Mieszkaniec Lublina stracił 50 tysięcy złotych. Mężczyzna uwierzył, że ktoś może włamać się na jego konto bankowe. By zapobiec przestępstwu, miał przenieść środki na konto śledcze.
Smutne jest to ze oszust znał (prawdopodobnie ) poszkodowanego
Bo skąd by wiedział że ten emeryt może mieć takie pieniądze?
Z drugiej strony nie od dzisiaj jest tyle ostrzeżeń a ludzie dalej oddają swoje pieniądze
Smutne jest to ze oszust znał (prawdopodobnie ) poszkodowanego
Bo skąd by wiedział że ten emeryt może mieć takie pieniądze?
Z drugiej strony nie od dzisiaj jest tyle ostrzeżeń a ludzie dalej oddają swoje pieniądze