05/06/2026
690 680 960

Wypadek motocyklisty na trasie Lublin – Warszawa. Przyczyną, błoto na jezdni

Spore utrudnienia w ruchu napotkają kierowcy poruszający się trasą z Lublina do Warszawy. Za Rykami miał miejsce wypadek z udziałem motocyklisty.

Do zdarzenia doszło we wtorek o godzinie 11:20 w miejscowości Trojanów. Na drodze krajowej numer 17 Lublin – Warszawa przewrócił się motocyklista. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.

Jak nas poinformowano, kierujący motocyklem stracił panowanie nad pojazdem z powodu błota, naniesionego na jezdnię przez maszyny pracujące przy budowie drogi ekspresowej. W wyniku tego jednoślad przewrócił się na jezdnię. Pierwszej pomocy poszkodowanemu udzielili świadkowie zdarzenia.

Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują duże utrudnienia w ruchu.

2017-07-25_113412

2017-07-25 12:20:08
(fot. nadesłane Paweł)

33 komentarze

  1. Ocena: 0

    cienki bolek skoro na czoperze się przewrócił , ja szlifierką wjeżdżam na błoto i jeszcze się nigdy nie przewrócił

    • pewno jaka pierdoła stara jechała

    • Ocena: 0

      Sugeruję wiesiu więcej pokory.

    • Każda kur..a na swoj zakręt trafi. Życie Cię jeszcze pokory nauczy.
      Jaki masz czas na torze poznan? Pojedź tam, sprawdź co potrafisz.
      Ludzie skad w Was tyle nienawiści?

  2. Ocena: 0

    Ciekawe ile miał na liczniku?

  3. Błoto mogłoby być przyczyną, tylko wtedy gdyby było niewidzialne lub pojawiło nagle w sposób, na który motocyklista nie był już w stanie odpowiednio zareagować.
    Tego błota (czyli czegoś co zanieczyszcza jezdnię) nie powinno oczywiście na niej być – ale skoro już jest to należy dostosować prędkość do warunków. Przyczyną tego zdarzenia jest niedostosowanie prędkości do panujących warunków.

    • swoje twierdzenie zawężasz do motocyklistów co świadczy o nienawiści do innych pojazdów niż samochód objawiającej się w postaci „zawsze winny motocyklista” choćby nie wiem jak prawidłowo jechał zawsze coś da się zainsynuować… Z czego to wynika zazdrościsz czy to tylko niczym nie uzasadniona bezinteresowna nienawiść..?

    • Ocena: 0

      To warunki drogowe nie dopasowały się do motocyklisty.

  4. przecież są znaki informujące o budowie

    • Ocena: 0

      Nie wpadłeś na to, że z przejeżdżających wywrotek tak się sypało i kurzyło, że znaki były nie widoczne?

    • Ale trzeba patrzeć w lusterka. Bo motocykle są wszędzie.

      • Taki głupi jesteś że nie rozumiesz tego hasła czy tak głupio szydzisz…?

    • Ocena: 0

      Jakie znaki jezeli pojazdy z budowy korzystaja z drogi publicznej za usuniecie tego co zostawia na niej odpowiada wykonawca budowy

  5. Ocena: 0

    Z doświadczenia wiem że co by nie było powodem,to i tak będzie że wina motocyklisty bo to” motocyklista”.

    • Pampalini łowca zwierząt
      Ocena: 0

      To wina Tuska.

    • Motocyklista, rowerzysta czy kierowca nigdy nie jest winny z racji tego czym kieruje, lecz z powodu tego w jaki sposób. Zamiast szukać teorii spiskowych i myśleć, że wszyscy chcą Ci zrobić na złość, może warto uderzyć się w pierś i przyznać się to tego, że się popełniło błąd.
      Masz zbyt duże mniemanie o swoich umiejętnościach. Więcej pokory życzę na drodze. Nie tylko Tobie. Ale nam wszystkim.

  6. Tam chyba jest 50 km/h. Gdyby jechał tyle to chyba nie straciłby panowania nad motocyklem.

  7. dobrać się do do budowy to niezgodne z prawem

  8. Żeby choć jeden z komentujących raz się przejechał motorem po błocie. Mędrcy, nie wypowiadajcie się jak się nie znacie. Będzie jeszcze wiele tematów, na które będziecie się mogli z miną eksperta wypowiedzieć.

  9. Pragnę poinformować ze winę leży po stronie tej budowy bo w ich obowiązku jest dbanie o czystość pojazdów wyjeżdżających z budowy..a zarządca drogi za to odpowiada…wiec motocyklista jest na wygranej stronie..pozdrawiam nie udscxnokow. .

    • Wykonawca (w osobie kierownika budowy) odpowiada za zanieczyszczenie drogi ziemią wywożoną z terenu budowy. I za niedopilnowanie tego dostanie mandat. Ale wypadek spowodował sam motocyklista, więc pretensje powinien mieć do siebie za braku umiejętności jazdy. W tym przypadku objawiającej błędnym dostosowaniem prędkości do warunków na zanieczyszczonej drodze.
      Gdyby poślizgnął się na lodzie w zimie, albo na liściach po wichurze to czyja była by wina? Zarządca drogi ma pewien czas (liczony w godzinach) na uprzątniecie drogi np. ze śniegu.

  10. a kij mu w ucho lamusowi, zalosny jest i tyle, niech lepiej na taczke sie przesiadzie bo i rowerem nie da rady ni wuja