Wjechał BMW w stojące przed przejściem audi. Dwie osoby w szpitalu (zdjęcia)
15:48 17-10-2023 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
Do wypadku doszło we wtorek około godziny 13:30 na ul. Filaretów w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Urmowskiego zderzyły się dwa samochody osobowe: audi i BMW. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku, w stronę ul. Głębokiej. Kierowca audi zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Po chwili w tył jego auta wjechał kierujący BMW młody mężczyzna.
W zdarzeniu poszkodowane zostały dwie osoby podróżujące audi. Przetransportowano je do szpitala. Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl


Dwa cuda techniki.
Gdyby tam było ograniczenie do 40 to do takich wypadków by nie dochodziło… a nie, czekaj…
gdyby kierujący stosowali się do obowiązującego tam ograniczenia…
Ograniczenie jest do 40 tylko nieliczni się do tego stosują i z tego wynikają wszystkie kolizje na tym przejściu i skrzyżowaniu z ul. Urmowskiego
Dlaczego to zawsze musi być bmw?
Nie zawsze. Równie często, albo nawet częściej jest aŁdi.
Rozpędzone do 80km/h BMWu nie zatrzyma się w miejscu. Tym bardziej, że tam jest ograniczenie do 40.
Trzeba brać przykład z Niemców. Tam nie ma PdP. Teleporty to jest przyszłość. A nie takie starodawne tradycyjne PdP.
Tak go Tusk nauczył: żadnych hamulców.
Po kilku latach mówienia/pisania o Tusku, już wystarczy. Tyle miliardów PLN (z polskiego budżetu) poszło na zniszczenie człowieka – a mimo tego im się to nie udało.
Oby każdy szkalujący i bezpodstawnie pomawiający drugiego człowieka za to odpowiedział.
Oby uprzywilejowany kasta wysłuchała twoich błagań.
Zapewne daszek czapeczki przysłonił młodemu dżigitowi Audi. Przejście zapewne widział doskonale.
Piszę już o tej chorobie „daszkowej” od dłuższego czasu.
A wiec, nie tylko mi się wydaje, (bo ktoś inny też to dostrzega), że Ci bardziej agresywni na drodze mają na ogół czapeczki z daszkiem? Nawet zimą czy jesienią, a także po zachodzie słońca.
Ja zawsze jeżdże w czapce z daszkiem, żeby łysiną nie świecić – zwłaszcza, że jak się z auta wysiada to można zapomnieć. Ale jeżdżę co najmniej normalnie, jeżeli nie bezpieczniej niż średnia. Miejcie wzgląd na takich jak ja.
Szybki był
Nikt tam 40 niestety nie jeździ…
Dobrze powiedziane. Ten kto nie stosuje się do przepisów jest nikim.
czyli 90% rowerzystów i ileś tam pieszych jest nikim. No Franiu chyle czoła
Przecież to nie wina Kierowcy, że na drodze ekspresowej ktoś wyznaczył PdP, i to zaraz za łukiem.