05/06/2026
690 680 960

Wjechał w kobietę na przejściu i pojechał na zakupy

Puławscy policjanci ustalają okoliczności wypadku na przejściu dla pieszych w rejonie skrzyżowania ul. Lubelskiej i Gościńczyk w Puławach. Kierujący pojazdem po potrąceniu pieszej odjechał z miejsca zdarzenia.

W poniedziałek na skrzyżowaniu ulic Lubelska i Gościńczyk w Puławach policjanci zauważyli kobietę leżącą na przejściu dla pieszych.

Mundurowi podjechali i udzielili poszkodowanej pomocy oraz ustalili okoliczności zdarzenia, w którym uczestniczyła.

– Okazało się, że kierujący fordem skręcając z ulicy Lubelskiej w ulicę Gościńczyk nie ustąpił pierwszeństwa 57-letniej mieszkance Puław, która prawidłowo przechodziła po przejściu dla pieszych. Kierowca zaraz po zdarzeniu odjechał z miejsca i zaparkował auto przy znajdującym się nieopodal markecie – informuje mł.asp. Ewa Rejn-Kozak z puławskiej Policji.

 

 

Policjanci ustalili, że 84-latek, który kierował fordem robił zakupy. Twierdził, że nie był nawet świadom tego co się wydarzyło. Jak wykazało badanie, był trzeźwy.

Mężczyźnie zostało zatrzymane prawo jazdy. Poszkodowana piesza, po badaniach, z ogólnymi potłuczeniami ciała została wypisana ze szpitala.

2018-01-10 10:43:59
(fot. wideo Policja Puławy)

58 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Obowiązkowe badania dla wszystkich kierowców 60+ co 3 lata, koniec kropka !!!

  2. Dwie sieroty się spotkały na przejściu. Przy takiej prędkości to naprawdę sztuka wejść pod samochód…

    • To w jaki sposób pieszy miał się zachować?
      Na sekundę przed potrąceniem wszystko przebiegało spokojnie i prawidłowo. Nie było podstaw, żeby zakładać, że kieruję niewidomy. Co i kiedy pieszy powinien zrobić?

      • Ocena: 0

        Właśnie też jestem ciekawa jak miała się piesza zachować,.. Widać jak samochód powoli i spokojnie dojeżdża do przejścia, a dopiero na prostej daje gazu… Też bym się nie spodziewała że ruszy z kopyta kilka cm przed zebrą…

      • Ja bym się upewnił, że się zatrzyma, zanim bym przed niego wszedł. Nigdy nie ufam „zatrzymującym się” samochodom.

  3. Prawie święta siostra Apostazja
    Ocena: 0

    Jehzus, Maryja, Józefie świety nieudaczniku seksualny!!!
    Ślepy …uj, czy co ?!
    Słusznie prawko zabrali

  4. Ocena: 0

    To co tam pogromcy pieszych? Jakie tym razem usprawiedliwienie dla ślepej, drogowej mendy?

    Nie mógł wyhamować? Za duża prędkość? Śliska nawierzchnia? Ciemno, mokro i oślepiły go światła nadjeżdżającego z naprzeciwka pojazdu? A może słońce go oślepiło?

    • Oślepiające słońce i pieszy w kapturze.

    • omijał kota

    • Jego poziom umiejętności jazdy jest taki jak twój i twoich wypowiedzi.

    • Pierwszeństwo to nie wszystko
      Ocena: 0

      To jak pogromco kierowców? No i co, pieszej racja, a kto został potłuczony, na szczescie bez poważniejszych obrażeń.
      Jedziesz sobie spokojnie autem, prosto na Ciebie wyprzedza cieżarówka na trzeciego. No i co, ustępujesz, czy walisz w cięzarówkę bo Twoje pierwszeństwo? Pamiętaj jakie by nie były przepisy nigdy nie zwolnią z myślenia i rozsądku.
      W konfrontacji pieszego z samochodem, to zawsze ten pierwszy bedzie poszkodowanym, i dlatego pieszy też powinien dbać o swoje bezpieczeństwo. Slepa wiara w pierwszeństwo może drogo kosztować.
      Oczywiście zdrowia dla Pani, a dla innych wnioski, jakie by nie były przepisy-nigdy nie wiemy kto kieruje autem.

      • Metoda: „jedź byle jak, miej w nosie pieszych – niech oni się martwią o swoje bezpieczeństwo” się nie sprawdza. Nie każdy pieszy nie naprawi zawsze wszystkich błędów kierowców i wcześniej czy później dojdzie do potrącenia. Dzisiaj ten pieszy, jutro inny, po jutrze Ty.
        Zapamiętaj sobie: Nie jesteś doskonały i nieomylny. Jutro Ty możesz leżeć pod samochodem – choć wszystko zrobiłeś dobrze i byłeś ostrożny.

        • Pierwszeństwo to nie wszystko
          Ocena: 0

          Franiu czytaj z zrozumieniem. Kto napisał że kierujący ma jechać „byle jak”? Metoda pierwszeństwa na pasach do końca się sprawdza? Widzisz sa przepisy i wbrew temu Ci się wydaje większość kierowców jeżdzi poprawnie, ale zawsze się znajdze ktoś, kto popełni błąd. Wypadki były, i będą -ale wspólnymi siłami można ograniczyć ich liczbę.
          Zapamiętaj sobie: Nie można pomimo określonym przepisów, bezgranicznie ufać kierującym. Wiadomo wszystkich zdarzeń nie unikniesz, ale do wielu zdarzeń by nie doszło gdyby sami piesi tez zadbali o swoje bezpieczeństwo. szczególnie że to oni sami bedą największymi poszkodowanymi.
          Ten wypadek jest tego przykładem, zielone światło w zadnym przypadku nie uchroniło pieszej. Oczywiście piesza miała pierwszeństwo-kierujący zawinił.
          Tu nie chodzi o to by winić pieszych, ale ich uswiadomić że zadne przepisy nie zapewnią im bezpieczenstwa i tyle.
          Nie wiem czemu pewni forumowicze nakrecaja pieszych na kierujących, i odwrotnie zamiast wspólnym siłami dążyć do ograniczenia liczby zdarzen.

