06/06/2026
690 680 960

Wielka feta na Arenie Lublin. Motor pokonał Górnika Łęczna i zagra w finale baraży o awans do Ekstraklasy

Aż 15 110 osób oglądało z trybun derby Lubelszczyzny pomiędzy Motorem Lublin a Górnikiem Łęczna. W tym przypadku waga spotkania była niezwykle wysoka, gdyż stawką był finał baraży o awans do Ekstraklasy.

W czwartek na Arenie Lublin rozegrany został pierwszy półfinał baraży o PKO Ekstraklasę. Po zakończeniu sezonu zasadniczego rozgrywek Fortuna 1. ligi, bezpośredni awans wywalczyły Lechia Gdańsk i GKS Katowice. Natomiast o obecność w najwyższym szczeblu ligowych spotkań walczą Motor Lublin, Górnik Łęczna, Arka Gdynia oraz Odra Opole.

To właśnie te dwa pierwsze zespoły zmierzyły się dziś w stolicy naszego regionu. Choć początkowo trudno było wskazać jakiegokolwiek faworyta, to jednak już pierwsze kilkanaście minut meczu pokazało, że to właśnie gospodarze rządzą na murawie. Jednak pomimo bardzo dużego zaangażowania zawodników żółto-biało-niebieskich nie udało się przełamać bramki gości.

Bezbramkowym rezultatem zakończyła się również dogrywka. Tu trzeba wskazać, że Motor posiadał piłkę przez 58 proc. czasu, wykonał 3 strzały na bramkę, gdzie Górnik tylko 1, oraz 11 razy strzelał obok bramki. Gościom udało się to tylko 2 razy. Kiedy rozpoczęły się rzuty karne, na trybunach się dosłownie „zagotowało”. Kibice robili co mogli, aby dopingiem wspomóc swoją drużynę.

Rozpoczął Bartosz Wolski z Motoru i bez problemu posłał piłkę do siatki. Ze strony łęcznian wynik wyrównał Souleymane Cisse. Jednak po chwili Samuel Mraz pokonał bramkarza Górnika. Kiedy zaś Adam Deja spudłował, kibice Motoru już wiedzieli, że tej szansy zmarnować nie można. Marcel Gąsior trafiając pod samą poprzeczką sprawił, że było już 3:1. Damian Gąska z Górnika Łęcznej swobodnie pokonał bramkarza Motoru, jednak kiedy Sebastian Rudol bezbłędnie wykonał strzał na bramkę gości, wynik meczu został ustanowiony. Dla formalności do piłki podszedł jeszcze Daniel Dziwniel.

Teraz ekipa trenera Mateusza Stolarskiego zmierzy się ze zwycięzcą drugiego półfinału. Mowa o meczu pomiędzy Arką Gdynia a Odrą Opole, który właśnie jest rozgrywany.

15 komentarzy

  1. Rolnik z miasta lublin
    Ocena: 0

    Od dawna wiadomo że górnik to taki człowiek co wydobywa wegiel z kopalni aby ludziom w zimie było ciepło więc Ameryki nie odkryto a Motor to wiadomo co to taka siła napędowa co zawsze idzie do przodu i naprzód więc tu też Ameryki nie odkryto wiadomo numer 1 Motor

  2. brawo! jako beniaminek 1ligi zrobiliscie bardzo duzo,gratulacje i powodzenia w niedziele w finale

  3. Ocena: 0

    Co kibice śpiewają, bo ciężko było zrozumieć, oglądając w TV?
    Chodzi mi o tę przyśpiewkę „Freed from desire”…

    • Motor United nananananananana, Motor United nananananananana, Motor United nananananananana, Motor United… Au!
      Nie ma za co! 😀

  4. Rykysy to my to my

  5. Ocena: 0

    Jeden sezon i zjazd. Szkoda Górnika.

  6. Ocena: 0

    POWTÓRZCIE WYNIK W NIEDZIELĘ W GDYNI XD

  7. Polska Wschodnia
    Ocena: 0

    No i wpie…. od świni w Gdyni i tyle waszej ekstraklasy 💪…

  8. Ocena: 0

    Arka Gdynia k….. świnia xD

  9. Myślę, że nie ma się z czego cieszyć, najprawdopodobniej w niedzielę w Gdyni Arka zmiecie Motór z boiska.
    Szkoda mi Górniczka .

  10. Ocena: 0

    Mowie dzieciom, że przekleństwa są złe..
    Idę z dziećmi na mecz z druzyną bez ryzyka.
    Dzieci słyszą przyśpiewki.
    Pierwszy i ostatni raz.
    Chamstwo i prostactwo.