07/06/2026
690 680 960

Wsiadła za kierownicę po pijanemu. Odpowie za zabójstwo 45-latki i usiłowanie zabójstwa jej syna

Początkowo przedstawiono jej zarzuty spowodowania wypadku po pijanemu. Jednak śledczy postanowili zmienić kwalifikację czynu. 59-latka odpowie przed sądem za zabójstwo z zamiarem ewentualnym.

We wtorek Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie przedstawiła Annie K., sprawczyni tragicznego wypadku jaki miał miejsce pod koniec maja w Krasnymstawie, zarzut zabójstwa. Do tej pory postępowanie prowadzone było w kierunku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W ubiegłym miesiącu śledczy, po przeanalizowaniu dokładnych okoliczności zdarzenia podjęli decyzję o zmianie kwalifikacji czynu.

Jak nam przekazano, okoliczności mających wpływ na tą decyzję było kilka. Jedna z nich to fakt, iż sprawczyni wypadku miała możliwość uniknięcia zdarzenia. Jednak nie zrobiła nic w tym kierunku. Tym samym 59-latka odpowie przed sądem za zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Jednak to nie wszystko. Do tego dochodzi usiłowanie zabójstwa syna ofiary, który w zdarzeniu odniósł obrażenia ciała oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, a także naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie funkcjonariusza policji.

Przypomnijmy, wszystko wydarzyło się 28 maja w Krasnymstawie. W sobotnie przedpołudnie kierująca toyotą Anna K. na ulicy Królowej Sońki wjechała w zaparkowane auto. Widząc co się stało, zaczęła odjeżdżać. Po kilku minutach, na zlokalizowanej w pobliżu ul. Kościuszki, doprowadziła do kolejnej kolizji. Tu również nie zamierzała zostać na miejscu.

W trakcie ucieczki staranowała jadącą rowerem kobietę, która w zamontowanym na bagażniku foteliku przewoziła małe dziecko. Poszkodowana 45-latka oraz jej 3-letnie dziecko zostali przetransportowani do szpitala. Pomimo starań lekarzy, życia kobiety nie udało się uratować. Zmarła ona dwa dni później.

Po potrąceniu, dzięki reakcji świadków, kierująca toyotą została zatrzymana. Była od niej wyczuwalna była silna woń alkoholu, jednak nie zgodziła się na badanie alkomatem. Kiedy po pewnym czasie w końcu się na to zdecydowała, urządzenie pokazało 2,5 promila alkoholu w jej organizmie. Jednak analiza próbek krwi wykazała, że w momencie wypadku kobieta miała aż 3,5 promila.

Obecnie śledztwo w sprawie wypadku dobiega końca. Jeszcze w tym roku do sądu ma zostać skierowany akt oskarżenia. Annie K. grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

(fot. Policja)

40 komentarzy

  1. Ocena: 0

    ła chudra ,ebana , dolona córka uja i kloaki , żebyś zeszła w trym pudle !

  2. Dla niej kara to tylko w kamieniołomach do końca życia bo kara śmierci to byłaby zbyt łagodna.

  3. Ocena: 0

    Jak ma pisiora w rodzinie to się wywinie.

    • Niekoniecznie, ich kadencja skończy się szybciej niż jej proces się na dobre zacznie.

    • Ocena: 0

      chyba jednak nie ma skoro zarzuty rosną z upływem czasu.

    • raczej donalda KO ma wolne sady neuku

    • Ocena: 0

      Może raczej po/kora…

    • A to podaj w jaki sposób? Znasz jak to działa? Powiedz co to trzeba robić? Znasz choć jeden taki przypadek, że ktoś się wywinął?

      • Ocena: 0

        Potrącenie przez pijanego pisowca babki na przejściu.
        Sąd w orzeczeniu stwierdził niską szkodliwość społeczną.
        Wystarczy chcieć poszukać.

