Kocham swoją FSC – wyjątkowe święto historii lubelskiej motoryzacji
23:12 04-06-2026 | Autor: redakcja
Jednym z celów wydarzenia jest przypomnienie niezwykłej historii zakładu, który przez dziesięciolecia stanowił jeden z symboli przemysłowego Lublina i dawał pracę tysiącom mieszkańców regionu. Centralnym punktem będzie zlot pojazdów wyprodukowanych przez FSC Lublin oraz innych pojazdów z okresu PRL. Uczestnicy będą mogli podziwiać kultowe samochody dostawcze Żuk, historyczne modele pojazdów użytkowych, motocykle, ciągniki oraz wiele innych maszyn, które przez lata były nieodłącznym elementem polskich dróg i gospodarstw.
To doskonała okazja, aby z bliska zobaczyć pojazdy pieczołowicie odrestaurowane przez pasjonatów i kolekcjonerów, a także porozmawiać z ich właścicielami o historii i tajnikach renowacji.
Program wydarzenia został przygotowany tak, aby zainteresować zarówno dorosłych, jak i młodszych uczestników. Wśród atrakcji znajdą się: prezentacja historycznych pojazdów, konkurs wiedzy o FSC Lublin, konkurs wiedzy historycznej dotyczący wydarzeń „Lubelskiego Lipca ’80”, opowieść o „Lubelskim Cebularzu” połączona z degustacją, spacer historyczny po terenach związanych z FSC Lublin z przewodnikiem.
Każdy z tych punktów pozwoli lepiej poznać nie tylko historię samej fabryki, ale również społeczne i kulturowe dziedzictwo miasta. Szczególnym wydarzeniem będzie koncert Nomadycznego Teatru Dźwięku „Lubelski Lipiec 80” przygotowany przez Słomińskiego i Passiniego. Muzyczno-dźwiękowa opowieść nawiąże do przełomowych wydarzeń, które rozpoczęły się właśnie w Lublinie i zapisały się na kartach najnowszej historii Polski.
„Kocham swoją FSC” to nie tylko zlot zabytkowych pojazdów, ale przede wszystkim żywa lekcja historii i okazja do wspólnego pielęgnowania pamięci o jednym z najważniejszych zakładów przemysłowych Lubelszczyzny.
Baaardzo przyjemne spotkanie.
Wszystko wyważone, na luzie, dopracowane, bez napinki, pełna kultura.
Cebularze pycha, wycieczka po dawnej FSC to wisienka na torcie.
Dziękujemy organizatorom, panu przewodnikowi, „wozowi technicznemu” i „karetce” i w ogóle wszystkim którzy byli w to zaangażowani.
Widać że wszyscy się znają i lubią, co pewnie ma duży wpływ na super atmosferę.
Do następnego!