05/06/2026
690 680 960

Wojna i (nie)pokój. Bilans trzeciego roku inwazji Rosji na Ukrainę

24 lutego minie trzeci rok inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Zachęcamy do zapoznania się z komentarzem dyrektora Centrum Europy Wschodniej UMCS prof. Walentego Baluka, w którym ekspert podsumowuje działania wojenne prowadzone ostatnio na terenie obu państw. Naukowiec wskazuje także różne zależności i sojusze na arenie międzynarodowej, które mają wpływ na sytuację na froncie. Artykuł powstał w ramach cyklu „Okiem eksperta” realizowanego przez Centrum Prasowe UMCS.

Specyfika wojny rosyjsko-ukraińskiej polega na przenikaniu się czynników wewnętrznych i zewnętrznych, które determinują sytuację polityczną w państwach będących stronami konfliktu oraz wpływają na relacje bilateralne i multilateralne. Rosja od samego początku twierdziła, że w Ukrainie prowadzi wojnę z Zachodem. Natomiast Ukraina nie ukrywała, że bez wsparcia Zachodu, w tym USA, nie będzie w stanie prowadzić tej wojny z silniejszym przeciwnikiem.

Wstrzymanie z inicjatywy zwolenników Donalda Trumpa amerykańskiej pomocy dla Ukrainy w wysokości 61 mld USD na przełomie lat 2023/2024 miało duży wpływ na sytuację na froncie, ponieważ doprowadziło do tzw. głodu amunicji w armii ukraińskiej. Przewaga w sile ognia (7 do 1) oraz adaptacja precyzyjnych bomb szybujących (KAB) do warunków prowadzonej wojny pozwoliły Rosji na przejęcie inicjatywy.

Taktyczno-operacyjne sukcesy armii rosyjskiej rozpoczęły się od zdobycia w lutym 2024 r. Awdijiwki, co z kolei w następnych miesiącach pozwoliło na rozwinięcie natarcia w kierunku Pokrowska i okupowanie miejscowości Wuhłedar, Sełydowe i Kurachowe. Rosjanie dążyli także do opanowania ważnych punktów ukraińskiej obrony w Czasiw Jarze i Torecku. Działania te były skierowane na zajęcie całego obwodu donieckiego i stworzenie sprzyjających warunków do natarcia na kierunkach zaporoskim i dniepropietrowskim. W maju Rosja podjęła kolejną próbę wtargnięcia do obwodu charkowskiego od strony Wołczańska i zwiększyła presję na Kupianśk. Rozważano także możliwość inwazji w obwodzie sumskim. W ciągu ostatniego roku wojny Rosja okupowała ok. 3,5 tys. km² ukraińskiego terytorium.

Po nieudanej ofensywie późną jesienią 2023 r. Ukraina przeszła do strategii aktywnej obrony, nie pozwalając armii rosyjskiej na przełamanie frontu. Podjęto nowe cele operacyjne i strategiczne, dzięki którym przeniesiono walki na teren Rosji. Przeprowadzona w sierpniu 2024 r. tzw. operacja kurska pozwoliła armii ukraińskiej na okupację ok. 1200 km² rosyjskiego terytorium oraz zmniejszenie presji militarnej Rosjan na kierunku charkowskim i częściowo donieckim.

Sukcesem strony ukraińskiej było także powołanie Sił Systemów Bezzałogowych, co w sytuacji braków w amunicji dużego kalibru pozwoliło na powstrzymanie przeciwnika. Przeprowadzono również brawurowe uderzenia w głąb Rosji (w odległości do 1,5 tys. km), rażąc rafinerie (ponad 15% mocy produkcyjnych), zakłady zbrojeniowe, lotniska wojskowe i inną infrastrukturę. W obawie przed atakami ukraińskich dronów nawodnych i rakiet dalekiego zasięgu Rosja wycofała z Sewastopola swoje okręty bojowe, tracąc możliwość prowadzenia operacji w północno-zachodniej części Morza Czarnego.

W trzecim roku wojny Rosja opanowała konflikty w dowództwie armią oraz zwiększyła liczbę wojsk okupacyjnych do 600 tys. żołnierzy. Starcie Jewgienija Prigożyna z Sergiejem Szojgu zakończyło się śmiercią szefa Grupy Wagnera oraz dymisją ministra obrony. W ten sposób Władimir Putin wzmocnił swoją pozycję w kraju i w samej armii. Natomiast Ukraina rozpoczęła zmiany w dowództwie oraz reformę sił zbrojnych. Szeroko komentowano nieporozumienia między prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i generałem Walerijem Załużnym. Ostatecznie w lutym 2024 r. głównodowodzącym armii ukraińskiej został mianowany generał Ołeksandr Syrski, który wymienił część dowódców wyższego szczebla.

