Przejechało niemal 200 aut. Tylko kierowca autobusu zatrzymał się przy wypadku
12:59 29-11-2017 | Autor: redakcja
Analiza nagrania z miejsca ostatniego zdarzenia drogowego na skrzyżowaniu ul. Diamentowej z ul. Krochmalną, przeraża. Przez niecałe 9 minut od zderzenia pojazdów do przyjechania straży pożarnej, poszkodowanych minęło niemal 200 pojazdów. Zareagował jeden i był to kierowca autobusu komunikacji miejskiej (nie licząc sprawcy, który po chwili od zderzenia podbiegł do pojazdu poszkodowanego).
Co ciekawe, po upływie ok. 4-5 minut od podejścia kierowcy z autobusu do poszkodowanych, z pojazdu komunikacji miejskiej wyszedł pasażer, który pośpieszał kierowcę.
Przypominamy wszystkim kierowcom, którzy zapomnieli o istnieniu art. 162. Kodeksu Karnego mówiącego:
§ 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
O konieczności pomocy poszkodowanym w wypadku mówi także Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z art. 93. § 1. Prowadzący pojazd, który, uczestnicząc w wypadku drogowym, nie udziela niezwłocznej pomocy ofierze wypadku,podlega karze aresztu albo grzywny.
Od chwili zatrzymania oddechu ofiara ma cztery minuty na przeżycie. Warto zatrzymać się na chwilę i sprawdzić w jakim stanie są poszkodowani. Być może dzięki temu komuś uratujemy życie.
2017-11-29 12:39:04
(fot. lublin112.pl wideo nadesłane)
Porażająca znieczulica.
Kubo , to tak jak pisałem w tym temacie . Była 14:57 to powroty z pracy , kto Ci się zatrzyma ? Jednym ” kichy marsza grają ” , innym ” stolec już główkę pokazuje ” , a jeszcze inni głowę odwracają by nic nie widzieć i nie włóczyć się po sądach jako świadek . Ciekawe że tylko kierowca autobusu zareagował , a w większości kierowców są oni zazwyczaj ” opluwani ” jako ” tłumoki i nieuki ” . Mamy tutaj dobitny przykład . Ów ” tłumok ” się zatrzymał , w ” szpagatowa inteligencja ” goniła do domu na ” słoną zupę ” , bądż ” rodzić stolca ” .
Jakie powroty z pracy jak to niedziela była
napisze jeszcze raz nie wypowiadaj sie gamoniu w sprawie gdzie chcesz nasladowac mysli innych a twoja mama jak zaslabnie o godz 14:57 to co bedziesz rodzil stolca
Tofffik ,czy niedziela , jako wolny dzień od pracy zwalnia z obowiązku przestrzegania art. 93 par. 1 ?
to po ch..j ten kloaczny wywód..? Masz na tym punkcie jakiegoś bzika..?
Nie wiem – byłem świadkiem kilku kolizji i zawsze wysiadałem, upewniałem się czy nikomu się nic nie stało, pomagałem zabezpieczyć miejsce/usunąć pojazdy, zostawiałem swoje dane i dopiero wtedy jechałem.
Jakimś cudem jedyny wypadek jaki widziałem był też tym w którym sam zostałem poszkodowany i do tej pory (a ładne parę lat minęło) widzę facjatę jednego Janusza, który do męża rannej w tym wypadku kobiety wrzeszczał, żeby usunąć samochody bo Jaśniepan Janusz musiał chwilę w korku jechać (bo z 4 pasów ruchu zrobiły się 3). Gdyby nie to, że nie najlepiej się czułem, to pewnie bym mu w ten pysk napluł…
Kubuś, a kilka artykułów temu chciałeś stawiać pod pręgierzem kierowców którzy ośmielili się zwolnić/znacznie zwolnić zbliżając się do zdarzenia drogowego…
Nie widzę sprzeczności.
