Wjechała na skrzyżowanie i się zatrzymała. Kierowca toyoty chcąc uniknąć zderzenia wjechał w słup (zdjęcia)
17:34 06-10-2024 | Autor: redakcja
fot. nadesłane - Zosia
Do zdarzenia doszło w sobotę późnym wieczorem na al. Kraśnickiej w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Zana samochód osobowy uderzył w słup. Na miejscu interweniowała policja.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierująca kią kobieta poruszała się od strony ul. Zana. Wjeżdżając na skrzyżowanie, kiedy nie działała już sygnalizacja świetlna, nagle się zatrzymała.
Widząc to kierowca toyoty, który jechał al. Kraśnicką w kierunku centrum, chcąc uniknąć staranowania kii, wjechał w słup. Na szczęście nikt nie został ranny. Policjanci zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję.

fot. nadesłane – Zosia
nie wiedziała jak przejechać skrzyżowanie bez sygnalizacji? nie ważne.
za to na egzaminie wykazała się umiejętnością jazdy po łuku do tyłu i wie gdzie nalać płyn.
*Nieważne
Oh i następna kierująca…
Taka trochę sytuacja na dwoje babka wróżyła… Czy musiała się zatrzymywać? Nie.
Czy jeżeli kierowca nie jest pewny czy może kontynuować jazdę, powinien się zatrzymać i upewnić się co do możliwości przejazdu? Tak.
Czy kierowca z Toyoty zachował dostosował prędkość do warunków i sytuacji na drodze? Nie. Babce z Kii mógł nawet kot wybiec na jezdnię, kawa się rozlać, dostać zaćmienia… kierowca z tyłu nie zachował szczególnej ostrożności.
Dziękuję rozejść się.
Przeczytaj sobie jeszcze raz, kto którędy jechał.
Kawa w czasie jazdy ???
Przerażające jest to, że ludzie tacy jak lul nie są w stanie zrozumieć takiego prostego tekstu.
I może też mieć PJ
Bo to widzisz, ABCDEFG, jeszcze nie wszystkich stać, brak swojej, zastąpić sztuczną inteligencją, jak na ten przykład ty. 😆
Proste. wypowiadają się sami rowerzyści. I piesi. W tym kraju niemal nikt nie ma ani samochodu, ani Prawa Jazdy.
Ewidentna i jednoznaczna sytuacja. Dziwne, że niektórzy mają inne zdanie niż Twoje. Nawet sam tytuł brzmi jakby kierująca została uznana za winną.
Komentujący mogą być głupi (co nie jest na tym forum rzadkością), ale artykuł powinien być napisany rzeczowo, i bez sugerowania w tytule, że winny jest któryś z uczestników ruchu, bez wyjaśnienia dlaczego.
Tutaj (bo wszystko na to wskazuje) winny jest kierujący taxi.
kierowca powinien się zatrzymać , oczywi scie przed wjazdem na środek skrzyzowania
Czyja wina skoro zakwalifikowali jako kolizję?
Problemem nie jest to, że kierująca się zatrzymała, lecz to, że kierujący się nie zatrzymał.
No i co z tego, że się zatrzymała? Wjeżdżała na drogę z pierwszeństwem i miała prawo się zatrzymać, by upewnić się, że może wjechać.
A nawet jeżeli z jakiegoś powodu nie miała prawa się tam zatrzymać, to i tak winnym najechania (w tym przypadku nie prawidłowego ominięcia) jest najeżdżający.
Moim zdaniem z artykułu wynika że babka zatrzymała się na środku skrzyżowania a jak by nie patrzeć toyota jadąc al. Kraśnicka ma pierwszeństwo. Kobieta wyjeżdżała z Zana więc widząc nadjeżdżający pojazd nie powinna znajdować się na środku skrzyżowania…
Winny jest salaciarz zabrać mu uprawnienia na przewóz osób jak nie potrafi powozić autem niech teraz powozi taczką