08/06/2026
690 680 960

Wychodził z domu, został pobity trzonkiem od łopaty. Mężczyzna trafił do szpitala

W miniony czwartek rano na jednej z posesji w Tomaszowie Lubelskim doszło do pobicia 30-latka. Poszkodowany mężczyzna od zamaskowanego sprawcy otrzymał ciosy drewnianym trzonkiem od łopaty. Z obrażeniami ciała trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło w miniony czwartek w Tomaszowie Lubelskim. Policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że zamaskowany mężczyzna na jednej z posesji zaatakował 30-latka trzonkiem od łopaty.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że zgłaszający wychodził rano z domu do pracy i niespodziewanie został zaatakowany na swojej posesji drewnianym trzonkiem przez zamaskowanego mężczyznę. Doszło pomiędzy nimi do szarpaniny, którą usłyszała żona zgłaszającego. Po tym jak kobieta wyszła przed dom, napastnik uciekł w nieznanym kierunku. Uciekając zostawił na posesji drewniany trzonek, którym bił 30-latka.

Mężczyzna z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. 30-latek nie był w stanie wskazać, kto mógł go pobić. Co więcej, nikogo nie podejrzewał.

Tomaszowscy kryminalni jeszcze tego samego dnia ustalili i zatrzymali podejrzanego 33-letniego mieszkańca gminy Tarnawatka. Jak się okazało agresor był podwładnym pokrzywdzonego. Pomiędzy mężczyznami często dochodziło do nieporozumień w pracy. 33-latek usłyszał już zarzut, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za popełniony czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolości.

(fot. Policja Tomaszów Lubelski)

12 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Od początku podejrzewałem, że tak z darma racji i bez powodu ktoś „wtargnął” i naparzał Bogu ducha winnego Obywatela RP, trzonkiem od łopaty.
    Jak się okazało agresor był podwładnym pokrzywdzonego, wiec domniemam, że pokrzywdzony nie tylko nie zapłacił agresorowi za wykonaną pracę, ale może nawet pokazał mu gest pana Kozakiewicza, uprzejmie go informując, że tyle dostanie…
    Jednym słowem nie upominajcie się o należne Wam pieniądze, bo traficie szybciej za kratki niż taki wredny
    pokrzywdzony”, który nie ma zamiaru ich wam oddać.

    • Studętkom jezdem to se wiem, że...
      Ocena: 0

      Taaa, wg. polskiego prawa, takiego „dobrego” szefa trzeba mięciuchno i na kolankach poprosić o zwrot tego co sobie przywłaszczył

  2. Ocena: 0

    Nie warto być ujem w pracy.
    Pewnie ciężko zapracował na bęcki.

  3. Prawdopodobnie biedak pracował na czarno i cóż czynić? Gdzie szukać sprawiedliwości gdy ,,szef”użył sztandarowego hasła Lempart? Wziął sprawy (trzonek) w swoje ręce i podzielił się swoim ,,bulem”.

  4. Cos mi tu pachnie mobingiem.

  5. powinien odpowiadac za klamstwo poszkodowany dobrze wiedzial od kogo dostal wpie…l

  6. Pewnie też dobrze wiedział za co trochę za mało, bo zdołał zgłosić

  7. kochany szefuniu na dzień dobry w……l i do pracy

  8. ,aa,boKrzycho.paPj
    Ocena: 0

    To ja już bym pozabijał majstrów i kierowników że swojego miejsca pracy,gdy bym był taki głupi jak ten agresor.Ile razy zabrali premię za 2 minuty spóźnienia,a pracuję i żyje dalej w myśl zasady -wszedzie dobrze gdzie nas nie ma.Teraz to troszkę pracodawcy i przełożeni zaczynają szanować trochę pracownika,bo chyba wszyscy bezrobotni siedzą w UE a młodzież woli komputer i telefon w domu.Oj , żeby tak każda praca polegała na siedzeniu przed kompem w biurze

  9. Piszę co myślę
    Ocena: 0

    Nie pochwalam tego co zrobił
    Ale jak musiał być traktowany w pracy że posunął się do tego co zrobił. Więc pokrzywdzony nie był bez winy.
    Chciałbym aby podczas sprawy sądowej, obrońca przyjrzałł się warunkom pracy kierownictwa. Tz. Czy nie dochodzi do mobingu .

  10. On nie był jego pracodawcą tylko bezpośrednim przełożonym, dodatkowo ubiegłego roku przed domem spłonęło mu auto więc można połączyć fakty.