Wbił matce nóż w klatkę piersiową, bo domownicy zjedli wszystkie kotlety. Kobieta twierdziła, że to „wypadek”
00:17 20-07-2018 | Autor: redakcja
Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces 26-letniego Piotra K. z powiatu puławskiego. Na początku listopada ub. roku służby ratunkowe zostały powiadomione o rannej kobiecie. W mieszkaniu znajdowała się nieprzytomna Jadwiga K. z raną kłutą klatki piersiowej. Ostrze zraniło serce doprowadzając do poważnego krwotoku wewnętrznego. Dzięki szybkiej interwencji medycznej, życie kobiety udało się uratować.
Jak ustalili policjanci, sprawcą zranienia kobiety miał być jej syn. Mężczyzna został zatrzymany, jednak nie przyznał się do zadania matce ciosu nożem. Z kolei kobieta przyznała, że zranił ją syn, jednak wyjaśniała, iż był to „wypadek” gdyż wszystko wydarzyło się przypadkowo. Mężczyzna miał się bowiem odwrócić z trzymanym w ręku nożem, a ona stała tuż za nim.
W toku śledztwa wyszło na jaw, że przebieg zdarzenia był zupełnie inny. Tego dnia Piotr K. wrócił do domu kompletnie pijany. Wszedł do kuchni i po chwili zaczął się awanturować. Powodem było to, że rodzina zjadła wszystkie kotlety. Wtedy Jadwiga K. postanowiła uspokoić syna. 26-latek jej jednak nie słuchał, w pewnym momencie chwycił za nóż i ugodził nim matkę.
Kobiecie udało się wyciągnąć nóż ze swojego ciała, po czym schowała go w pokoju. Po kilku minutach straciła przytomność. Prokuratura oskarżyła Piotra K. o usiłowanie zabójstwa. Mężczyzna nie przyznał się tłumacząc, że nic nie pamięta. Tego wieczoru miał bowiem 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Sąd w oparciu o materiał dowodowy, jak też zeznania świadków uznał, że mężczyzna jest winien zarzucanego mu czynu. 26-latek regularnie nadużywał alkoholu, po którym wszczynał awantury. Przynajmniej od stycznia do listopada 2017 roku znęcał się on zarówno nad rodzicami jak też nad dwiema siostrami. W przeszłości był też karany za składanie fałszywych zeznań. W sądzie mężczyzna wyraził skruchę i przeprosił najbliższych.
Mężczyzna został skazany na cztery lata pozbawienia wolności. Karę odbywać będzie w zamkniętym zakładzie dla osób uzależnionych od alkoholu. Wyrok nie jest prawomocny.
(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)
2018-07-19 00:11:33
Za wbicie noza w serce tylko 4 lata pierdla… Szok! Za kradziez samochodow mozna dostac wiecej…. Inna sprawa, ze goscia wypadaloby raczej zamknac w szpitalu psychiatrycznym, bo wczesniej czy pozniej znowu zrobi krzywde innym albo sobie.
takie czasy, że za jakiegoś kundla mogą dać 3 lata, a życie człowieka nie wiele więcej warte
Najpierw pisza, ze mezczyznie grozi dozywocie, a teraz dostaje 4 lata. Wyjdzie po dwoch i znowu rzuci sie na matke z nozem, a karetka juz nie przyjechac na czas. Paranoja. Dac smieciowi 25 lat i niech zdycha w pierdlu. Wszyscy poczuja sie bezpieczniej.
Ale patol… Moze w tym wiezieniu ktos go nauczy szacunku do rodzicow. Matkobojcy raczej nie sa tam szanowani.
wolałbym, żeby w więzieniu ktoś w końcu go nauczył robić…kotlety
To jak synek zabije matke, to kto mu bedzie robic kotlety?
Racja, niech to wezmą pod uwagę inne bezstresowo wychowywane „dzieci”, śmieci.
Ale wyrok normalnie śmiech na sali.
W historii polskiego sądownictwa, znane są bardziej „śmieszne” wyroki. Taka polska „dolegliwość”.
Śledztwo wykazało, że mężczyzna miesiącami znęcał się psychicznie nad swoją rodziną. Zdarzały się groźby, wyzwiska i szarpaniny. – To była kontynuacja sytuacji, która panowała w domu oskarżonego – powiedział sędzia Arkadiusz Śmiech.
głupia kobieta…najpierw go pewnie broniła jak ukradł u sąsiadów jakiś drobiazg…potem kryła większe winy…teraz mało jej nie zabił…a ona wciąż go kryje…
to nie ma znaczenia, ze to jej dziecko, skoro to nierób, bandyta i pijak…dawno powinna wyrzucić z domu…bo na pewno nie był uczącym się dzieckiem do 26 roku życia…
Nic nie rozumiesz… dla matki to zawsze będzie dziecko, choćby najgorsze ale dziecko i bronić go będzie do końca. Woli mieć takiego niż żadnego. Niech bije, kłóci się, kradnie ale to syn. Niech siedzi w pierdlu, ale niech żyje…strata boli bardziej.
Dlatego to właśnie matki powinny mieć prawo do eutanazji takich pasożytów rodzinnych.
Nie groziłyby nadużycia, korzystałyby z tego matki doprowadzone do ostatniej desperacji.
Mega jołop alkoholik , za kotlety prawie zabił matkę !
Karę odbywać będzie w zamkniętym zakładzie dla osób uzależnionych od kotletów…
Dobre!
Dołek z wapnem.. ..
Szkoda wapna. Po prostu dolek…
Co się czepiacie. Przecież wyraził skruchę. Ja bym mu dał 1 m-c robót społecznych. Z poważaniem, Niezawisły Sąd
Zglos sie do Sadu Okregowego w Lublinie. Doskonale tam bedziesz pasowac.