Wieczorem zawyją syreny straży pożarnej. To hołd dla strażaka, który zginął podczas akcji
16:54 22-09-2025 | Autor: redakcja
W poniedziałek, punktualnie o godz. 18:00, strażacy wszystkich jednostek Państwowej Straży Pożarnej w województwie lubelskim, jak też druhowie OSP oddadzą hołd swojemu koledze, który zginął podczas akcji gaśniczej w Michałowie w województwie świętokrzyskim. W pojazdach ratowniczo – gaśniczych uruchomione zostaną sygnały świetlno-dźwiękowe, a w strażnicach syreny.
Tragiczna w skutkach akcja miała miejsce w czwartek, 11 września. Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Michałowie została zadysponowana do usunięcia gniazda owadów błonkoskrzydłych. Należą do nich osy i szerszenie. W trakcie prowadzonych działań owady użądliły naczelnnika jednostki Sławomira Nocunia.
Na skutek tego mężczyzna stracił przytomność i w poważnym stanie został przetransportowany do szpitala. Przez osiem dni lekarze walczyli o jego życie, niestety pomimo ich wysiłków strażaka nie udało się uratować.
Kondolencje i wyrazy współczucia w imieniu całej braci strażackiej rodzinie i najbliższym Zmarłego oraz członkom Ochotniczej Straży Pożarnej w Michałowie złożył już Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek a także prezes ZG Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP Druh Waldemar Pawlak .
… w ostatnim tygodniu zginęło w pracy kilku kierowców zawodowych, paru budowlańców i rolników … zawyjcie też i dla NICH, też mieli rodziny
„*” – to niech sobie kierowcy „wyją” dla kierowców, budowlańcy dla budowlańców a rolnicy dla rolników.
Strażacy pożegnali swojego druha.
A ty głąbie jak chcesz to możesz sobie wyć dla innego „głąba”.
A przeciętny obywatel to ma samemu usuwać gniazdo.
Szkoda chłopa,a tylko czemu nikt go nie chronił z kolegów, też mam takie duże szerszenie pod dachem chałupy ale na razie nie wchodzimy sobie w drogę
Kilka lat temu na forach pszczelarzy, którym szerszenie wyrządzają ogromne szkody wśród pszczół, przeczytałam o genialnym sposobie wyłapywania tych drapieżników. Trzeba półtora litrową butelkę po wodzie przeciąć na wysokości trzy czwarte, górna część bez korka włożyć otworem do dołu do dolnej części butelki, rant zakleić taśma izolacyjna, do butelki wlac piwo do połowy wysokości, butelke powiesić w miejscu, w którym kręcą się szerszenie. Łapią się jak głupie, zwłaszcza wiosna, zanim założą gniazda! Każdy tak powinien dbać o bezpieczeństwo w swoim obejściu, a nie czekać aż zbudują ogromne gniazdo. Polecam ten sposób!
Proponuję uznać grzybiarzy za służbę mundurową. Nawożą las i znajdują niebezpieczne przedmioty. Takim ludziom też należą się przywileje.
Może lepi nie wyjta tymi syrenami, bo ludzie znowu bedo dronów wypatrywać na niebie.
Pora zmodyfikowac tę tradycję
To było już może i ze 20 lat temu.
Działeczki nad jeziorem – sąsiadka przybiegła, że męża coś użądliło.
Robił coś przy dachu, trafił na gniazdo i go 3 owady użądliły w głowę, facet leci przez ręce, blady, kontakt jeszcze był – szybko go zapakowaliśmy do auta i rura do przychodni – jeziora czyli wiadomo jedna lecznica na milion wiosek
Nie wiem czy to mu uratowało życie, może nic by nie było, może organizm sam by zwalczył toksynę – ale się udało, jeszcze tego samego dnia przyszedł z czteropakiem.
Tu smutny koniec, tu się nie udało…
Z błonkówkami nie ma żartów, czasem lepiej odpuścić.