Wybrali się pojazdem dostawczym do sklepu po alkohol. Nic nie kupili, bo skończyli jazdę na drzewie (zdjęcia)
09:18 18-10-2023 | Autor: redakcja
Dyżurny krasnostawskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w sobotę około godziny 20.30. W miejscowości Orłów Drewniany miała miejsce kolizja, w której samochód marki Iveco uderzył w drzewo. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
W samochodzie podróżowali dwaj mieszkańcy gminy Izbica, 24-latek i 23-latek. Gdy policjanci dotarli na miejsce, obaj mężczyźni byli już zabierani przez zespoły ratownictwa medycznego do szpitala. Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że 23-latek nie odniósł żadnych obrażeń, a 24-latek miał jedynie lekkie urazy, które nie zagrażały jego zdrowiu.
Badanie zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało, że obaj mężczyźni byli nietrzeźwi, mieli po blisko 2 promile alkoholu. Policjanci mieli wątpliwości co do tego, kto prowadził iveco, więc obaj zostali zatrzymani i umieszczeni w policyjnym areszcie.
Śledczy ustalili, że kierowcą pojazdu był 24-latek, który tłumaczył, że wybrał się z kolegą do sklepu po alkohol. Wkrótce mieszkaniec gminy Izbica będzie musiał stawić czoła surowym konsekwencjom. Zgodnie z nowelizacją Kodeksu Karnego, która weszła w życie 1 października br., jazda w stanie nietrzeźwości grozi karą pozbawienia wolności do 3 lat.

fot. Policja Krasnystaw

fot. Policja Krasnystaw
I tak dojechali dalej niż ich koleżki rowerami. Tamtych zatrzymała policja.
A konfiskata kiedy? Tussk obiecał 10 lat temu chemiczną kastrację to może teraz?
Ty gloryfikujesz trzecią rzeszę? To jest chyba karane.
I jeszcze będzie spłacała ojca bądź szefa przez najbliższe 20lat bo taki sikut może pomarzyć żeby kupić iveco tym bardziej w miarę nowe .. tak że młody najpierw resocjalizacja a później do łopaty i spłata wycieczki 🙂 ?
No to już szofer, za 2 promile, powinien zaliczać 200 dzionków odsiadki. Reszta kar później.
Stare porzekadło się sprawdza. Z Iveco nie zajedziesz daleko
Nie musi dojechać daleko. Wystarczy by do najbliższego sklepu monopolowego dojechało.
To będzie bardzo drogi wyjazd.
Wybrali się pojazdem dostawczym do sklepu po alkohol. Nic nie kupili, bo skończyli jazdę na drzewie – tłumacząc na język zrozumiały dla każdego to:
Dobry Bóg zrobił co mógł,resztę załatwia fachowcy. 😆
W tym mieście sądy stają w obronie pijaków.
Może chcieli gryla rozpalić
Ta cholota pijacka