04/06/2026
690 680 960

Wybrał złych współbiesiadników na imprezę. Kiedy spał, oni zniknęli z jego kosztownościami (zdjęcia)

Mieszkaniec Kraśnika stał się ofiarą kradzieży po nocy spędzonej w towarzystwie znajomych. Po zakończonej libacji, obudził się rano i odkrył, że w jego mieszkaniu nie ma ani współbiesiadników, ani kosztowności o łącznej wartości ponad 26 tysięcy złotych.

Kraśniccy policjanci zostali powiadomieni w poniedziałek przez pokrzywdzonego, który zgłosił kradzież swoich cennych przedmiotów. Wstępne ustalenia funkcjonariuszy wykazały, że wieczorem zaprosił do swojego mieszkania kilka osób, z którymi spożywał alkohol. Gdy się obudził, zauważył, że zniknęły między innymi sztabka złota, złota biżuteria, zabytkowy zegar, karta bankomatowa oraz pieniądze w różnych walutach.

Policja natychmiast przystąpiła do działania, szybko ustalając tożsamość uczestników biesiady. W wyniku działań operacyjnych zatrzymano trzy osoby. Podczas przeszukań mieszkań, funkcjonariusze odnaleźli także woreczek z amfetaminą i odzyskali część skradzionych rzeczy.

Podejrzanym okazał się 42-letni recydywista z Kraśnika, który niedawno opuścił więzienie, gdzie odbywał niemal 3-letnią karę za kradzieże. Teraz grozi mu do 7,5 roku pozbawienia wolności. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy przed sądem, prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Policjanci kontynuują dalsze czynności w tej sprawie.

fot. Policja Kraśnik

4 komentarze

  1. Ale jak to w Kraśniku?

  2. Odi Profanum Vulgus
    Ocena: 0

    Że niezbyt mądry, bo zaprosił na imprezę nieodpowiednich ludzi, to się zgodzę. Ale inwestować to akurat wie w co. Cena złota w ciągu ostatniego roku wzrosła o 36%. Imponujący wynik. Wcześniej wzrost był średnio o 10% rocznie.

    Nie ma lepszej inwestycji. Złoża surowca są ograniczone, a popyt na nie będzie zawsze ogromny. Pewne zyski.

    Taka sztabka, jeśli ma jedną uncję, jest warta ok 8-9 tys. zł.

    • Tak tak, wie w co inwestować, szczególnie że ta sztabka ma złoto co najwyżej na powierzchni. Mocno wygląda na podróbkę tak sama sztabka, jak i opakowanie.

  3. To garnek nie wie z kim pije