07/06/2026
690 680 960

Wojewoda lubelski winien zadym podczas Marszu Równości? Żądają jego odwołania

Ogrom krytyki napływa z wielu stron na wojewodę lubelskiego Przemysława Czarnka. Zdaniem wielu, to jego wypowiedzi, jak też wtórujących mu radnych PiS, miały się przyczynić do ataków na policjantów oraz uczestników marszu.

Zarząd Miejski Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Lublinie odniósł się do wydarzeń związanych z Marszem Równości w Lublinie. W niedzielę wystosowane zostało pismo, w którym SLD domaga się natychmiastowego odwołania Przemysława Czarnka z urzędu Wojewody Lubelskiego. Jak wyjaśniają politycy, obawy związane z zagrożeniem bezpieczeństwa publicznego w czasie Marszu Równości w Lublinie okazały się słuszne. Zorganizowane grupy próbowały uniemożliwić przejście marszu, obrażały maszerujących i im groziły. Ludzie ci znieważali też i czynnie atakowali policjantów chroniących marsz. W policjantów rzucano petardami i kamieniami.

– Potępiamy ataki na uczestników Marszu Równości i policjantów. W naszej ocenie całkowitą odpowiedzialność za to, że obiektem ataku stali się nie tylko uczestnicy marszu, ale również chroniący ich policjanci, ponosi Wojewoda Lubelski Przemysław Czarnek. Wielokrotnie kłamliwie i negatywnie wypowiadał się przeciwko Marszowi Równości, aktywizując tym samym skrajne środowiska „zadymiarzy”, którzy w sobotę wszczynali starcia z policją. Ostrzegaliśmy, że propagowanie nienawiści i kłamstw prowadzi do przemocy – piszą członkowie SLD.

To kolejne tego typu zarzuty kierowane w stronę wojewody. W podobnym tonie wypowiadał się tuż po zakończeniu marszu prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Na konferencji podziękował policjantom tłumacząc, iż to, że nie doszło do dramatu, zawdzięczamy tylko i wyłącznie sprawności policjantów i zarządzaniu akcją przez dowódców.

– Wolałbym się mylić, ale wychodzi na to, że miałem rację dostrzegając, przewidując te zagrożenia, które wynikały z informacji przekazywanych przez policję i moje służby, dotyczące przede wszystkim ryzyka dla zdrowia i życia i bezpieczeństwa mieszkańców, stąd ten zakaz zgromadzeń, który uchylił Sąd Apelacyjny. Zapewne nie byłoby takich emocji, gdyby nie nieodpowiedzialne wypowiedzi i wystąpienia wojewody lubelskiego, które doprowadziły do takiej eskalacji emocji jakie dzisiaj mieliście okazję obserwować – wyjaśniał Krzysztof Żuk.

Na słowa prezydenta szybko zareagował rzecznik wojewody Radosław Brzózka. W opublikowanym oświadczeniu wyjaśnił, że to zachowanie Krzysztofa Żuka było nieodpowiedzialne. Powodem miało być najpierw dawanie marszowi zielonego światła, później jego zakazywanie, a następnie twierdzenie, że nie jest on za, ani przeciw.

– Przemysław Czarnek półtora tygodnia przed marszem spotkał się z komendantami policji, z którymi analizował różne scenariusze, również taki, który miał miejsce. Dlatego wtedy ponowił apel o zakazanie marszu. Wojewoda dziękuje policji, z którą był cały czas w kontakcie, oraz Wojewódzkiemu Centrum Zarządzania Kryzysowego, za profesjonalne zachowanie i skuteczną ochronę bezpieczeństwa mieszkańców Lublina – napisał Radosław Brzózka.

Wszystko związane jest ze słowami wojewody, kiedy to 27 września, w swoim oświadczeniu tłumaczył, że wydarzenie promuje zboczenia, dewiacje i wynaturzenia. Podobnie wypowiadał się wielokrotnie, co wyraźnie nie spodobało się organizatorom marszu.

– Wojewoda jest przeciwnikiem – jeszcze raz powtarzam to, co mówię konsekwentnie od wielu dni – promowania zboczeń, dewiacji, wynaturzeń, a jest zwolennikiem promowania zdrowej rodziny opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny, tak jak jest to w konstytucji zapisane – i tyle. Jakie zagrożenie z tego wynika? Czy jak ktoś ma odmienne zdanie od lobby homoseksualnego to już jest zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego? To już jest przykład skrajnej nietolerancji ze strony ruchów gejowskich i wszystkich tych, którzy organizują ten marsz – podkreślał wojewoda.

Bartosz Staszewski, organizator Marszu Równości nie ukrywał, że całej agresji, jaką można było oglądać podczas zgromadzenia, a skierowanej zarówno w kierunku uczestników wydarzenia jak też policjantów, winni są radni PiS, z wojewodą na czele. Jak tłumaczył, słowa wojewody podgrzały i tak już gorącą atmosferę przed marszem.

