Wypadek motocyklisty koło fotoradaru. Drogę zajechał mu kierowca volkswagena (zdjęcia)
18:57 24-04-2025 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w czwartek na al. Solidarności w Lublinie. Na odcinku między wiaduktem Poniatowskiego a ul. Lubomelską przewrócił się motocyklista. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący jednośladem mężczyzna poruszał się w kierunku zamku. W pewnym momencie drogę zajechał mu kierowca volkswagena. Motocyklista ratując się przed zderzeniem „położył” swój pojazd na jezdni i upadł.
Mężczyznę z obrażeniami ciała przetransportowano do szpitala. Kierowca volkswagena uciekł zaś z miejsca zdarzenia. Obecnie policjanci prowadzą czynności wyjaśniające. Występują utrudnienia w ruchu.
Relacje licznych świadków, którzy zatrzymali się aby pomóc motocykliście wskazują, że kierujący volkswagenem już wcześniej zajeżdżał drogę innym uczestnikom ruchu drogowego. Obecnie prowadzone są jego poszukiwania.
Galeria zdjęć
bardzo trudne zadanie przed Policja,ciekawe czy podolaja,zapewne nie dadza rady,choc w dzisiejszych czasach na kazdym skrzyzowaniu sa zapewne kamery,a jesli nie to na prywatnych obiektach
Po służbie znajdą 😂
Ładny motocykl 8), dużo zdrowia dla kierowcy !
A już myślałem że tym co zajechał drogę był stary dziadyga w czarnym porsche panamera czy tam taycan. Dziod zajeżdża drogę bo myśli że zawsze będzie cwaniakiem co to wbije się przed kogoś. Uważa że robi dobrze, ale mam nadzieję że ktoś mu kiedyś wytłumaczy jak bardzo się myli. Aha, porusza się ul. Jana Pawła, blachy LU.
Pewnie nadźbany albo wściekły bo Karyna mu nie dała i szukał spełnienia.
Tyle kamer w mieście i co?
Jak w przypadku tego co na hulajnodze dziecko potrącił…trochę chęci jest tyle kamer że NA PEWNO można go namierzyć! Trzeba chcieć tylko! Ale dla przykładu jak z tym oszołomem na podrasowanej hulajnodze powinni się spiąć!
Fota 3 z 5 i to bmw…
Zmoeszana@
No i …..?
Jakoś jak nie było fotoradaru to było tam bezpiecznie…
Jak ja jeździłem 20 lat temu, to tylko z linką hamulcową na szyi przywiązaną do motoru. Jeździec nie rozstaje się z maszyną. Z Torunia do Bydgoszczy w 15 minut, policzcie sobie prędkość. Rozbiłem się tylko raz, o kościół w Gnieźnie, ale bez żadnego kładzenia motoru, tak najłatwiej stracić nogę.
Motory powinny być zakazane. Hałas, niebezpieczeństwo, zanieczyszczenie powietrza. Bo egoiści pasję mają, to ludzie muszą ryku silnika słuchać. Jeżdżą takie po mieście w kółko, z wydechu strzelają…