Jeżeli na miejscu są służby i osobom udzielana jest pomoc (jak w tamtych wypadkach na Witosa) to masz jechać dalej a nie podziwiać. Jak jest zaraz po zdarzeniu i na miejscu nie ma jeszcze służb (czyt. PSP/OSP bo te są prawie zawsze pierwsze) to twoim obowiązkiem jest się zatrzymać i upewnić, że nikt nie potrzebuje twojej pomocy.
Ale to jest akurat prawda, ze czasami zderza sie dwa auta, a nikomu nic nie jeat to tarasuja droge. Mi tez nikt nie pomogl jak mialem wypadek, a w szoku zjechalem ze skrzyzowania. Srodek miasta
A to osobna historia, też mnie to wkurza – ledwo poobijane zderzaki, koła niepoblokowane i zamiast zjechać to włączają „żółte migające światełka służące do parkowania w dowolnym miejscu”.
Telefon, kilka zdjęć dla Policji (gdyby miała być wzywana) i ubezpieczyciela poszkodowanego, za fajerę i zjechać w najbliższe możliwe miejsce (poczekać na Policję/spisać oświadczenie).
To że znieczulica to fakt i wstydźcie się kierowcy… Natomiast co to ma do tych paragrafów? Czy pojazdy postronne uczestniczą w wypadku? Czy była sytuacja zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku? Powoływanie się na te paragrafy jest śmieszne i nie do utrzymania w sądzie. Wystarczyło napisać o wstydzie i znieczulicy – reszta to bajanie strachopirdków.
Każda niebezpieczna sytuacja powinna być traktowana jako sytuacja zagrożenia życia
Nigdy nie wiemy czy poszkodowany nie jest na coś chory, czy nie dostanie nagle ataku szoku, czy w uszkodzone pojazdy nie wjedzie kolejny pojazd
Owszem, nie będą zamykać ludzi z tłumu, chociaż powinni, bo każdy ma obowiązek udzielić pierwszej pomocy poszkodowanemu
Ciekawe czy my będąc w takiej sytuacji chcielibyśmy patrzeć, jak samochody nas mijają i wszyscy są obojętni na nasz los
jak ktos potrzebuje pomocy to albo wola -ludzie,pomozcie!albo podnosi reke do gory ale jak normalnie chodzi obok auta to znaczy ze ogarnie temat.ten artykul to robienie z igly widel.zreszta-jak wiekszosc artykulow na tym portalu.w sobote pewnie znowu bedzie o wielkim smogu bo wiatr bedzie slaby ,temp ok 0 i duza wilgotnosc.
Niesamowite. Czyli wg twego genialnego myślenia osoba nieprzytomna również podniesie rękę i będzie wołała o pomoc?? A może sama pobiegnie do szpitala jak jej się oddech zatrzyma??
10/10
A wy dalej nażekajcie na kierofców z łapanki jak to tak nazywacie
Wojtek daj spokoj
„Profesjonalizdów” z MPK, po łapance w Urzędzie Pracy to masz w 40, 50 i 65 sekundzie nagrania.
Zwłaszcza ten kierowca „38” z 40 sekundy powinien był zareagować.
Zatrzymał się dopiero kierowca Warbusa obsługujący kurs linii „13”.
Jak ci z 50 i 65 sekundy to jechali po drugiej stronie ronda.
Pomału doganiamy kapitalistyczne kraje wysoko rozwinięte. I tak już teraz człowiek dla drugiego jest nikim w Polsce. Niesamowita znieczulica. Jest to wina odpowiedniego wychowania i odpowiednich rodziców, którzy potrafią czegoś nauczyć. Teraz takich jak na lekarstwo.
Jak rodzic ma kogokolwiek nauczyć jak sam tłumok i nic nie potrafi.
Znieczulica….
Takie jest teraz społeczeństwo , każdy , każdemu jest wilkiem , ale kto ma nauczyć wrażliwości empatii , Smartfon , tablet , gry komputerowe????????
Nie znieczulica. Uwazam ze nalezy myslec przede wszystkim o sobie. Kiedys ratowalam czlowieka i okazalo sie za hiv. A ja bez rekawiczek. Skad wiesz czy sie czyms nie zarazisz ?! Albo jedziesz z dzieckiem i soe zatrzymujesz a dzuecko wyje w samochodzie. Albo jaka masz pewnosc ze Cie ktos nie ograbi bo wypadek sfingowany?
