08/06/2026
690 680 960

Wymuszenie pierwszeństwa mogło zakończyć się wypadkiem (wideo)

Od naszego Czytelnika otrzymaliśmy nagranie groźnie wyglądającej sytuacji drogowej w Krężnicy Jarej. Kierowca pojazdu osobowego po wymuszeniu pierwszeństwa przejazdu o mało nie doprowadził do zderzenia.

Do zdarzenia doszło wczoraj w Krężnicy Jarej pod Lublinem, na wysokości wyjazdu z uliczki znajdującej się w rejonie tamtejszego kościoła.

Nasz Czytelnik zarejestrował zachowanie kierowcy, który wymusił pierwszeństwo przejazdu i wyjechał wprost przed jego pojazd, o mało nie doprowadzając do groźnego zdarzenia drogowego.

Dzięki refleksowi i sprawnie wykonanemu manewrowi obronnemu nie doszło do zderzenia obu pojazdów. Nagranie publikujemy ku przestrodze.

(fot. wideo nadesłane)

15 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Ile codziennie takich manewrów obronnych wykonują Ci, którzy dostrzegają w porę nieuwagę tych, którzy prawo jazdy znaleźli w chipsach, to nikt nie jest w stanie policzyć.

    • 1. Ale na tym m.in. polega kierowanie pojazdem. Żeby przewidywać i naprawiać błędy innych. Ten obowiązek to nie jest tylko dobra wola, ale to wynika z początkowych punków PoRD.

      Art. 3. 1.
      „Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.”

      2. Na drodze chyba nie chodzi, żeby się pozabijać, czy pokazać swoją wyższość/lepszość względem innych na drodze. Celem podróży jest dotarcie do celu. Bezpieczne dotarcie do celu.

      3. Tymi, którzy popełniają błędy nie zawsze są Ci inni. Niekiedy tymi „złymi innymi z PJ’ką z chipsów” jesteśmy My sami. Wielu wydaje się, że są doskonali w kierowaniu, ale pycha i arogancja na drodze to nie jest dobra cecha.

  2. Ocena: 0

    Uprzejmie informuję, że nagranie się nie daje uruchomić.
    A obejrzałabym se czy było „o mało”, czy „o włos”.

    • Ocena: 0

      Nagranie działa, tak na wersji mobile jak i desktop (komputery) 😉 być może trzeba wyłączyć jakieś dodatki w przeglądarce 😉
      Pozdrawiamy

      • Ocena: 0

        Dziękuję, jestem za stara na takie numery „Bruner”. 😆
        Jakoś się obejdę…

  3. Ocena: 0

    Już daję przykład:
    Wczoraj, Bogu ducha winien, jechałem se ul. Głęboką, tuz przed skrzyżowaniem, z l. Filaretów, „kierowca” BMW zmieniając pas ze środkowego na prawy (którym se ja jechałem)wciął mi się przed pysk tak, że musiałem ostro przyhamować, żeby w osła nie uderzyć… zatrąbiłem, a on z czystej „wdzięczności” zahamował… szczeście że byłem na to przygotowany… zabrakło 10 cm, żebym w niego uderzył.
    Żałuję, że nie mam kamerki, kupie po najbliższej emeryturze.

  4. Powinien zawrócić i walnąć mu z główki.

  5. Słabe. Wymusił samochodem. Gdyby tak zrobił jadąc rowerem, to byłby bohaterem wszystkich ogólnokrajowych portali.

    • Żeby nie być gołosłownym.
      Od wczoraj np. hitem jest (faktycznie dość niekulturalne) zwrócenie uwagi jakiemuś prostakowi w samochodzie, żeby nie popędzam rykiem silnika rodziny przechodzącej przez jezdnię.
      Jak to jest komentowane – nie muszę pisać. Całkowite odwrócenie kota ogonem.
      Z rodziny prawidłowo przechodzącej przez jezdnię (do chwili przejechania po piętach z ryczącym silnikiem) nazywa się patologiczną rodziną. Co tam takiego patologicznego było, poza wulgaryzmami wzburzonej matki kierowanymi do kierującego? W jaki sposób miała zwrócić się do kierującemu, który straszy samochodem jej dzieci przechodzące spokojnie przez jezdnię?

  6. duren zasloniety przez busa wyjezdza z ulicy

    • A nie typowy kierowca? Tak by pisano, gdyby kierujący kierował czymś innym niż samochód.

  7. Ocena: 0

    Brawo dla kamerzysty! I o to chodzi by nie dać się zabić idiotom!

  8. Ocena: 0

    No no! Obyło się bez hamowania trąbulcem.Podziwiam.