Podczas sobotnich burd, zatrzymanych zostało 21 osób, z czego 16 z nich w dalszym ciągu przebywa w policyjnym areszcie. Będą oni odpowiadali za przestępstwa: m.in. czynną napaść, naruszenie nietykalności cielesnej, bójkę, udział w zbiegowisku publicznym i rozbój. Pozostałe osoby odpowiedzą za wykroczenia. Rannych zostało również ośmiu policjantów. Siedmiu z nich po badaniach wróciło do domów, jeden pozostał na obserwacji. Funkcjonariusz doznał urazu narządu słuchu po wybuchu ładunku pirotechnicznego rzuconego w jego kierunku. Policjanci zapewniają, że to nie koniec zatrzymań. Cały przemarsz był dokumentowany, a nagrania posłużą do identyfikacji osób, które naruszyły prawo a nie zostały zatrzymane na miejscu.

(fot. lublin112.pl)

39 komentarzy

  1. Bardzo dobre słowa Pana Wojewody „zboczeń, dewiacji, wynaturzeń”

  2. Popieram, ale wypowiedź isoby publicznej nie może być głoszona w taki wulgarny sposob.
    Nie od dzisiaj wiadomo, że Sebixy po kilku tatrach spod sklepu nazywani „narodofcami” zrobili zadymę na życzenie swoich Pisdowskich przyjaciol

  3. Trolle z bojówek Partii Oszustów robią swoją robotę, w końcu zaraz wybory.

  4. Lewackie szambo wybiło ?

  5. Tego Chłopka co powołali na wojewodę powinni już dawno pogonic. Za każdym razem zero oglady i kultury osobistej.

    Już zapomniał jak ze spokojnej na plac litewski jechał autem pod sam pomnik. Jakby nie mógł się przejść

  6. Popieram p.Czarnka. wiedzial jak to sie skonczy tak samo jak policja,Żuk i sąd. Ale apelacyjny wie lepiej… no i są efekty.

  7. Pan Bartosz Staszewski jako organizator marszu wiedząc o „i tak już gorącej atmosferze przed marszem” powinien odwołać marsz bo posiadając taką wiedzę świadomie naraził uczestników jaki i ochraniających policjantów na niebezpieczeństwo. Władze niezależnie od upodobań zakazały marszu mając świadomość z konsekwencji jakie za sobą niesie takie przedsięwzięcie wobec kontrowersji jakie krążyły wokół całego wydarzenia, niestety poprawność polityczna wygrała co na własnej skórze odczuli policjanci i uczestnicy obu marszów. Moim zdaniem Pan Bartosz Staszewski jak i sędzia Sądu Apelacyjnego, który uchylił postanowienia wcześniejszych instancji są bezpośrednio odpowiedzialni za wydarzenia z minionej soboty

    • Winnym zadymy i eskalacji agresji jest Żuk i Sztab kryzysowy miasta. Mając doskonałą wiedzę o zagrożeniu bezpieczeństwa obywateli, powinni rozwiązać oba marsze już przy pierwszej „blokadzie” NIE ZROBILI TEGO . Teraz wszyscy winni, tylko nie Żuk.

      • Dla ciebie pisoski trollu to Żuk winny wszystkiego nawet burzy z nieba. Żuk nie rzucał kamieniami i wyzwiskami czy twoi ziomale w ortalionie, zakute łby po podstawówce skończonej z trudem.

    • winny ten kto rozrabia
      Ocena: 0

      Praktyk idąc Twoim tokiem myślenia to niemal każdy mecz nie powinien się odbyć, z z względu na realne ryzyko zadymy. I co zabronimy rozgrywek, z wzgledu na pewną grupę pseudo kibiców?
      Za zdarzenia odpowiada kontrmanifestacja, nikt inny.

      • Te zatrzymane szesnaście osób to kontr manifestacja? Czy też garstka chuliganów, nie wiadomo dlaczego, utożsamiana z PiS lub ONR?

  8. Stop homopropagandzie. Winna zadym sędzina zezwalająca na marsz. Jeżeli mieszkańcy nie będą głośno przeciwstawiać się reklamie zboczeńców za kilkanaście lat to ludzi normalnych będzie traktować się jak dewiantów. A poza tym trzeba krzyczeć za kodziarstwem modne słowo Kon-sty-tucja a ściśle art.18.

  9. Czerwone małpy powinny żądać odwołania Żuka. Wszak to jego wypowiedzi odnośnie rzekomego nawoływania przez Wojewodę do łamania prawa do marszu świadczą o nieznajomości konstytucji. Prawo do manifestacji nie może być nadrzędnym, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo obywateli. To Żuk do ostatniej chwil był gorącym orędownikiem by ten marsz się odbył. Ostateczny zakaz, to tylko element walki politycznej o głosy.
    http://telewizjarepublika.pl/prezes-ordo-iuris-o-marszu-rownosci-w-lublinie-sad-apelacyjny-stworzyl-zagrozenie-dla-wielu-osob,71329.html
    Raz sierpem raz młotem w czerwoną hołotę. Bij bolszewika, bij bij bij. PO, SLD i Razem to te same popłuczyny rodem z PZPR. Sami nawoływali do marszu a teraz winnych szukają, nie tam gdzie powinni?

  10. Popieram Czarnka. Trafnie to ujął. Ludzie obudzcie sie, bo może być za późno. Nie potrzeba dewiacji i wynaturzeń naszym dzieciom i wnukom.