    • Zacznę od tego, że NIE bronię kierowcy, wina jest ewidentna. Ale skoro pytasz, to proszę bardzo: samochód powoli skręca, piesza powoli idzie, *mogło* się tak niefortunnie złożyć, że cały czas była schowana za prawym słupkiem przedniej szyby i faktycznie nic nie zauważył, a jeśli przygłuchy, to i nie usłyszał…

  5. Ocena: 0

    Widzisz Franiu, oto jak się jest nieśmiertelnym na tak przez Ciebie propagowanych PdP. Musisz walczyć dalej z pogromcami. Eksperci 3… 2… 1… start!

  6. Stary spróchniały slepy dziad wjechał w kobitę która przechodziła na zielonym i jej nie widział podobno. Do domu starców tępoto a nie za kierę.
    „R” pusta pało tobie życzę tego samego jak będziesz przechodzil na zielonym aby w ciebie ktoś wjechał zobaczymy kto wtedy będzie sierotą . bezmózgu !

  7. Wiek robi swoje – mógł naprawdę tego nie zauważyć ale jak tak było to zabrać prawo jazdy dożywotnio a jeżeli nie można to np. na 5 lat a później testy psychotechniczne. I bye, bye… Moim zdaniem każdy kierowca po 65 latach żywota powinien przejść badania sprawności do kierowania pojazdami mechanicznymi i od ich wyniku powinien zależeć jego los kierowcy. I tak później co 5 lat lub po każdym spowodowaniem zagrożenia na drodze. Niestety, wiekowi kierowcy to teraz większe zagrożenie niż nawet podpici (ale nie pijani w sztok) kierowcy.

    • Nie przesadzajmy jeszcze niedawno wszyscy do 67 roku mieli być zdolni do pracy, a ty mówisz o 65. Fakt może od 70-75 roku powinny być obowiązkowe badania. Im starszy tym częsciej tak jak z autem.

  8. Tak sobie myślę
    Ocena: 0

    że osoba przechodząca przez przejście pogodziła się z tym, że zostanie rozjechana. Nie zwraca uwagi na nic po prostu idzie przed siebie a widzący inaczej wali w nią i dalej jedzie na zakupy. Tu nie ma co komentować to jest kur…a dramat !!!!

    • Absolwent Wyższej Szkoły Szczerzenia Zębów w Uśmiechu
      Ocena: 0

      Najciekawsze w tym jest, że co raz więcej takich durni.
      Ten tu, chyba wyrapiał gały w lusterka za motocyklami, bo uwierzył, że są wszędzie.

    • Temu służą przejścia dla pieszych aby iść pewnym krokiem bezpiecznie. U nas często trzeba iść z duszą na ramieniu bo jakiś baran w samochodzie nie widzi przejścia i pieszych. Dopóki karą za potrącenie pieszego nie będzie zabranie prawka na pół roku i 1000zł kary, to nic do pustych lbow nie dotrze.

      • Baran jesteś i tyle. Przejścia dla pieszych są po to aby piesi nie przechodzili gdzie im się podoba tylko w określonych miejscach i dzięki temu jest bezpieczniej, a nie po to żeby sobie szli pewnie bez zważania nad tym co się dzieje na jezdni.

        Tu ślepy kierowca potrącił kobietę idącą na zielonym świetle i za to powinien zostać ukarany.

  9. taki 84 latek na bank odpadł by już przy podstawowych badaniach u okulisty …dziwne że nie ma przepisu który by na takie badania kierował kierowców po 55-60 roku życia

    • Dokładnie tak. Żeby zrobić prawko, trzeba przejść badania. I zazwyczaj przechodzi się je bez problemu, bo wzrok i refleks dobry wieku około 20 lat. A gdzie później badania okresowe?

    • A,B,C,D,E........
      Ocena: 0

      tych po 60 do lekarza na badania podstawowe a tych 20-59 na badania psychiatryczne włączając piszących tu „znawców” prawa o ruchu drogowym i „mistrzów kierownicy”

      • Jak kierujących na badania, to i pieszych. Też potrzebują aby zbadał ich psychiatra, z tymi tendencjami do myśli samobójczych.

        O co my tutaj kruszymy kopię. Dziad stary, refleksu prawie brak, niedowidzi, nie słyszy. Znaczy, że nie spełnia warunków pozwalających mu na jazdę. Odebrać prawko i koniec tematu, a nie jakieś niestworzone historie o pędzących samochodach. Po co to komu. Piesi są równie odpowiedzialni za wypadki co kierowcy, tylko tego nie dostrzegacie bo patrzycie z perspektywy pieszego. Przejedz się kilka razy po centrum dużego miasta, sam będziesz klną na pieszych, którzy wskakują Ci pod koła.

  10. Niezły gosciu …jedzie i w zasadzie nic nie jest w stanie go zatrzymać …zdaje się ze jego umysł nie przewiduje jakichkolwiek przeszkód na drodze