Wueski i śmigłowce witają wjeżdżających do Świdnika (zdjęcia)
07:44 23-12-2020 | Autor: redakcja
Przy drogach wjazdowych do Świdnika zamontowane zostały zapowiadane od dłuższego czasu witacze. Dwa z nich maja kształt produkowanych w WSK PZL-Świdnik motocykli WSK, pozostałe śmigłowców W-3 Sokół. Znajdują się one przy al. Jana Pawła II, ul. Krępieckiej, ul. Lotniczej, na granicy z Franciszkowem oraz przy ul. Kusocińskiego. Oprócz kultowych maszyn, na witaczach umieszczono również herb miasta.
Każda z konstrukcji ma około 4 m wysokości, będzie również podświetlana. Witacze zostały wykonane z trwałych materiałów, odpornych na warunki pogodowe. Obecnie wykonawca pracuje jeszcze nad wykończeniem detali.
Pomysł na tego typu konstrukcje pojawił się kilka lat temu w ramach dyskusji nad planami rewitalizacji Świdnika. Wtedy to zaproponowano, aby wzorem skrzyżowania al. Lotników Polskich z ul. Racławicką, gdzie na specjalnej konstrukcji stoi śmigłowiec SM-1, podobne maszyny ustawić również w innych częściach miasta.
Kiedy Urząd Miasta postanowił odmienić obecne witacze, które ustawione są przy drogach w rejonie granic miasta, postanowiono wrócić do pomysłu i umieścić na nich śmigłowce, lecz w mniejszej skali. Później doszły do tego również motocykle.
Śmigłowiec Sokół oraz motocykl WSK są to jedne z symboli Świdnika. Te pierwsze produkowane są od 1985 roku, powstało ich około 150 sztuk i używane są w wielu krajach na całym świecie. Drugie z kolei wytwarzane były w latach 1955-1985 i powstało ich ponad 2 mln egzemplarzy.




(fot. swidnik.pl, Marcin Dmowski)
Jadąc od strony Lublina, mało rzucający się w oczy. Troszkę większy „gabarytowo” . Okoliczne reklamy „zagłuszają” witacza. Inicjatywa dobra.
mi to przypomina kartonowe radiowozy w latach dziewięćdziesiątych na wjeździe do niektórych miast mające zmniejszyć prędkość…
… jeszcze gumofilce ? też symbol
Widać twój
Państwo z dykty, miasto z dykty, symbole z dykty.
I to symbole świetności PRL…
czy to aby nie podchodzi pod ustawę o zakazie promowania symboli komunistycznych..?
To raczej symbol tego, jak to miasto żyje przeszłością.
tyle pozostało…
widziałem te symbole a raczej symbolki… bo strasznie tandetnie wyglądają
Jako świdniczanin, muszę niestety powiedzieć, że wyglądają brzydko i tandetnie. Ale za to pewnie ładnie kosztowały.
Kiedyś się zastanawiałem kiedy ludziom otworzą się oczy i zobaczą, że większość działań biurw, urzędasów i politów to strumienie przepływu publicznych pieniędzy do prywatnych kieszeni…
Każda inwestycja kosztowała by 2, 3 razy mniej jak by nie „procedury urzędnicze”
Stado pasożytów w postaci wszystkich szczebli adminstracji żerujących na konającym gospodarczo społeczeństwie!!!
jak dla mnie, to wyrzucanie kasy z podatków w błoto. Estetycznie brzydkie.
Dziś kierowców prowadzi nawigacja, czasem patrzą na znaki (!) resztę pomijają.
Kto ma jechać do Świdnika to jedzie (bo taki ma cel), więc witacz mu lata koło ….
Ten witacz z wueską jest okropny, jakaś pogięta blacha… To powinno zostać od razu zdemontowane. Chyba, że to też ma być symbol partactwa i patologii przetargów samorządowych.
To symbol aktualnej władzy w Świdniku
Ani to piękne, ani potrzebne. Glowne pytanie: po co to? I tak max tydzień postoi i ktoś zniszczy, pomaluje lub ukradnie. Wywalanie kasy w błoto.
Generalnie, to najlepsze rzeczy jakie Świdnik spotkały.
Jeszcze to że ciebie tam nie ma
Wolałbym aby te motocykle dalej były produkowane w Świdniku, a nie ktoś kreuje się na zamierzchłej historii.
Na śmigłowiec nie stać mnie było, ale wueską śmigałem kilka lat… potem przesiadłem się na kielecką „Gazelę”…
w WSK „załatwiłem” sobie do niej doświadczalny silnik firmy Push i zadziwiałem innych śmigając w granicach 120-130 na godzinę… a potem „maluch”…
a dziś śmigasz małpkę pod sklepem w 2-3 sekundy…