Wracają Dni Chełma. Impreza potrwa trzy dni, zagrają Krzysztof Cugowski, Margaret i Bajm
20:29 30-07-2021 | Autor: redakcja
Po kilkuletniej przerwie w Chełmie znów zostaną zorganizowane dni miasta. Impreza potrwa trzy dni, rozpocznie się w sobotę 7 sierpnia a zakończy w poniedziałek 9 sierpnia. Data nie jest przypadkowa. Wydarzenie zostało bowiem połączone z odbywającym się w mieście pierwszym etapem 78. wyścigu kolarskiego Tour de Pologne.
Koncerty odbywać się będą w Amfiteatrze Kumowa Dolina. Pierwszego dnia, o godz. 20.30 wystąpi Krzysztof Cugowski z Zespołem Mistrzów, drugiego, o tej samej porze Margaret, zaś trzeciego, o godz. 21.00 zespół Bajm. Przed każdym z koncertów na scenie pojawią się zespoły, których zadaniem będzie rozgrzanie widowni.
Jak wyjaśnia Damian Zieliński z gabinetu prezydenta miasta, ze względu na obostrzenia sanitarne, w amfiteatrze obowiązuje limit 75% maksymalnego obłożenia. Oczywiście nie dotyczy to osób zaszczepionych. Dlatego też postanowiono wprowadzić bezpłatne wejściówki, oddzielne na każdy dzień.
Pomimo tego, że jedna osoba mogła otrzymać maksymalnie 4 wejściówki, te rozeszły się błyskawicznie. Obecnie są one już niedostępne, jednak jak wskazują przedstawiciele Chełmskiego Domu Kultury, biorąc pod uwagę doświadczenia, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie wszystkie osoby, które pobrały wejściówki, pojawią się na koncertach. W związku z tym, po przeliczeniu uczestników bezpośrednio przed koncertami, jest szansa, że część z chętnych osób będzie mogła jeszcze wejść na wydarzenie.
Oprócz koncertów gwiazd polskiej estrady, na uczestników czekają także inne atrakcje, np. Extreme Bike Tour, czyli rowerowe szaleństwo zorganizowane nieopodal Amfiteatru. Będzie też strefa gastronomiczna.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
Co na to minister zdrowia ?
Michał przez półtora roku nie wychodził ze swojej chałupy z powodu lęku przed plagą komarów. Wszystkie telewizje go ostrzegały, że insekty go zabiją. Nie otwierał okien, nie podnosił żaluzji a drzwi uszczelnił watą szklaną.
Gdy już prawie zwariował z braku słońca, powietrza i braku sąsiadów, naczelna stacja mu podpowiedziała:
załóż kombinezon i idź do punktu dystrybucji spray’u na komary, dostaniesz go za free. Jesteś uratowany! Michał tak oszalał ze szczęścia, że aż się zsikał do swoich gumo filców. Pobiegł jak oszalały do punktu.
Po dziesięciu godzinach w kolejce dostał dwa spray’e z przydziału partyjnego.
Wrócił do chałupy, zdjął kombinezon i się cały wypryskał! Rzygał przez kolejne trzy dni, miał gorączkę
i omamy ale przeżył. Wylazł z chaty goły. Komary go pocięły od stóp do głów. Wściekły i pokrwawiony poleciał
do dystrybutora spray’u i się zaczął drzeć wniebogłosy: coś ty mi [wulgaryzm] dał dziadu!? To nie działa!
Dystrybutor spokojnie i z uśmiechem odrzekł: spokojnie, jeszcze testujemy nasz spray ale masz gwarancje,
że teraz będziesz miał mniejsze bąble i będzie cię mniej swędziało. Michał wrócił do domu. Lepiej tak jak nic –
pomyślał. Włączył telewizję. Naczelna stacja od razu go poinformowała żeby dalej siedział w chałupie pod pierzyną
w kombinezonie bo spray łagodzi tylko ukąszenia komarów z Mazur a właśnie nadciągają zmutowane insekty z Bieszczad.
Załamał się i włączył sobie Zenka Martyniuka, który go ostrzegł, że nie wolno zabić tej miłości.”
K. Cugowski musi dorobić do emerytury za pissowskie pieniądze, na które my wszyscy pracujemy. Szkoda czasu na taką pseudo imprezę.
Lepiej poleżeć nad morzem lub jeziorem.
Jest wiele innych ciekawych rzeczy do zrobienia.
K.C. dawno się skończył.
Na takich wsiach jak chełm to przymyka sie oko na limity covidowe, po prostu polska B akurat w tym przypadku to na plus hehe:)
Nie Polska B tylko Polska D.
Ahahaha „plandemia” kolejne miasto i władze ograniczone „umysłowo” a wszystkie media powinny ponieść kare za szerzenie fałszywej pandemii. Won z wami
PISuary robią festiwal. 3 dni igrzysk dla motłochu 🙂
wracaj na balkon … konia
odezwał się przekupiony , zgniły piskorz z balkonia
Żal d… ściska że w Lublinie dno i wodorosty ale wiadomo kto rządzi hahahahahah.
Fakt jest kogo słuchać, muzyczka typowo odpustową i poziom więc nie dla Lublina pisowska torbo
No we wsi Lublin tylko Zenek Martyniu Popaprańcu.
… nie ma innych wydatków , pilniejszych potrzeb ??? … podobno jakaś pandemia ??? … ile razy można słuchać tych samych ” artystów ” ???
Krzychu. Twierdziles ze trzeba wiedziec kiedy ze sceny zejsc, a sam co robisz? Zamiast lezec plackiem i cieszyc sie z emerytury produkujesz sie
Emeryt ,miss piggy żenująca i beztalencie o koncercik dla wiejskiej gawiedzi
Nie tak dawno grali w Lublinie.
Powinno być Dni Segregacji! Kiedy to były Dni Chełma koło fontanny i urzędu miasta. Teraz to można nazwać potańcówka w remizie. Jeszcze tym bardziej że daleko od centrum ale za to nie ma za dużo mieszkańców