Wyjeżdżał z Tarasów Zamkowych. Wypadł z drogi, zaczepił o drzewo, zderzył się z mazdą i spadł ze skarpy
20:09 05-02-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek kilka minut po godzinie 19 na al. Tysiąclecia w Lublinie. Na wysokości wyjazdu z galerii handlowej zderzyły się dwa samochody osobowe: opel i mazda. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący oplem mężczyzna wyjeżdżał z pobliskiej galerii. Na łuku drogi stracił jednak panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z jezdni, zaczepiło o drzewo, następnie wjechało na al. Tysiąclecia, gdzie zderzyło się z jadąca w kierunku Świdnika mazdą. Potem opel zjechał ze skarpy zatrzymując się na ulicy Działkowej.
W zdarzeniu poszkodowane zostały dwie osoby, które przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Występują utrudnienia w ruchu. Zablokowane są dwa pasy jezdni w kierunku Felina.
(fot. lublin112, nadesłane – Paweł)
2018-02-05 20:03:27





I to się nazywa kierowca …jazda z nim na pewno nie bedzie nudna
kluczowe w tym jest w stronę Świdnika
Brrrrrr
Piszemy Wsidnik. Zapamiętaj.
I co w tym takiego kluczowego?
Swidnik
kierowca z Lublina tylko luba w galeriiiii go znerwicowala
pewnie kupil prawko i takie sa efekty
Niektóre zachowania na drodze naprawdę ciężko zrozumieć.
Wypadł z drogi, zaczepił o drzewo, zderzył się z mazdą i spadł ze skarpy !!!
Obrotny facet – a ile determinacji i zaangażowania…
A trzeźwy, nie daj Boże, był?
Tyle rzeczy zrobił naraz, że ledwie się to wszystko zmieściło w tytule artykułu. 😉
Nie mógł opanować się ze szczęścia po udanych zakupach.
To jest dobiero mistrz. Owacje na stojąco za styl ?
Na promocjach każdy może stracić głowę.
Jakie combo :/
Poniosło jak BMWiu
normalny bimmer drogowy. Urealnia rzeczy niemożliwe.
Nikt mu nie powiedział, ze tak nie da się zrobić;) a skoro nie wiedział, ze się nie da to pojechał i zrobił to hahaaa 😉
A co to ostatnio za wysyp aut autonomicznych…? Nagle przejmują kontrolę nad… kierowcą? Chociaż, nie… To nie dobre określenie dla takich impotentów umysłowych !