09/06/2026
690 680 960

– Nie wiedziałam, że trzeba dokumentować wydatki. Prezes Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt skazana

Brała pieniądze z konta nie przedstawiając żadnych dokumentów na ich wydatkowanie. Dzisiaj sąd skazał prezes Łukowskiego Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt na karę pozbawienia wolności i zwrot blisko prawie 280 tys. złotych.

Sprawa ujrzała światło dzienne, kiedy to działalności Łukowskiego Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt przyjrzała się Najwyższa Izba Kontroli. Po sprawdzeniu dokumentacji z lat 2011 – 2012 ocena była miażdżąca. Po stwierdzeniu licznych nieprawidłowości, kontrolerzy od razu powiadomili prokuraturę. Okazało się, że Urszula K., prezes ŁTPZ, mogła przywłaszczyć sobie mienie o znacznej wartości. Chodziło dokładnie o kilkaset tysięcy złotych, które to zostały wypłacone z konta towarzystwa, bez żadnego uzasadnionego powodu.

Co więcej, towarzystwo mając podpisane umowy z 28 gminami na odławianie psów, za co otrzymywało pieniądze, nie prowadziło nawet schroniska czy też przytuliska dla zwierząt. Zwierzęta były przekazywane do schroniska w innym mieście. Nie było też prowadzonej rzetelnie dokumentacji odławianych psów, a następnie przekazywanych do adopcji czy też tych usypianych. Jak wyjaśniała później Urszula K., dokumentacja zaginęła i jest niemożliwa do odtworzenia.

W kwietniu 2013 roku Prokuratura Rejonowa w Łukowie wszczęła śledztwo w sprawie wykrytych nieprawidłowości. Jak ustalili śledczy, kobieta regularnie wypłacała pieniądze, które nie miały pokrycia w wydatkach towarzystwa. W 2011 roku było to 69 wypłat na kwotę ponad 155 tys. złotych, rok później 28 wypłat na kwotę ponad 186 tysięcy złotych. Biegli sądowi na część kwot znaleźli dokumenty, z kolei około 300 tysięcy złotych przepadło. Do tego część z faktur okazała się fałszywa, m.in. nie istniała firma, która miała otrzymać zapłatę za transport psów, czy też za wykonanie boksów dla schroniska.

W końcu prezes Urszula K., została oskarżona o przywłaszczenie blisko 300 tysięcy złotych. Od początku nie przyznawała się ona do winy tłumacząc, że pieniądze wydała na weterynarzy czy karmę dla psów. W połowie maja 2014 w Sądzie Okręgowym w Lublinie ruszył proces kobiety. Już na samym początku, zwróciła się ona z prośbą o wymierzenie kary 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, 4500 zł grzywny, zwrotu przywłaszczonych pieniędzy oraz 2 letniego zakazu pełnienia funkcji prezesa ŁTPZ. – Nie chcę narażać się na wieloletni proces – tłumaczyła Urszula K. Sędzia miał wydać wyrok w czerwcu, gdy miało już do tego dojść, kobieta zmieniła zdanie i zrezygnowała z ugody. Sprawa ruszyła więc w normalnym trybie.

Urszula K. w czasie procesu przybrała linię obrony starając się przekonać sąd, że nie wiedziała o konieczności dokumentowania wszystkich wydatków towarzystwa. Sędzia określił jej tłumaczenia jako naiwne i na dzisiejszej rozprawie skazał kobietę na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. Urszula K. ma do tego zapłacić karę grzywny w wysokości 4,5 tys. złotych oraz 3,9 tys. złotych kosztów sądowych. Do tego kobieta musi zwrócić prawie 280 tys. złotych, które niesłusznie pobrała z konta towarzystwa. Wyrok nie jest prawomocny.

(fot. lublin112)
2016-07-21 20:16:36

7 komentarzy

  1. Rachunki może by się i znalazły , ale z solarium i galerii . hehe

  2. Ocena: 0

    10 lat za kradziez powinna dostac. oraz za „oszustwa finansowe” 10 lat ekstra, wtedy by sie dowiedziala

  3. Ocena: 0

    Zabawne. Kara „w zawiasach” oznacza przecież kompletny brak kary. Czyli za kradzież 300 patyków zapłaci niecałe 10 kary. Jakbym miał być złodziejem, to tylko w Polsce…

    • Kobieta musi również zwrócić 280 tysięcy. I tak bedzie do przodu ale nie wiele w stosunku do tego co nakradła.

  4. nie ona pierwsza i nie ostatnia…….tym wszystkim stowarzyszeniom i fundacjom powinien ktoś się bliżej przyjrzeć , niby działają na rzecz realizacji celów społecznych albo pomocy innym, a tak naprawdę to dla wielu niezły interes.

  5. Ocena: 0

    Gdyby to pracownik schroniska ukradł taką dostałby z dychę do odsiadki , ale pani prezes pogrożono palcem i po sprawie

  6. Biedne zwierzęta okradać to już szczyt.