Wymusił pierwszeństwo skuterem, doprowadził do zderzenia. Zobacz moment wypadku
15:37 04-07-2016 | Autor: redakcja
W poniedziałek po godzinie 14 w Bełżycach na skrzyżowaniu ul. Szewskiej z ul. Kazimierską doszło do zderzenia skutera z busem. Jak wstępnie ustalono kierujący skuterem jadąc ul. Kazimierską podjął manewr skrętu w lewo w ul. Szewską, nie ustąpił jednak pierwszeństwa przejazdu busowi jadącemu prosto, w kierunku ul. Rynek. Na skrzyżowaniu doszło do bocznego zderzenia pojazdów.
Na miejscu interweniowało pogotowie ratunkowe oraz policja. Kierujący jednośladem został przetransportowany do szpitala. Trwa ustalanie dokładnych okoliczności wypadku.
2016-07-04 15:24:15
(fot. wideo nadesłane Czytelnik)
kierowca bardziej zainteresowany samochodem niż dzieciakiem…. co za znieczulica…
A niby czemu miałby się nie interesować swoim pojazdem?
bo jest uczestnikiem wypadku i ma taki obowiązek, a nieudzielenie pomocy może skutkować odpowiedzialnością karną i tyle w temacie…
PS. swoją drogą wygląda na to że po prostu jadący skuterem zatrzymał się nie tam gdzie trzeba, a jakby nie zatrzymał się wcale to krzywdy by nie doznał…
Po jakim czasie kierowca wysiada do poszkodowanego, zamiast wezwac pomoc to oglada sobie samochod- wymuszenie wymuszeniem ale mandat sie na lezy za nie udzielenie pierwszej pomocy…
Jak to po jakim czasie? Przecież musiał wyłączyć silnik, zaciągnąć ręczny, odpiąć pas, być może właśnie wziąć telefon żeby zadzwonić po pomoc…. W ułamku sekundy miał wyskoczyć???
Głupszej wypowiedzi dawno nie czytałem. Podążając za tokiem twojego rozumowania mandat powinno dostać jeszcze ze dwadzieścia osób, które stoją i się przyglądają. Przy sprawcy wypadku, a jednocześnie poszkodowanym jakoś tłumów nie widać.
A kto zawinił? Dzieciak? Jestem ciekaw czy miał kartę motorowerowa, i czy skuter był ubezpieczony? I zarejestrowany?
kierowca dramat !!!!!!!!! to nie człowiek…… ogląda samochód zamiast zająć się poszkodowanym człowiekiem… niech bardziej na siłowni pakuje to całkiem mózg mu wypali współczuje jemu bliskim
generalnie dla pana kierownika to art 163 KK
§ 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
A na czym według ciebie miałaby ta pomoc polegać? Poszkodowany jest przytomny, rusza się, siedzi. Co więcej można w takiej sytuacji zrobić poza wezwaniem pogotowia? Dlaczego w tym kraju w sytuacji ewidentnej winy jadącego skuterem hejty leją się na głowę Bogu Ducha winnego kierowcy, który sam jest w szoku?
1. Bezpieczeństwo własne,
2. Zabezpieczenie miejsca zdarzenia,
3. Ocena stanu przytomności poszkodowanego
4. Ewentualnie wołanie o pomocy
5. Ocena oddechu,
6. Wezwanie lub spowodowanie wezwania służb ratowniczych
7. Udzielenie pierwszej pomocy
8. Komfort psychiczny i termiczny poszkodowanego
Gdyby poszkodowany nie potrzebował pomocy to by wstał i odszedł a on nie wstaje…
Przecież napisane jest w artykule, że został przetransportowany do szpitala. Więc z czym masz problem?
Jak by wstał i odszedł to by odpowiadał za ucieczkę z miejsca wypadku, który sam spowodował
przecie skuterowcowi nic bardzo nie było -usiadł, zdjął kask samodzielnie. Trudno tu mówić o zagrożeniu utraty życia
małolaty nie powinny wogóle jeździć naskuterach. już rodzicom się w głowie poprzewracało bo coraz to młodszym dzieciom kupują.rodzice powinni ponosić konsekwencje.
Powinny, powinny. Jak inaczej chcesz wyeliminować głupie geny z obiegu?
i jakbyście nie zauważyli to pierwsze podszedł do chłopaka a później do samochodu
Widać, że ten na skuterze początkowo hamował, ale potem się jakby rozmyślił. Nawet jeżeli kierowca tego busa jest uczulony na idiotów na drodze, to takie zachowanie skuterzysty mogło jego czujność uśpić. No bo skoro delikwent hamuje, to znaczy, że ogarnia, kto jest na pierwszeństwie.
Młody myślał że na gierce gra i że ma kilka żyć , a tu się spotkał z rzeczywistością . Dobrze że busik poruszał się nie wielką prędkością bo inaczej nie było by co zbierać
wszyscy zainteresowani wszystkim poza rannym…
Kilku hejtasi, tutaj niemiłosiernie na kierowcę busa, a co jeden z drugim zrobiłby na jego miejscu – buzi gnojkowi miał dać, czy do cycusia podłączyć?
Niech się fątaś cieszy, że wylądował w Szpitalu, a nie na parafialnym cmentarzu.