Armia ukraińska stanęła w obliczu trzech poważnych wyzwań: braku amunicji dużego kalibru i sprzętu dla nowych brygad (10–12 jednostek); niewystarczającej liczby żołnierzy, szczególnie piechoty na pierwszej linii frontu oraz konieczności usprawnienia systemu dowodzenia jednostkami na szczeblu operacyjno-taktycznym. Pierwszy problem udało się rozwiązać dzięki „czeskiej inicjatywie amunicyjnej” (zakupiono 1,6 mln szt. amunicji) i zwiększeniu własnej produkcji. Rozwiązanie drugiej kwestii utrudniały problemy z uchwaleniem ustawy mobilizacyjnej oraz nasilające się zjawisko dezercji (ok. 6,5% składu osobowego). Nawet obniżenie wieku mobilizacyjnego z 27 do 25 lat oraz przeniesienie części żołnierzy (ok. 50 tys.) z innych rodzajów sił zbrojnych do piechoty nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. W trzeciej kwestii rozważano opcję powołania dywizji i korpusów armijnych w celu usprawnienia systemu dowodzenia.

Siły Obrony Ukrainy liczyły łącznie 880 tys. osób, wtedy gdy realnie walczyło ok. 350–450 tys. żołnierzy. Zestawienie danych wskazuje na znaczną przewagę liczebną Rosji, która na niektórych kierunkach frontu stanowiła 5–8 do 1. Olbrzymie straty Rosjan w trzecim roku wojny wynikały z chęci uzyskania inicjatywy strategicznej przed rozmowami pokojowymi. Sukcesy taktyczne zostały okupione dużymi stratami w tzw. sile żywej – odnotowano ponad 430 tys. osób zabitych i rannych. Ponadto armia rosyjska straciła w ciągu roku 3,6 tys. czołgów, 8,9 tys. wozów bojowych, ponad 13 tys. systemów artylerii lufowej i 310 artylerii rakietowej. Przez 3 lata wojny Rosja straciła ponad 800 tys. żołnierzy, w tym ok. 250 tys. to tzw. straty bezpowrotne. Strona ukraińska z kolei łącznie straciła ponad 450 tys. żołnierzy (w tym ok. 80 tys. to zabici).

W ciągu ostatniego roku Federacja Rosyjska wzmocniła współpracę wojskową z Iranem i Koreą Północną, pozyskując do walki sprzęt oraz ponad 10 tys. żołnierzy koreańskich. Sojusz strategiczny z Chinami pomógł Rosji przetrwać gospodarczo i zastąpić dotychczas używane zachodnie komponenty w przemyśle zbrojeniowym chińskimi produktami. Natomiast Ukraina w dalszym ciągu otrzymywała od Zachodu wsparcie militarne w wysokości 19 mld USD z USA oraz 20 mld euro z Unii Europejskiej, gospodarcze w wysokości ok. 42 mld USD i humanitarne.

W warunkach de facto wojny pozycyjnej strony konfliktu zabiegały o poparcie państw Globalnego Południa, przygotowując się do rokowań pokojowych. Ukraina zorganizowała szczyt pokojowy w Szwajcarii bez udziału Rosji i Chin, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Kijów zabiegał o warunki sprawiedliwego pokoju i gwarancje bezpieczeństwa, podpisując z państwami zachodnimi wiele bilateralnych umów w zakresie bezpieczeństwa. Podejmował także starania o przyjęcie do struktur NATO i UE.

Sytuacja zmieniła się diametralnie po wyborach prezydenckich w USA i wygranej Donalda Trumpa, który co prawda zapowiadał szybkie zakończenie wojny rosyjsko-ukraińskiej, ale na warunkach w małym stopniu sprzyjających Ukrainie. Nowa administracja USA zażądała bowiem od Ukrainy 50% zasobów metali ziem rzadkich w zamian za dotychczasową pomoc, odmówiła jej członkostwa w NATO oraz twardych gwarancji bezpieczeństwa. Ukrainy i krajów UE nie zaproszono do rozmów dotyczących zakończenia wojny, które toczyły się pomiędzy USA i Rosją w Rijadzie (Arabia Saudyjska). Ponadto z wypowiedzi medialnych przedstawicieli administracji amerykańskiej wynika, że podziela rosyjskie postulaty dotyczące odsunięcia od władzy Zełenskiego i przekazania Rosji terenów okupowanych.

Czynniki te wskazują na bardzo trudną sytuację Ukrainy nie tylko na polu walki, ale przede wszystkim na polu negocjacji międzynarodowych. W tym nierównym starciu Ukrainie pozostają własne siły, nadzieja, że Europa wykaże większą determinację i odpowiedzialność w trosce o bezpieczeństwo kontynentu oraz wiara w zmianę polityki USA, które dążą do sojuszu z Rosją przeciwko Chinom.

Prof. dr hab. Walenty Baluk – dyrektor Centrum Europy Wschodniej UMCS, profesor w Katedrze Bezpieczeństwa Międzynarodowego w Instytucie Stosunków Międzynarodowych UMCS. Jego zainteresowania naukowe obejmują systemy polityczne, politykę zagraniczną i bezpieczeństwa oraz stosunki narodowościowe w państwach Europy Wschodniej. Z tego zakresu opublikował ponad 140 różnego rodzaju prac naukowych.

