , że jeden z kierowców zignorował wskazania sygnalizacji świetlnej. Występują spore utrudnienia w ruchu.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl, nadesłane Magda, Marlena, Jakub, Bartek – dziękujemy!)
UUUUUU niewiadomo czy to nie jest wina kierowcy ciężarowki to już nie ma wzmianki o odpowiedzialności majątkowej kierującej autkiem na minuty 😀
jechałam kiedyś od Mełgiewskiej…a od dworku autobus mi zajechał drogę jak ruszałam na zielonym…zdążyłam na szczęście zahamować…
No to zapłaci teraz 60k za samochodzik 😀
Ciekawe ile mu czasu zajęło rozbicie auta.
Ja rozumiem, że minuty drogi ale żeby ryzykować życiem?
po prostu autem na minuty trzeba naginać bo czym szybciej dojedziesz tym krótszy czas najmu i tym niższa cena.
cyt. ,,Wiadomo już , że jeden z kierowców zignorowała wskazania sygnalizacji świetlnej.”
Małe dziecko oczywiście w foteliku ?
Tak dziecko było w foteliku obok kierowcy, czyli dokładnie tam gdzie był strzał.
Szanowna Redakcjo Lublin 112 poprawcie literówkę : ” Wiadomo już , że jeden z kierowców zignorowała wskazania sygnalizacji świetlnej. ” ;).
Dziękujemy, poprawione.
Pozdrawiam
Nie ma sprawy ;).
Jakie subtelne wskazanie winnego: „Wiadomo już , że jeden z kierowców _zignorowała_ wskazania sygnalizacji świetlnej.” 🙂
Panek jechał od str. Świdnika i skręcał w lewo. Ciężarówka jechała od leclerca. Kierowca z samochodu jadącego za Pankiem twierdzi że Panek ruszył na zielonym. Dziecko miało mocno zakrwawioną głowę, było przytomne, ok 2-3 lata. Smutne jest to że zatrzymały się dwa samochody i rowerzysta. Nie było nawet koca żeby przykryć dziecko. Zaczynało brakować bandaży i chusteczek…a obok przejeżdżało sporo samochodów.
Panek jechał prosto a ciężarówka przepchnęła go w lewo. Panek wjechał na skrzyżowanie w momencie kiedy światło zmieniało się na zielone, jechał w stronę PKS, więc nie hamował tylko pojechał już prosto. W ten sposób wyskoczył przed samochody które dopiero zaczynały ruszać z innych pasów. Nie mógł widzieć ciężarowego, który wjechał na pomaranczowym od Łęcznej. Co do udzielania pomocy to racja, sama się wahałam co zrobić, ale jakby wszyscy się zatrzymali i chcieli pomagać to nie wiem co byłoby lepsze….
Kolejny Panek na złom
Widziałam ten wypadek, osobówka jechała od Mełgiewskiej, wjechała już na zielonym swietle. Ciężarowy wjechał na tzw późnym pomarańczowym. Wina ciężarowego ewidentna. Stałam na pasie obok i widziałam całe zdarzenie.
Jeżeli Panek wjechał na zielonym to dla ciężarówki już od co najmniej 5 sekund było czerwone a nie żadne późnopomaranczowe.
Czasem na sygnalizatorach jakiś „specjalista” urządza dyskotekę i mogą być takie efekty jeżeli nie obserwuje się drogi z boku