Za duzo zlego sie dzieje wokol nas.
Ps. Ja nie wiem czy zatrzymalabym sie widzac wypadek. Okaze sie kiedy bede swiadkiem czegos takiego bo jak pisala poetka” na tyle sie znamy na ile nas sprawdzono”
nie posiadasz nic z humanitaryzmy – jesteś jak zwierze – obyś się wykrwawiła, albo spaliła w samochodzie – nie chcemy, żyć w społeczeństwie z takimi jak ty
Przykro mi ale jak widac to nas – osob wg ciebie nieczulych jest wiecej. Zyjesz wlasnie w takim spoleczenstwie. Bardzo dziekuje za zyczenia – to swiadczy zupelnie odwrotnie o tobie niz chcesz pokazac.
A brawa za uratowanie samobojcy gdzie? W koncu ja- matka dwojki dzieci ryzykowalam zycie aby ratowac nosiciela.
Pisze o tym ze ludzie maja mnostwo powodow by nie reagowac i nie nam ich oceniac. Zaden sad nas za to nie skaze !!
Ooooo… A tu widzę humanizm level hard #żenada
ile razy ty się zatrzymales przy wypadku . nie licząc robienia zdjec
Dlatego zawsze mam przy sobie rękawiczki i maseczke do sztucznego oddychania! A w momencie gdy byłam świadkiem wypadku to jedyne o czym pomyślałam to zaciągnąć ręczny w aucie i wyskoczyłam do poszkodowanej. Nie myślałam czy mnie ktoś okradnie itp. Liczyło się tylko by szybko udzielić pomocy potrąconej kobiecie!
No akurat nie mialam wtedy rekawiczek … facet podcial sobie zyly i jakos nawet nie pomyslalam zeby szukac rekawiczek a w sumie moglam. Nie bede oceniac ludzi – kazdy ma swoje sumienie. Wiem jednak ze juz nie dotkne sie nikogo bez rekawiczek bo kilka dni stresu czy zarazilam sie czy nie … wybaczcie ale to nie emocje dla mnie. Nie chce byc bohaterka i umierac za kogos.
Ja rozumiem. Nie wolno narażać swojego życia i/lub zdrowia a kontakt z krwią obcej osoby może skończyć się zakażeniem nie tylko wirusem HIV. Dlatego właśnie jak już pisałam zawsze mam przy sobie rękawiczki i maseczke. W torebce w mini apteczce miejsca nie zajmuje praktycznie wcale.
Ci co widzieli ten wypadek i byli na miejscu pierwsi powinni udzielić pomocy. Nie ma sensu, żeby każdy kierowca przejeżdżający nawet kilkadziesiąt minut po wypadku zatrzymywał się i sprawdzał co się stało, takie zachowanie może powodować jeszcze większe zagrożenie. Tu jak widać Ci pierwsi nic nie zrobili, reszta która nie widziała zajścia, mogła myśleć, że ktoś już tej pomocy udziela.
Gapienie się na wypadek podczas prowadzenia samochodu też czesto skutkuje następną kolizją.
Ten w srebrnym wszystko widział a stał tam dobre kilka minut z włączonym kierunkiem chcąc zawrócić stojąc w miejscu z którego nie powinien tego robić.
A może pierwsi sprawdzili, wszystko było ok,więc pojechali.
10/10
No ok ale to tylko statystyka. Ja np jak bym jechał ze swoją 2 letnia córka to mialbym zostawić ja sama w samochodzie? Przecież na to też są paragrafy i z tych 200 samochodow jakaś część tez miała ważny powód ale reszty to nie udprawiedliwia
Czego Wy ludzie oczekujecie? Zatrzymanie się przed zieloną strzałką, STOPem czy przejściem dla pieszych to (dla wielu) jest coś niemożliwego.
A ktoś oczekuje, że kierowca będzie się zatrzymywał, wychodził z pojazdu „i jako głupi pieszy” będzie pomagał innej osobie.