Wchodzą tam i myślą, że nikt ich nie znajdzie. Policjanci znają ten numer (zdjęcia)
12:18 27-10-2025 | Autor: redakcja
Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie oraz operacyjni z VI komisariatu, przy wsparciu poszukiwaczy z Komendy Wojewódzkiej Policji, zakończyli poszukiwania dwóch mężczyzn poszukiwanych listami gończymi.
Sprawą 57-latka zajmowali się kryminalni z Referatu ds. Poszukiwań i Identyfikacji Osób KMP w Lublinie. Policjanci ustalili, że mężczyzna może przebywać w jednym z mieszkań w mieście. Początkowo nikt nie otwierał drzwi, dlatego na miejsce wezwano straż pożarną, a dzięki użyciu zwyżki funkcjonariusze weszli do mieszkania przez balkon.
Wstępne sprawdzenie nie ujawniło obecności poszukiwanego, jednak podczas dokładnego przeszukania zauważono go ukrytego w pojemniku na pościel wewnątrz wersalki. Mężczyzna stawiał opór i nie chciał opuścić kryjówki. Był poszukiwany listem gończym w związku z udziałem w oszustwach i przywłaszczeniu pieniędzy na kwotę blisko 1 mln złotych.
Z kolei 27-latka namierzyli policjanci z VII komisariatu wspierani przez poszukiwaczy z KWP w Lublinie. Ustalili, że mężczyzna przebywa u swojej partnerki. Po zapukaniu do mieszkania drzwi otworzyła znajoma poszukiwanego, która twierdziła, że nie widziała mężczyzny. Pomimo tego policjanci zdecydowali się na przeszukanie mieszkania i odkryli, że 27-latek ukrył się w pojemniku na pościel. Poszukiwany był za przestępstwa narkotykowe.
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i trafili do zakładu karnego. Policja podkreśla, że nietypowe kryjówki rzadko chronią przed wymiarem sprawiedliwości, a skrupulatne działania funkcjonariuszy pozwalają skutecznie zatrzymywać osoby ukrywające się przed organami ścigania.

fot. Policja Lublin
Tylko czekać aż któryś do lodówki wskoczy.
Śmiejesz się, ale dawno temu w Lublinie był taki jeden złodziejaszek, który miał w mieszkaniu (mieszkał z matką) specjalnie przygotowaną lodówkę (m. in. wyjęte półki), do której się chował jak przychodziła policja. Podobno kilka razy mu się udało, ale któregoś dnia jeden z funkcjonariuszy zajrzał i do lodówki – do dziś opowiadają anegdoty jak sobie żartowali, że W. sobie chyba nabiał odmroził 😉
Ale wstyd, w takim wieku bawić się w chowanego.
Po co fatygować strażaków ze zwyżką ? Wystarczy toporek żeby drzwi porąbać i utorować wejście policjantom.
Po co rąbać i się męczyć niepotrzebnie? Pożyczyć taran od chłopaków z AT i wchodzą jak dzik w żołędzie.
Jak bedzie pozar to rozumiem, ze mam nie oczekiwać straży tylko czekać aż dostanę swoje wiadro?
w kiblu niech się schowa lub w kolanku pod zlewem
Brawo, miejsce bandziorów i przestępców jest za kratami! Wiedzą cio im grozi i się na to godzą! Ludzie bez empatii, kręgosłupa moralnego i zasad społecznych! Oby nie mieli dzieci, bo to porażka, kosznar mieć takiego ojca! Za kraty i zabrać ukradzioną kasę, czy pochodzącą z handlu narkotykami.
Szukać ich niemiecką metodą. Cienki, zaostrzony pręt i przeszywać nim meble i sterty słomy. Odechce się chowania.
z używaniu zwyżki to mają doświadczenie bo kiedyś stali w oknie xD
hahaha dwa pajace patole