        • Ale kto był w to zamieszany? Tylko sędzia, czy jakaś droga do niego jak dotrzeć? Gdzie szukać dojścia? Przez lokalnych działaczy pisu czy jak? Kogo o to dopytywać? Czyli, że ten sędzia był przekupiony czy jak czy tylko tak w ramach partii czy ideologii naciągnął wyrok? Czy to zwykły biznes czy ochrona swoich?

    • Kasta skuteczniejsza

    • Ocena: 0

      Ona jest do tego stopnia zdemoralizowana, że nie ma pojęcia co to jest ten pis. Dla niej to jest pewnie nazwa trunku, którego jeszcze nie kosztowała.

    • Kolejny opozycyjny głąb.

  4. Ocena: 0

    Tak powinno się kwalifikować wszystkie wypadki drogowe spowodowane przez sine nosy i ćpunów.

  5. Pomroczność jasna?

  6. pał nawkładać na dzień dobry to by sie pijana tor ba tak nie uśmiechała ? ebana patologia , dno., podczłowiek

  7. Jak dla mnie to nic więcej jak kolejne łupienie kierowców. A zarzut zabójstwa i usiłowania kolejnego na pewno nie przejdzie. Znam kilku na tym forum, którzy postepowanie po takim wypadku zakończyli by na mandacie i kilku punktach karnych.

    • Gdyby kierowała na trzeźwo to większość forum by jej współczuło, a winą obarczało rowerzystkę, która mogło jechać chodnikiem, albo że nie miała kasku, dzwonka przy rowerze, itp.

      • możesz przestać dolić dzbanie tym razem, zabiła człowieka i raniła dziecko. Zobacz co z auta zostało jełopie netowy więc twoje wypociny nic tu nie zmienią, Zginął człowiek więc zamknij japę ze swoimi przemyśleniami

        • To Kierowcy na trzeźwo nie zabijają ludzi czy nie ranią dzieci? Mniejsza tragedia się wtedy dzieje?

      • Współczucie to może nie, ale jak miałem małe dziecko w foteliku rowerowym, to NIGDY nie odważyłem się jeździć po ulicach. A jak kiedyś na przejeździe dla rowerów przy Orange jakiś bezmózg próbował nas rozjechać na swojej „zielone strzałce”, to musiałem się ratować ucieczką z roweru i łapaniem fotelika.

        • W krajach arabskich kobiety nie odważają się wychodzi same na dwór, albo z odkrytym ciałem. Ale takich są u nich normy społeczne i wielowiekowa tradycja.
          U nas normy poruszania się rowerem określają bandyci w samochodach.

  8. Ciekawe, czy ciągle się uśmiecha. Za kratami dokończy żywot. Przynajmniej taki powinien być wyrok.

  9. Zygmunt z ulicy Zygmunta
    Ocena: 0

    Kogoś poniosło.
    Zabójstwo to nie wypadek. A tu mamy do czynienia z wypadkiem.

    • Twoja znajoma?

    • Też uważam, że próba przybicia tego zarzutu w Polsce nie przejdzie, choć kto wie…

      • Oczywiście, że nie przejdzie.
        Z zabójstwem i usiłowaniem kolejnych osób mieliśmy do czynienia w Katowicach. Tam kierowca kilkukrotnie i umyślnie ruszył autobusem w osoby stojące przed pojazdem. Widział je. Panował nad pojazdem. Zrobił to celowo. Dokonał egzekucji.
        Powinien za to dostać 3-krotne dożywocie. Jedno dożywocie za każdy zamiar zabójstwa.

        Wjechanie w kogoś autobusem, strzelenie do kogoś pistoletem, czy wbicie noża w serce to jest zabójstwo. Kierowanie po pijaku samochodem to nie jest zamiar zabójstwa.

  10. Ocena: 0

    Szkoda że będzie siedziała na koszt POdatnika, powinni załatwić jej jakąś tyrkę w cegielni, kamieniołomach lub coś w tym stylu, aby na swój PObyt w ZK mogła zarobić.