Wypadek na ekspresówce. Auto uderzyło w bariery, wysłano śmigłowiec ratunkowy
18:57 25-07-2025 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 18 na drodze ekspresowej S19 Lublin – Rzeszów. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane, iż na wysokości miejscowości Szastarka samochód osobowy uderzył w bariery energochłonne.
Jak nam przekazano, zdarzenie miało miejsce na jezdni w kierunku Rzeszowa. Na miejsce skierowany został śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego.
Obecnie policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności oraz przyczyn zdarzenia. Nie ma większych problemów z przejazdem. Rozbite auto znajduje się na pasie awaryjnym.
Szczerze mówiąc patrząc po tym jak jeżdżą niektóre persony po drodze ekspresowej wcale mnie to nie dziwi. Jadąc przepisowo jestem wyprzedzany czasem jakbym stał w miejscu! Ile oni jadą nie wiem. I policji na to nie ma! Siedzą na zderzaku wymuszają przekraczanie dozwolonej prędkości. Inni znowu poruszają się jakby jechali do kościoła w niedzielę powoli i blokują przejazd. nie ma kultury na tej drodze tam przeważnie jedzie jakieś bydło bez zasad i honoru
Śmigłowiec? Do wypadku na drodze ekspresowej? Tam gdzie można dotrzeć tak szybko jak nigdzie indziej? A ja myślałem że śmigłowiec jest do akcji gdzie brak jest dojazdu lub warunki lokalne czy pogodowe go uniemożliwiają.
Droga ekspresowa zwykle umożliwia szybki dojazd służb ratunkowych. Warto jednak pamiętać, że o wysłaniu śmigłowca decyduje dyspozytor medyczny na podstawie stanu poszkodowanych, a nie tylko dostępności drogi. Jeśli obrażenia są ciężkie, liczy się każda minuta, a transport lotniczy często pozwala znacznie szybciej przetransportować pacjenta do szpitala specjalistycznego — zwłaszcza gdy liczy się tzw. „złota godzina”. W takich przypadkach to właśnie czas dotarcia do właściwej placówki medycznej jest kluczowy, nie odległość czy typ drogi.
Kierowca który wbił się w bariery energochłonne raczej na pewno nie jechał zgodnie z przepisami. (aczkolwiek powodów mogło być wiele, ale główne to nadmierna prędkość albo nos w smartfonie) @Jurgen dobrze to naświetlił. Pytaniem nie jest to czy nie wszyscy powinni mieć prawo jazdy, tylko to czy powinno się dysponować tego typu środki w celu ratowania nie bójmy się tego nazwać – potencjalnych zabójców drogowych, kiedy w tym czasie faktycznie ktoś będzie wymagał pilnej pomocy a załoga śmigłowca będzie zajęta ratowaniem kogoś kto wcześniej czy później kogoś zabije na drodze w związku ze swoja głupotą. Pytanie retoryczne, bo znakomita większość ma jednoznaczną odpowiedź.
Zanim ktoś zacznie być specjalistą zza klawiatury, w kwestii wypadków drogowych, niech również weźmie pod uwagę, że do wypadku dochodzi również w momencie pojawienia się problemów zdrowotnych kierowcy – zawał, zasłabnięcie, etc. etc. Zanim ktoś zacznie oceniać, niech pomyśli. Ocenianie przychodzi łatwo, jednak nie zawsze logicznie wiąże się z tym, co działo się na drodze w momencie wypadku.
Gdyby @redakcja raczyła przeczytać moją wcześniejsza wypowiedź ze zrozumieniem, nie musiałaby zabierać nic nie wnoszącego głosu. Gdyby również @redakcja zechciała spojrzeć w statystyki i sprawdzić ile wypadków na drogach ekspresowych wynika ze zwykłej głupoty lub nieprzestrzegania przepisów, a ile ich wynika z nagłego pogorszenia stanu zdrowia, zapewne palec @redakcji zadrżałby przed kliknięciem przycisku opublikuj komentarz. Nie logicznym też jest ze strony redakcji, kiedy ocenia komentarz nie mając zielonego pojęcia czym zawodowo zajmuje się oceniający. Zanim @redakcja zacznie oceniać innych niech merytorycznie sprawdzi temat i pomyśli.
„…zechciała spojrzeć w statystyki i sprawdzić ile wypadków na drogach ekspresowych wynika ze zwykłej głupoty lub nieprzestrzegania przepisów, a ile ich wynika z nagłego pogorszenia stanu zdrowia…”
Możemy prosić o te statystyki? Skoro Pan o nich pisze z takim przekonaniem, to musiał się Pan z nimi zapoznać prawda? Właśnie w tych statystykach dość dużą grupę stanowią wypadki z kategorii – zmęczenie, zaśnięcie…