05/06/2026
690 680 960

Wjechał w autobus, uszkodził cały bok auta i pojechał do domu. Twierdzi, że nic nie poczuł (zdjęcia)

Kierowca mazdy twierdził, że „nie poczuł” zderzenia z autobusem. Auto ma uszkodzony cały bok i lusterko. Dopiero z domu zadzwonił, że „chyba” miał kolizję z pojazdem komunikacji miejskiej.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem na al. Warszawskiej w Lublinie. Kierujący autobusem komunikacji miejskiej poruszał się w kierunku centrum. Kiedy zatrzymał się na przystanku w pobliżu ul. Skrajnej, w jego pojazd uderzył samochód osobowy.

Pomimo sporych uszkodzeń, auto nawet się nie zatrzymało. Mężczyzna o wszystkim zaalarmował policję. Niebawem na miejscu pojawił się nadzór ruchu MPK i funkcjonariusze drogówki.

W międzyczasie kierowca mazdy dojechał do swojego miejsca zamieszkania na Felinie. Wówczas zadzwonił do MPK informując, iż „chyba miał kolizję z autobusem”. Polecono mu wrócić na miejsce zdarzenia.

Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. Nie potrafił wyjaśnić dlaczego, jak to określił „nie poczuł zderzenia”, pomimo uszkodzonego całego boku i lusterka w maździe. Obecnie policjanci prowadzą czynności wyjaśniające.

9 komentarzy

  1. Ocena: 19

    krzysio zostal w domu a pawelek wrocil i wszyscy trzezwi,bravvvo

  2. Ocena: 10

    Dobry grajek, pewnie dziabnięty odjechał z miejsca kolizji, a wrócił już trzeźwy.

  3. jak nie czul to nie czul na sktzyzowaniach sa kamery tak trudno sprawdzic kto siedzial

    • No nikt na to nie wpadł. Za trudna sprawa dla lokalnej policji. Nie mają porucznika Colombo.

  4. bo audio mu waliło to nic nie słyszał

  5. ile kierowca mazdy ma lat 100 ?

  6. Sprawdzą kamerki na bank. Będzie dwóch w pudle siedziało.

  7. Rok temu miałem taką sytuację. Z podporządkowanej drogi wyjeżdżał peugeot. Poczułem lekkie skrobnięcie. Zatrzymałem się żeby zobaczyć czy bardzo drzwi mam porysowane. Rozpruty był cały bok, a dźwięk jakbym drzwiami po krzakach przejechał.

Dodaj komentarz