05/06/2026
690 680 960

Wjechał na Stare Miasto, staranował stragany handlowe, zatrzymały go dopiero schody. Dziecku kazał uciekać (wideo)

Pijany kierowca siał postrach na uliczkach Starego Miasta. Świadkowie ruszyli do akcji i uniemożliwili mężczyźnie dalszą jazdę. Wraz z nim podróżował ok. 10-letni chłopiec.

W niedzielę przed południem kierujący chryslerem mężczyzna zignorował oznakowanie i wjechał na teren Starego Miasta w Lublinie. Następnie jeżdżąc wąskimi uliczkami siał przerażenie wśród spacerujących tam osób.

W pewnym momencie pojazd pojawił się na ul. Szambelańskiej, gdzie zaczął taranować stragany oraz stoliki. Po chwili auto utknęło między schodami jednej z kamienic a kontenerami na śmieci.

W międzyczasie świadkowie zaalarmowali służby ratunkowe. Sami zaś postanowili uniemożliwić mężczyźnie dalszą jazdę.

-Niewiele brakowało, a doszłoby do tragedii. To, że nikt nie dostał się pod koła śmiało można określić mianem cudu. Jakby tego było mało, w samochodzie podróżowało też dziecko. Kiedy kierowca widząc, że dalej nie pojedzie, kazał chłopcu uciekać. Ten posłusznie wykonał polecenie – relacjonuje nam pan Grzegorz, jeden ze świadków.

Z kolei pan Jakub dodaje, że chrysler przejechał przez kilka potykaczy reklamowych, otarł się o budki targowe oraz staranował stoliki kawowe w głębi ulicy. Do kierowcy podbiegło kilku mężczyzn, jednemu z nich udało się wyrwać kluczyki ze stacyjki.

Jak wyjaśnia komisarz Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, badanie alkomatem wykazało, że 44-latek miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Mieszkaniec Lublina twierdził, że potrzebuje pomocy medycznej, gdyż został uderzony kostką brukową w głowę. Trafił do szpitala, jednak nie stwierdzono u niego żadnych poważniejszych obrażeń ciała.

Teraz policjanci prowadzą dalsze czynności w tej sprawie.


 

 

57 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Przed wjazdem na Stare Miasto miał stać patrol Straży Miejskiej i wyłapywać nielegalnie wjezdzajacych. Jak widać nie było ich jak byli potrzebni.

    • Dali sobie spokój, gdy bloczki mandatowe im się skończyły.

    • SM wystawiła kilka mandatów. Następnie pochwaliła się akcją w internecie. Później sytuacja wróciła do normy. Teraz strażnicy pozorują działanie gdzieś indziej. Jak się policzy ich skuteczność to wychodzi, że na jednego Strażnika wychodzi jeden mandat tygodniowo.

      • Pozorują pracę na LSM na ul. B.Śmiałego. Spółdzielnia od lat organizowała tam bezpieczne miejsca parkingowe wzdłuż ulicy dodając opaskę z płytek betonowych wyznaczając miejsca do parkowania pojazdów. Latami działało to sprawnie – było gdzie zaparkować, a ulica była przejezdna. Ostatnio regularnie tam zaparkowane auta odwiedza straż miejska zostawiając ulotki informujące o możliwości ukarania za niepoprawne parkowanie. To po co robiono tam miejsca jak nie można na nich parkować? Pewnie brakuje znaków poziomych lub pionowych i przez to będą ścigać mieszkańców. Banda nierobów co zamiast ścigać parkujących na trawnikach podczas każdej większej imprezy na Globusie woli polować na takie ofiary swych podłych działań w miejscach gdzie nikomu zaparkowane auta nie przeszkadzają. A zamiast łapać handlarzy papierosami przy Novej lub na Ruskiej woli karać mandatami staruszki handlujące pietruszką w tej samej okolicy.

  2. Dlatego właśnie, w każdym cywilizowanym mieście na świecie, w takich miejscach ruchu samochodowego nie dopuszcza się.

  3. A może debil chce mieć luksusowe wczasy na koszt podatnika

  4. Kiedy obowiązkowe OC dla rowerzystów?

  5. Jeden trup z deptaka to za mało. Zmotoryzowani mają prawo jeździć po Starym Mieście. Wenecja, Dubrownik, Paryż, Londyn. Wszędzie do ścisłego centrum miasta wjeżdża się samochodem. Dlaczego w Lublinie miałoby być inaczej?

  6. Przejazd bocznymi uliczkami znów się udał. Gdzie jest fsb, ten co bez z niesprawnym układem hamulcowym jeździł.

  7. Niech policja zaapeluje, że niektórzy kierujący mogą nie stosować się do przepisów.
    Ale jak mają się stosować, albo dlaczego mają się stosować skoro policja udaje, że nie widzi wykroczenia, albo za popełnione wykroczenia karze pouczeniem.

  8. Nawet jakby tam TIRem wjechał to SM czy Policja by udawała, że nie widzi. Po służbach bardziej spodziewałbym się tego, że będą ludzi przeganiać, by Pan Kierowca mógł wygodnie przejechać.

  9. Ocena: 0

    Straż w tym czasie aresztowała samochody wojaków żle zaparkowane na Majdsnku.

    • Straż Miejsca pewnie zajmowała się wymyślaniem pretekstów do tego, by nie podjąć interwencji. W tym są mistrzami. Zamiast zapakować na lawete i wywieźć (jak to na świecie się robi), to Ci wynajdują wyjątki, od wyjątków, byle by tylko wymigać się od skutecznego działania.

    • Z tymi mandatami pod jednostkami jak na Herberta tak i na Majdanku to jest hit pewna łatwa kasa i wyniki w górę może nawet awans albo premia

  10. SUPER, 800+, dofinansowania z MOPS, GOPS, programów socjalnych tworzą PATOLOGIĘ i PASOŻYTY … czego mamy na portalu efekty. Zobaczcie, kto powoduje wypadki …. najczęściej patologia w swoich śmietnikowozach …