O włos od zderzenia z koziołkiem sarny. Dzikie zwierzęta coraz częściej zaglądają do miasta
00:01 25-04-2016 | Autor: redakcja
Spacerujący w centrum Lublina lis w zasadzie już mało kogo dziwi. Na zdjęciach, które otrzymujemy od Czytelników, uwiecznione zostały m.in. sarny i dziki zapuszczające się na tereny miejskie. W zdarzeniach drogowych z udziałem dzikiej zwierzyny na ulicach Lublina prym wiodą sarny, ale trafiają się także kolizje z dzikami i łosiami.
W sobotę, nasz Czytelnik Kamil, zarejestrował niebezpieczną sytuację drogową na ul. Mełgiewskiej. Koziołek sarny, który biegł pasem zieleni, nagle znalazł się na pasach ruchu. Zwierzę przemknęło przed jadącymi pojazdami i pobiegło dalej, w kierunku marketu budowlanego.

(fot. Andrzej – sarny w rejonie ul. Janowskiej)

(fot. Bartek – dzik na ul. Sowińskiego)
2016-04-25 00:09:38
(fot. wideo nadesłane Kamil)
Co robi ich właściciel ?
miasto dla mieszczuchów! precz z dziczyzną!
W mieście jest tyle ludzkiej dziczy, że taki koziołek nie robi żadnej różnicy.
Zbudowaliśmy im drogi to przyszły do miasta…
„Dzikie zwierzęta coraz częściej zaglądają do miasta” – to raczej miasto zagląda do domu dzikich zwierząt.
uważaj co mówisz bo Cię CBŚ zamknie za „ekoterroryzm”… wg wiary katolickiej „czyń sobie ziemię poddaną…” więc za herezje że wszystkie stworzenia mają równe prawa do życia możesz też trafić na stos…
a według żydowskiej i muzułmańskiej jak brzmi lewacka przekładnia?
nie pisislamizuj tutaj
100% racji
„koziołek sarny” ??? czy to zmiana płci samicy w bardzo młodym wieku ???
Kozioł – samiec sarny
i to naprawdę widać nie tylko w miastach. z jednej strony trzeba się cieszyć że jednak przybywa tych zwierząt… w tym roku można to zauważyć wszędzie jest ich bardzo dużo a to nie tylko w miastach, ale też i przy drogach poza miastami. Codziennie jadąc do pracy, czy też wracając z pracy widzę ze znajomymi po kilka jak nie po kilkanaście takich sarenek pasących się przy drodze i to ciągle w tym samym miejscu…
Tak to jest jak człowiek niszczy przyrodę, ciągle budują markety, mieszkania itp, zabiera się terytorium zwierząt to teraz mamy. Nie wspomnę o syfie jaki robi człowiek w lasach…:( to nie ma co się dziwić . Najgorszym zagrożeniem dla Świata, Przyrody jest C Z Ł O W I E K !!!
Spieszyła się na promocję do Castoramy 🙂
Ostatnio malo nie zostalam potracona przez biegnaca sarne na ul. Długosza ciekawe skad sie tam wziela.
pognal na wyprzedaz