04/06/2026
690 680 960

Wiceminister edukacji narodowej w Biłgoraju: Szkołę czeka szereg zmian, uczniowie mają być przygotowani do życia

Zakaz korzystania z telefonów komórkowych, więcej zajęć praktycznych, wzmocnienie podstawowych kompetencji uczniów czy też większy nacisk na komunikację. To tylko część zmian, jakie już niebawem mają zostać wprowadzone w polskich szkołach.

W poniedziałek, 23 marca, w naszym regionie gościła wiceminister edukacji narodowej Katarzyna Lubnauer. W ramach ogólnopolskiej trasy informacyjnej „Kierunek: Kompas Jutra” odwiedziła Szkołę Podstawową nr 1 im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Biłgoraju. Jest to element procesu konsultacyjnego zmian programowych, jakie zaplanowano w polskich szkołach. Reforma stawia na nowoczesne kompetencje, sprawczość ucznia, dobrostan oraz nowe podstawy programowe w postaci edukacji obywatelskiej i zdrowotnej, a jednocześnie zakłada stopniowe odchodzenie od pamięciowego przyswajania faktów.

W wydarzeniu uczestniczyło 300 nauczycieli i dyrektorów z licznych szkół z całego województwa lubelskiego. Na uczestników czekała prezentacja założeń reformy, praktyczne informacje o zmianach, panel dyskusyjny oraz warsztaty. W pierwszej kolejności Katarzyna Lubnauer przypomniała, że planowane zmiany mają zostać wdrożone już 1 września 2026 roku, a więc wraz z nowym rokiem szkolnym. Zapewniała przy tym, że będą one wprowadzane stopniowo. Niektóre z nich już zaczęły funkcjonować.

W tym roku reforma obejmie przedszkola oraz klasy pierwsze i czwarte szkół podstawowych. W przyszłym roku zmiany mają objąć również szkoły ponadpodstawowe. Jak podkreślała wiceminister, polska szkoła powinna być wymagająca, ale także inspirująca i przyjazna uczniowi. Wyjaśniła, że zmiany są konieczne, ponieważ pod względem poziomu wiedzy uczniów Polska znajduje się powyżej średniej 36 krajów OECD. Jednak jeśli chodzi o ciekawość poznawczą, poczucie przynależności do szkoły i dobrostan uczniów, polska szkoła plasuje się na końcu zestawienia.

Dlatego większy nacisk ma zostać położony na praktyczne umiejętności, czemu służyć będą m.in. zajęcia praktyczno-techniczne. Uczniowie poznają na nich podstawowe czynności, które kiedyś były powszechne, a dziś dla wielu stanowią wyzwanie – jak przyszycie guzika czy wbicie gwoździa. Coraz częściej bowiem zdarza się, że młodzi ludzie nie mają kontaktu z podstawowymi narzędziami czy czynnościami życia codziennego.

– Na każdym przedmiocie, poza wiedzą teoretyczną, pojawią się doświadczenia edukacyjne, czyli działania praktyczne, które sprawiają, że wiedza staje się głębsza i trwalsza – zaznaczyła Katarzyna Lubnauer.

Wśród kolejnych zmian wiceminister wymieniła m.in. wzmocnienie podstawowych kompetencji uczniów poprzez dodatkową godzinę lekcyjną, większą autonomię nauczycieli w doborze lektur, większy nacisk na komunikację i słownictwo w nauce języków obcych, a także rozwój edukacji medialnej, ekonomiczno-finansowej i klimatycznej.

Co istotne, w szkołach podstawowych ma zostać wprowadzony ustawowy zakaz korzystania z telefonów komórkowych – nie tylko podczas lekcji, lecz także w czasie przerw. Jak podkreśliła Katarzyna Lubnauer, wszystkie te zmiany mają lepiej przygotować młodych ludzi do życia oraz sprawić, by kończąc edukację mieli poczucie, że szkoła była wartościowym etapem ich rozwoju.

fot. Kuratorium Oświaty w Lublinie

fot. Kuratorium Oświaty w Lublinie

22 komentarze

  1. Ocena: 37

    Za komuny zajęcia praktyczne techniczne były podzielone na „babskie i chłopskie”. Była pracownia dla dziewcząt, wyposażona w kilka maszyn do szycia, kilka kuchenek elektrycznych, zlewozmywaki, szafa ze sprzętem kuchennym. Dziewczyny uczyły się podstaw szycia, szydełkowania, wyszywania, dziergania szalików na drutach, prostego gotowania i przygotowywania posiłków. Równolegle w drugiej pracowni dla chłopców wyposażonej w podstawowe narzędzia do majsterkowania, chłopcy uczyli się napraw drobnego sprzętu domowego, wykonywali zabawki z różnych materiałów typu „zrób to sam”, podstaw elektryki. W ramach równouprawnienia po półrocznej nauce następowała wymiana pracowni, więc chłopcy uczyli się „babskich” zajęć wraz z szydełkowaniem, a dziewczyny „chłopskich” wraz z piłowaniem desek i wbijaniem gwoździ.

  2. Ocena: 31

    Czy długi Nowośmiesznej już spłacone?

  3. Ocena: 26

    Będą uczyć liczenia do dziesięciu i kopania kartofli motyką.

  4. Ocena: 26

    Łapy precz od naszych dzieci.

  5. Ocena: 21

    Degradacja nauczania jest po to by ciemnym społeczeństwem łatwo manipulować

  6. Ocena: 19

    A w Kłodzku była.KO-muchy to najbardziej pedofilska banda.

  7. Ocena: 17

    Katarzyna L. Kwintesencja kobiecości….

  8. Jak twierdzi JE Janusz Korwin Mikke, cytuję z pamięci: „tak się spasła przy korycie, że co najwyżej może reprezentować koło tuczników w podlasiej rzeźni”…:))). To a propos jej inteligencji.

    • Ocena: -3

      Taka opinia źle świadczy o inteligencji J.K. Mikke a raczej mówi o jego złośliwości i braku ogłady nie mówiąc dosadniej.

  9. Czyli wracamy do tego co było wyprodukujemy prostych ciemnych ludzi do pracy fizycznej takich co Państwo będzie mogło łatwo kierować manipulować tzw ciemnogród

  10. Osoba komentująca J
    Ocena: 7

    Straszne.

Dodaj komentarz