(Źródło: Centrum Prasowe UMCS)

28 komentarzy

  1. Komentarz ukryty, pokaż

    Jaki zysk z handlu dziećmi, bronią, narkotykami i narządami ?

  2. Ocena: -26

    Komentarz ukryty, pokaż

    Bilans jest taki, że mówią nam co chcą, robią sobie co chcą i tak naprawdę NIE WIEMY NIC i NIC SIĘ NIE DOWIEMY. Teatrzyk trwa, WARIACI u władzy I tak naprawdę żaden szary człowiek nie wie o co w tym konflikcie chodzi. Pamiętam jak Biden z cwaniackim uśmiechem na ustach zapewniał świat w 2 miesiącu wojny, że w łaskawości swojej tak dowalą Rosję sankcjami, że się Rosja cofnie się o 100 lat i miesiąc później nie będzie miała za co prowadzić wojny. Dziękuję, dobranoc.

    • Ocena: 46

      Jak nie wiesz o co chodzi w tej wojnie to może poczytaj sobie coś na ten temat, a nie piszesz durne komentarze.

  3. Ocena: -26

    Komentarz ukryty, pokaż

    30 lat Ukraińcy sprzedawali pszenicę i kukurydze najwięcej na świecie to się mogli uzbroic a nie żebraja tylko

    • Rolnik spod granicy
      Ocena: -24

      Komentarz ukryty, pokaż

      Nie do końca. Poczytaj kto a w zasadzie jakie podmioty tam produkują na skalę przemysłową. A co do żebrania, fakt słabo to wygląda w zestawieniu z dziesiątkami lawet z rozbitymi samochodami jakie jadą na granicę jedna z drugą. Ale w ostatnich dniach jakoś mniej tesli nie wiedzieć czemu…

  4. Ocena: -26

    Komentarz ukryty, pokaż

    112 cenzuruje to fakt

  5. Ocena: -26

    Komentarz ukryty, pokaż

    Ukraina otrzymywała broń od Zachodu a oligarchowie ją sprzedawali do innych krajów. Zełenski sam się skorumpował i zamotał, że już się miota na lewo i na prawo. 1.5 miliona Ukraińców w wieku poborowym jest w Polsce i krajach Zachodu.

  6. Ocena: -27

    Komentarz ukryty, pokaż

    Ukraiński aktor i uczestnik TV Show „Pewnego razu w Rosji” Igor Lastochkin opublikował zdjęcie z karabinem i książeczką wojskową.
    Ukraińcy natychmiast przypomnieli komikowi, że od początku konfliktu minęły prawie trzy lata, zaraz się skończy i teraz każdy głupek na koniec chce się zapisać do wojska by opowiadać jak to „walczył”

    • Ocena: 47

      pamiętasz jak ruski ten jak on tam zbrodniarz wojenny putin, mówił że ta wojna to tydzień potrwa, albo
      że to taka wielka armia ta rosyjska i co, dzwonili po koreańców żeby pomogli, bo biedak nie potrafi nic, trzy lata i zajął kawałek ziem ukraińskich bezprawnie, coś może napisz o tym jak rosjanie porwali dzieci ukraińskie do rosji i napisz też o jeńcach ukraińskich jak się ruscy nad nimi znęcali, nie udawaja bo dobrze wiesz jak jest

  7. Ocena: -28

    Komentarz ukryty, pokaż

    A ten profesorek to ta sama opcja co Hofman,tokarska itp. podobne.

  8. Ocena: -28

    Komentarz ukryty, pokaż

    Ukraina nie ma czym się bronić :wiadomość przyszła o 5 rano.

    To niech się poddadzą i błagają braci Rosjan o litość jak mają z tym problem

  9. Ocena: -30

    Komentarz ukryty, pokaż

    Ukraińska dziennikarka z Lwowa Marta Havryshko opisuje szaleństwo upadającego reżimu dyktatora Zełeńskiego

    • Tylko Republika
      Ocena: 44

      Umówmy się, że reżim to jest w Rosji.

    • Ocena: 44

      Won stąd ruski trollu!!!!!

      • Ocena: -25

        Komentarz ukryty, pokaż

        Czytając twoje wypociny i wrogość do Polaków zrozumiałem, że putin bez powodu was nie zaatakował. Wam się to po prostu należy.

        • Ocena: 31

          Lepiej się przyznaj ile dostajesz od ruskich za jątrzenie i dezinformację? Dobrze płaci twój putinek?

          • Ocena: -25

            Komentarz ukryty, pokaż

            Od których ruskich? Moskiewskich czy kijowskich? Różnicie się tylko nazwą bo mentalność macie identyczną.

        • Komentarz ukryty, pokaż

          Skoordynowane działania od 2014 przyniosly efekt dopiero w 2022

  10. Dajcie już spokój
    Ocena: -31

    Komentarz ukryty, pokaż

    Kogo to obchodzi?